aloes do picia

Patrzysz na wypowiedzi wyszukane dla frazy: aloes do picia





Temat: 1-wszy dzien picia mikstury,czuje sie slabo...
nie powinnaś na początku pić mikstury z greifruta .Leczenie zaczyna się od
aloesu zmiksowanego z wodą w proporcji 1:1. Dopiero po 6 miesiącach zmieniasz
aloes na ekstrakt z grejfruta.



Temat: do osób stosujach aloes+ oliwa+cytryna
Aloes inaczej:
Nalewka na żołądek i problemy wątrobowe (wrzody żołądka):

0,25 l aloesu zmielonego
0,25 l wina wytrawnego
0,25 l miodu
zmieszać i po 9 dniach pić 2x1 dużą łyżkę






Temat: aloes+olej+cytryna-to cudowna mikstura oczyszczaja
Witam,
mam pytanie: czy stoując tę miksturę pana Słoneckiego z aloesem mogę pić
citrosept jakby oddzielnie, np w ciągu dnia?



Temat: któy SOK z ALOESU polecacie?
któy SOK z ALOESU polecacie?
soków jest mnóstwo, czego w ich składzie być nie może? jakiej firmy
sok nadaje się do picia?



Temat: SOK Z ALOESU- właściwości
ma i to jak najbardziej tylko trzeba pic oczyszczony z aloiny wtedy nie uczula
ja stosuje tez kosmetyki z aloesu sa swietne pa



Temat: Jakie zioła można pić w czasie ciąży???
Prosze nie pic Alveo w ciazy!!! Zawiera m.in aloes i zen-szen ( p/wskazane w
ciazy).



Temat: spita? bo ja nie - siedze i smarkam, pije aspirynk
spita? bo ja nie - siedze i smarkam, pije aspirynk
e i herbatke z aloe vera. nienawidze tej niemieckiej chlapy




Temat: ALOE VERA
ALOE VERA
Wszystkie kosmetyki z serii aloesowej a także leczniczy żel do picia w cenie
hurtowej!!
Kontakt: bleblee@gazeta.pl



Temat: W królestwie gorących źródeł i buddyjskich
Jeszcze sobie przypomnialem o aloesie.To sposob z Okinawy. Sushi z aloesem,
ewentualnie jako sashimi przed piciem i masz kaca z glowy.



Temat: A L O E S - sok z aloesu
Jeżeli chcesz pić sok z aloesu /bardzo mądra decyzja/, to pamiętaj żeby był z
gatunku barbadensis miller i bez skórki,ponieważ w skórze jest aloina,która
powoduje uczulenie i może przeczyszczać.. Jest to gat. o największych
wartościach odżywczych i leczniczych.



Temat: czy aloes pomaga na katar sienny?
Jeśli nie ma specjalnych przeciwwskazań, przez jakiś czas można pić sok aloesowy w celu ogólnego wzmocnienia się, ale nie należy go wkraplać do nosa!




Temat: Aloes - kto mi wytłumaczy??
aloes powinno sie zaczynac pic od bardzo malej dawki i tez zalezy kto
dzieci nawet paru kropel
dorosli od malej lyzeczki a nawet od pol
mysle ze forever jest najbardziej zblizone dawkowanie jak chcesz cos wiecej
napisz na priv



Temat: do osób stosujach aloes+ oliwa+cytryna
do osób stosujach aloes+ oliwa+cytryna
mam pytanie odnośnie działania tej mikstury, na co konketnie pomaga?
piję to od dwóch miesięcy i nie zauważyłam żadnych zmian,
chciałabym abyscie napisali jakie pozytywy zauważyliście u siebie



Temat: do osób stosujach aloes+ oliwa+cytryna
to sie wszystko razem miesza i pije czy jak to stosujecie bo ciekawe to mam
duzo aloesu w domu



Temat: Aloes? Jak to z nim jest?
Słyszałam że działa nawilżająco, ale też jest przeciw przetłuszczanu i teraz
nie wiem sama.Ale czy można używać takiego soku z aloesu który jest w aptece,
takiego do PICIA?



Temat: 1-wszy dzien picia mikstury,czuje sie slabo...
Przepraszam pomylilam sie,bo do tej mikstury zamiast wyciagu z grajfluta dodaje
aloes,ale wyciag z grejfluta tez pije tyle ze z woda.
Dzisaj tez czuje sie oslabiona.Moze tez ta dieta mnie tak oslabia?

Edyta.



Temat: mikstura oczyszczająca dr Słoneckiego
Hmmm - sam aloes jest dla mnie bez smaku (bo mam przytępiony tak jak i wech).
Natomiast w miksturze czuję przede wszystkim cytrynę i na drugim miejscu
tłuszcz oliwy (która zresztą pije czasami "solo"



Temat: Czego nie nalezy zamrazac ?
Pij codziennie rano na czczo sok z aloesu, pieknie oczysci jelitka.



Temat: jak długo można przechowywać alocit?
Alocit przechowuje się w lodówce az do całkowitego zuzycia pod warunkiem, ze
pijesz go codziennie. Na butelce od aloesu powinna być data przydatności a
rozcieńczony sok z wodą mozna przechowywać tak długo jak nierozcieńczony.
pozdrawiam.



Temat: Biostymina
Chcesz przez to powiedzieć, że picie alocitu, soku z aloesu, żelu itd można o
kant sobie potłuc?




Temat: trądzik
Też mam cere problemową :( poszłam do lekarza przepisała mi maś za około 50 zł
i nic nie pomogło, zaczęłam stosować aloes nie chce zapeszać, ale po trzech
dniach jest lepiej :) Dobry sposób to picie drożdży, ale ostrzegam okropny smak!



Temat: Zapalenie uszòw
po prostu chodzi o uodpornienie dziecka na infekcje.Z jednego antybiotyku wpada
w drugi- i tak niestety będzie, co chwilę chore uszy.
Biostymina to wyciąg z aloesu(ampułki)do picia, możesz podawać Bioaron C,
Oscillococinum lub inne ziołowe leki uodparniające.
Pozdrawiam



Temat: A moze ziola?
Witam! Dawno mnie nie było... duzo pracy w pracy... Moze sprobuje ziol - juz
teraz pije miete z melisa. A na moje codzienne bole napieciowe moze
sprobowalabym aloesu? Dzieki ml za adres.
Pozdrawiam



Temat: PO OPALANIU...HELP!
jak nie lubisz maślanki, to może kefir albo jogurt? też powinny pomóc. no i to,
co już polecone - Panthenol z apteki - działa łagodząco. pij też wapno. świetny
jest też żel aloesowy Nu Skin (17 zł) - intensywnie nawilża i zpaobiega pękaniu
skóry po opalaniu.




Temat: czy ktoś stosował maseczki aloesowe do włsów
ja piłam sok z aloesu bez efektów



Temat: jak wywołać miesiączke?
Tak, w mojej madrej ksiazce o ziololecznictwie pisza, ze mieta wywoluje
miesiaczke (podobnie np. piolun i aloes) i odradza sie kobietom w ciazy, bo
powoduje skurcze, moze wywolac krwawienie. Ja pilam 1-2 szklanki dziennie.



Temat: Jelitowcy, przeczytajcie artykuł
Witaj ja tez mialam takie problemy i mi pomogla dieta na poczatek. Sproboj
wykluczyc nabial albo gluten, ja nie jem tego drugiego i nie wiem juz co to
jest bol, sproboj ALOESU wystarczy kupic butelke i pic 3 razy dziennie po
lyzeczce z sokiem lub woda. Mi pomoglo bardzo, warto



Temat: Co na wzmocnienie odporności??
Czy mozna pic sok z aloesu samemu przgotowanym?sok wycisniety przez sokowirówke
i zeby sie nie zepsuł dodac miodu i spirytusu?



Temat: Dr Nona-solaria body lotion
mmon napisała:

> Witam Pani Ewo!
>
> Mam pytanie w związku z preparatami dr Nona.Czy Pani o takich słyszała?
> Pediatra polecił mi ten balsam na problemy z wrażliwą skrą mojej
> córeczki.Kupiłam go, choć nie był tani, ale teraz nie wiem czy go stosować,
> gdyż posiada tylko świadectwo PZH, a nie IMiDz.
> Podaję skład:
> Vegetable Oil,Izopropyl Palmitate,Avokado Oil,Cetearyl Glucoside,Izopropyl
> Myristate,Lecithin,Tocopherol,Cetearyl
> Alcohol,Phenoxyethanol,Ethyl,Parabens,Methyl Parabens,Propyl Parabens,Butyl
> Parabens,Jodo Propynyl,Dead Sea Salts
> (Mg,Na,Ca,Cl,K,Si,Li,Br,Mo,Zn,S,Sc,Fe,Mn,Al,F,Co,SO4,HCO3,NO3,PO4)
> Perfume Lavender Pil,Aloe Vera Gel,Jojoba Oil,BHT,Orange Oil,Lactic Acid,
> Tartaric Acid,Glycolic Acid, Salicilic Acid,Asorbic Acid, Gluconic
> Acid,Citric Acid, Rosemary Oil, Thyme Oil, Wheatgerm Oil, Water.
>
> Pozdrawiam serdecznie,
> Monika
>
> Pani Moniko,
Nie znam tego preparatu ani tej firmy, ale sądząc z nazwy i składu nie jest on
przeznaczony dla dzieci, lecz wyłącznie dla dorosłych (czyżby to był lotion do
skóry wymęczonej w solarium?). Nie wiem też, w jakim wieku jest Pani córeczka.
Jednak z punktu widzenia skóry dziecka nie podoba mi się w nim obecność soli z
Morza Martwego (wspaniały składnik dla "dorosłej" skóry, ale za dużo
mikroelementów z punktu widzenia skóry malucha), kwasu salicylowego (można go
stosować w kosmetykach dla dzieci dopiero powyżej 3 lat) oraz innych kwasów o
działaniu złuszczającym (np. winowego),zawartość olejków zapachowych (często
uczulają), żelu z aloesu (wg mnie nie powinien się znajdować w kosmetykach dla
dzieci, które nie ukończyły 1 r.ż., bo często uczula). Radzę też ostrożnie
podejść do jednego z konserwantów (związek jodu), który może działać uczulająco
u osób wrażliwych. Odradzam stosowanie tego preparatu u córezcki. Serdecznie
pozdrawiam.




Temat: Kuracje oczyszczajace
Kuracje oczyszczajace
Wielu z nas stosuje w swoim leczeniu oczyszczanie roznymi preparatami (MO,
aloes, Paraprotex, detox itp.) Pomijam kwesti diety - bo jej przestrzeganie
jest oczywiste.

Ale ja zauwazylam pozytywne efekty kuracji ziolowych, ktore ostatnio sobei
zaserwowalam. Byc moze duze znaczneie ma fakt, ze zanim zaczelam pic te ziola,
bylam (i jestem) na diecie, stosowalam kilka kuracji oczyszczajacych
(chlorella, MO, Paraprotex, probiotyki i suplementy). Kiedys, gdy pilam ziola
- nie czulam takiej poprawy.

Osotatnio stosowalam kuracje ziolowe na oczyszczenie nerek i ukladu moczowego,
potem kuracje ziolowa przeciwpasozytnicza dr Clar, teraz znow na nerwki - a
wczoraj przeprowadzilam pierwsze oczyszczanie watroby (oliwa + sok z grejpruta).
Po okolo tygodniu stosowania ziol na nerki zobaczylam roznice w wygladzie -
skora sala sie mniej zanieczyszczona, mniej syfow i wypyskow. Poza tym czulam
sie jakby lzejsza.
Po kuracji przeciw pasozytom - takze czulam sie dosc dobrze. Mam wrazenie, ze
piolun zrobil troche porzadkow w jelicie. Ale co ostatnio wyczytalam - piolun
ma takze pozytywne dzialanie na nerki.

teraz znow ziola na nerki - i czje se po nich dobrze. Przy czym chce
zaznaczyc, ze pije odwar z ziol - a nie napar (kiedys stosowalam napar z
podobnej mieszanki ziolowej i efekty byly marne).

Wczorajsze oczyszczanie watroby ... no coz, przezylam. Choc w nocy o dziwo
zaiast watroby zaczal mnie bolec pecherz (rano w moczu mialam troche bialka i
ketonow, ph kwasne - przynajmniej tak pokazuja magiczn" paseczki do badania
moczu w domu). Watroby nie czulam specjalnei podczas tej kuracji i jeszcze
niestety) nie bylam na dluzszym posiedzeniu w toalecie (pomimo, ze pilam sol
gorzak i ziola przeczyszczajace, ale moze to dlatego,z e wczoraj malo jadlam
przed zabegiem, a po godzinei 14 nei jadlam juz nic i malutko pilam).

Planuje kolejne oczyszczanie watroby za 3 tygodnie.
Od dzisiaj znow zaczynam pic ziola na nerki (pije dwa razy dzienie).

Polecam Wam sprobowac wspomoc swoje leczenie ziolami. Wspomoze to wyplukiwanie
toksyn i pozbycie sie kwasu moczowego oraz ewentualnych zlogow.

Pozdrawiam, Asia
(p.s. przepraszam za literowki, ale sie spiesze).




Temat: Silne antybiotyki ziolowe
ja przeczytałam o takich sposobach na gronkowca:Kuracja na gronkowca złocistego

Do omówionej niżej kuracji niezbędne są następujące produkty:

Miąższ Aloesowy
Mleczko pszczele
Lite,Odżywka multiwitaminowo-mineralna
Czosnek z tymiankiem
Galaretka Aloesowa, w przypadku wystąpienia objawów zewnętrznych w postaci
wrzodów lub czyraków .
Pierwszych efektów kuracji można się spodziewać od tygodnia do dwóch, ale
zależy to od odporności immunologicznej oraz stopnia zanieczyszczenia
organizmu. Po ustąpieniu objawów powinno się w dalszym ciągu kontynuować
kurację a najlepiej powtórzyć ją trzykrotnie. W czasie kuracji wskazana byłaby
zmiana sposobu odżywiania na dietę wegetariańską lub pół wegetariańską oraz
picia 2 - 2,5 l płynów, najlepiej czystej wody lub soków.

1.Miąższ aloesowy:

przechowujemy po otwarciu w lodówce, max. przez 3 m.-ce
przed użyciem wstrząsamy
zażywać na 1/2 godz. przed posiłkiem w ilościach :
1 tydzień : 3 razy dziennie - 1 łyżeczka od herbaty ,
2 tydzień : 3 razy dziennie - 2 łyżeczki od herbaty ,
3 tydzień : 3 razy dziennie - 1 łyżkę stołową ,
4 tydzień : 3 razy dziennie - 2 łyżki stołowe .
łyżeczkę z chłodnym miąższem bierzemy do ust, ogrzewamy w ustach, płuczemy jamę
ustną, płuczemy gardło a następnie połykamy małymi łyczkami. Chodzi o uzyskanie
dodatkowego efektu terapeutycznego dla ust i gardła.

2.Mleczko pszczele:

Pierwszą tabletkę używamy rano i ewentualnie drugą, w razie potrzeby do godziny
14.
Późniejsze użycie może spowodować kłopoty z zaśnięciem.
Zamiast mleczka pszczelego można także używać odżywki multiwitaminowo
mineralnej - Lite

3.Odżywka multiwitaminowo mineralna Lite:

1 miarka rozpuszczona w 1/4 l. letniej wody ( słoik ), pijemy rano po śniadaniu
jeżeli mamy zbyt niską wagę , lub zamiast kolacji przy wadze zbyt wysokiej .
Po otwarciu przechowywać w lodówce .
4.Czosnek z tymiankiem :

3 razy dziennie po 2 tabletki na 1/2 godz. przed posiłkiem.
5.Galaretka Aloe Vera :

smarować grubiej zaatakowane miejsca, przykryć gazikiem i przykleić plastrem .
zmieniać opatrunek ok. minimum 3 do 4 razy dziennie .




Temat: Wermut,wermuty.
Klasyczne wino, a więc czysty sfermentowany sok z winogron, pijemy tak naprawdę
od kilku zaledwie stuleci. Przez całe tysiąclecia smak wina poprawiano na różne
sposoby. Można powiedzieć, że przez wieki ludzie znacznie częściej pili
wermut niż wino. Zaczęło się to już w starożytnej Grecji, gdzie do wina
dodawano często miodu i żywicy aby uodpornić je na zepsucie. Dzisiejsza retsina
jest tylko dalekim echem starodawnej tradycji. I to nie najgorszym. Jako
dodatek mogła się na przykład zdarzyć smoła. Aromatyzowanie win ziołami,
korzeniami i miodem było w starożytności dowodem przynależności do elity. Wino
czyste, takie jakie dziś cenimy najbardziej wówczas pijał tylko plebs.
Wermut, którego nazwa pochodzi od niemieckiego słowa oznaczającego piołun, choć
w swej obecnej postaci powstał we Włoszech w XVIII wieku, miał wielu
prekursorów. Wśród nich byli lekarze i aptekarze, jako że wino służyło często
do przygotowywania ziołowych roztworów leczniczych. Pierwszy wermut był
dziełem Antonio Carpano, kupca winnego z Turynu, którego firma istnieje do
dziś.
Chociaż dokładne receptury wermutów stanowią pilnie strzeżoną tajemnicę każdej
firmy, wiadomo mniej więcej jakie przyprawy i dodatki wchodzą w ich skład.
Każdy wermut zawiera około 75% wina bazowego. Jest to białe lub czerwone wino
naturalne, którego fermentację zatrzymano aby zachować naturalny cukier
winogron i świeży owocowy aromat. Do wina bazowego dodaje się tak zwanego
ekstraktu, który stanowią destylaty i zalewy alkoholowe ziół i korzeni. To one
właśnie nadają wermutom charakterystyczny, silny ziołowy posmak. Podstawowe
składniki większości wermutów to piołun, od którego wzięły swoją nazwę oraz
aloes, anyżek, kardamon, kolendra, rumianek, rozmaryn, czarny bez, szafran,
szałwia i wiele innych.
pozdrawiam
winersch GTB



Temat: mały standardowo chory, znowu leki:(
Sok z cebuli bez cukru : miksuje cebule i dzieki temu robi sie papka.
Odstawiam do lodowki, po 2 godzinach przyciskajac lyzeczka i przechylajac
naczynie wylawiam okolo 1 lyzeczki soku. Pod koniec dnia soku jest wiecej ,
czasem dodawalam odrobinke soli. Potem papke mozna uzyc do zupki,kotlecikow.

Z testami alergicznymi jest ten problem ze wykrywaja tylko alergie IgE zalezna.
Moze sie okazac ze nic nie wyjdzie wiec najlepiej obserwowac dziecko i stosowac
diete eliminacyjna by dowiedziec sie co Tymkowi szkodzi. Pamietaj ze reakcja
alergiczna moze wystapic nawet kilka dni po podaniu.
Generalnie trzymaj diete antygrzybiczna.

Z tym piciem to duzy problem. A co sadzisz o soku z marchewki wlasnej roboty
ktory mozesz rozcienczyc woda. Moim zdaniem on w naturalny sposob jest slodki.
Moze picie slomka bedzie bardziej interesujace?

Dobrze wiem jak to jest gdy nie masz lekarza pomocnego w leczeniu. To stanowi
duze obciazenie psychiczne ale na wielkie szczescie masz dostep do forum! To
sie liczy, ja rok temu bylam strasznie przybita nie wiedzac z czym walcze i
dlaczego coreczka mi choruje.Rozumiem ze Tymek moze miec jakby naturalnie niska
odpornosc i dlatego choruje dodatkowo czesciej.

Kiedy zaczelas leczyc candide?

Przyszlo mi do glowy by powalczyc o odpornosc mikstura Sloneckiego. Mozesz
kupic ksiazke za 20pln (na jego stronie sa namiary jak to zrobic) i spokojnie
podawac malemu miksture. Ja to robie od tygodnia wiec nie moge powiedziec czy
metoda jest skuteczna ale generalnie aloes przeciez dziala na zwiekszenie
odpornosci.
Witamine C podaje 2 razy dziennie po 100, czyli taka mala tabletke rano i
wieczorem. Witaminy C nie mozna przedawkowac wiec sie nie martw, dodatkowo
sprzyja walce z grzybem bo zakwasza srodowisko.

Kup czosnek w aptece w formie takich granulek z olejem z czosnku. Zacznij
podawac malemu po kropelce.

Napisz co podajesz malemu do jedzenia.

Powodzenia
Anna Kamila




Temat: Jak długo mam czekać aż zacznie jeść?
Próbował pediatra podac cos na apetyt np. biostymine, czy bioaron C, zamiast
tego sanostolu- czasem witaminy moga osłabiac apetyt.
Może za bardzi się starasz, nie można podtykac co i rusz cos innego. Ustal stałe
godziny jedzenia i jak nie zje w porze posiłku o 13, to kolejny posiłek w
kolejnej porze posilku, a nie biegnij z talerzem z czymś innym, niech Ci na tym
tak nie zalezy, bo to zniechęca dziecko. Jedzcie razem, to samo- 21m to kawał
baby:-)Sinalk próbowałas podac?2xdz zamist mleka, a jak nie to samo wapno w
syropie czy tabletkach i tez da się żyć.
Nie roumiem tez jak niejadkowi można proponowac czekoladę ? A kto nauczył jeśc
frytki?Przepraszam, bo to co napisze to nie rada, ale sami rodzice uczymy
nieprawidlowości w zywieniu, sami sobie je fundujemy. 2 latek to całkiem
świadomy maluch z wyrobionymi nawykami zywieniowymi- gdzie byłas rok temu?czasem
zniedbania w jadłospisie ciagną sie i ciągna.
jedyna rada to liczyc na to, ż edziecko damo się nie zaglodzi jesli jest zdrowe.
Drugie wex pod uwage, ze dziecko potrzebuja jedne więcej, inne mniej ejdzenia-
ile Ty czy mąz jedliście w tym wieku, jak to u was było?Poza tym alergicy zwykle
kuleja z patetytem a dieta jest ograniczona. Ustal stałe posiłki , nie dawaj nic
z przekąsek miedzy posiłkami, nie podawaj słodkich napojów, herbatek i jedzenie
wspólnie, razem z wami przy jednym stole o stałej porze,a jak nie zje to kolejny
posiłek za kilka godzin. Ja nie widze wyjścia. jak pisałam odstawiłabym witaminy
i podała same wapno, zaś do tego biostyminę- ampułki 10 szt. do picia-
skonsultuj z pediatra swoim, to wyciag z aloesu, to samo bioaron c- obok poprawy
apetyty podnosza odpornośc.
Zamiast wędliny i parówek udus mięsko- szynkę, polędwicę, karkówke, i daj do
ręki z ta sucha bułką. makarony wybieraj z róznych mąk. Moze ryby?Sisz sobie
całe menu w ciagu dnia i zobacz ile tego jest. Przy takim ciagłym niejedzeniu
moze warto wybrac się do gastroenterologa?napewno nie nalegaj i wyluzuj- dziecko
widzi jak Ci zalezy i robi tez na przekur. B



Temat: Gojenie krocza- Wasze sposoby, rady ...
akve, nie masz ty czasem problemów z poziomem cukru?
Bo jeżeli tak, to większość "dobrych rad" się na nic nie zda. Pozostaje ci
tylko wzmocnic się "od środka" jakimiś homeopatycznymi granulkami, aloes działa
cuda (ale tylko wyciąg z liścia bez skóry, to co jest w skórze porażnia), jak
to się ładnie nazywa: "polepsza biologiczną sprawnośc tkanek", co w praktyce
oznacza szybkie gojenie się ran (piłam tez w poprzedniej ciąży i rana po
cesarce goiła się błyskawicznie, przede wszystkim ja na drugi dzien byłam na
nogach, a cesarka była pionowa i w pełnej narkozie, nie "lighcik" jak to
dzisiaj).
Jest jeszcze jeden sposób, doraźny, powiedziałabym, ale to urządzenie trzeba
wtedy mieć: światło spolaryzowane powoduje dziesięciokrotnie szybsze gojenie
się ran, naświetlania stosuje się oczywiście u wszystkich, ale doskonale się
sprawdzają u osób mających problemy z gojeniem się ran, czyli u cukrzyków
własnie albo przy dolegliwości zwanej owrzodzeniami podudzi, co "normalnie"
leczone praktycznie się nie goi. No więc myślę że na krocze zadziała, ja mam
zamiar to stosować (bo akurat jestem szczęśliwą posiadaczką), w kwestii
szczegółów zapraszam na:
jola.wie@gazeta.pl (napisz skąd jesteś ew. w którym szpitalu będziesz rodzić)

Ja osobiście 11 lat temu stosowałam zalecane wietrzenie, suszenie suszarką po
wyjściu z toalety (po umyciu oczywiście), okazjonalnie psikałam oksycortem, bo
na jednym ciasnym szwie zrobił mi się stan zapalny, a chciałam za wszelką cenę
uniknąć interwencji lekarskiej. Nie jestem przekonana, czy te wszystkie zabiegi
przyczyniły się do przyspieszenia gojenia, raczej miałam uczucie ciągłego
ciągnięcia i suchości (antonim elastyczności) i nie wspominam tego najlepiej.
Maść z antybiotykiem na podpasce to chyba nie jest zły pomysł, nie dosyc, że
działa "osłonowo" na ew. bakterie to jeszcze daje "poślizg" ew. szwom (nie
czepiają się)



Temat: wątek o produktach z Biedronki
Hehe, japonki też sobie kupiłam i jeszcze żyją )))
Ponieważ mleka z B. używam tylko do picia, ew. kawy, to nie mam mu nic do
zarzucenia i chora jestem, jak mam przepłacać za jakieś Łaciate;/
Sok jabłkowy riviva czy jakoś- bardzo pyszny (tylko taki sok pijam, z dodatkiem
syropu miętowego).
Woda mineralna gaz. z tych najtańszych (polaris chyba), jak dla mnie spoko, ale
może ja mam wypaczony smak, bo wszystkie wody smakują wg mnie tak samo
Masło osełka górska (mniam!)
śmietana (mleczna kraina?) bardzo dobra, jak również jog.nat. Tola,
Ser biały, śmietanka eliza- popieram- bardzo dobre,
Chleb tostowy- no moi drodzy, najtańszy, jaki widziałam, a bez zarzutu;
Słodycze (wszelkie). Biedronka ma podróbki takich batonów jak mars, snickers,
bounty, ciasek pieguski, delicji, no różnych firmówek w każdym razie i są
przepyszne!
Makarony (taki drobny babuni używam i do spaghetti, chyba pastani),
Z chemią jestem ostrożna, ale ostatnio odkryłam żel pod prysznic essence
oliwkowo-aloesowy. Jak palmolive (super zapach, no i wysypki żadnej nie
dostałam , od tej pory będę go kupować.
Jeśli chodzi o ręczniki, czy papier, to mimo, że tańszy- wcale niekoniecznie się
opłaca. Melodia jest cienka i żeby się podetrzeć bez niespodzianek, muszę jej
użyć 2 razy więcej niż velvetu.
Pieluszki DADA (nigdy więcej drogich papmersów!) i chusteczki DADA (najlepiej
lawendowe . Przetestowane dermatologicznie na moim niemowlaku
Płyn do naczyń TYMEK. Nawet lepszy niż ludwik, który się skiepścił totalnie.
Patyczki, płatki i wkładki higieniczne.
Maszynki do golenia (kupuję sobie męskie, bo się bardziej kalkulejszyn). GENT chyba.
Przeleciałam z pamięci po wszystkich półkach, ale na pewno coś pomyliłam
W każdym razie biedronka rulez;P




Temat: nexium
> Moja Misia miala pylorostenoze.
Domyslam sie, ze miala zabieg i po klopocie? Mam nadzieje, ze sie dlugo nie meczyla.

> pokarmowego...po co go jednak stosowac skoro mamy Nexium ...;)
Od przespisania banana % by nie dostal :) Jej, dobrze, ze mi pomoglas pozbyc sie
watpliwosci co do tego leku i lekarza, bo myslalam, ze to ze mna cos nie tak.
Testy oczywiscie zrobie i do swojego ogolnego sie przejde z nim moge rozsadnie
porozmawiac. Pediatre tez zmienie chyba, bo z nia rozmawialam i ona sie nie
zdziwila dawka i czaem podawania.
Rok za nia chodzilam zeby dala mi skierowanie do ortopedy. Nozki
malejukladaja sie w delikatny x (badania krwi pod katem krzywicy nie zlecila),
ale lewa zaczela bardziej sie wyginac, wiec zaczelam ja meczyc, zeby mi chociaz
powiedziala jak mam z nia cwiczyc...niestety nie wiedziala i wkoncu dala mi to
skierowanie.

Wracajac do gastrycznych problemow. Marta, ja tez uwazam , ze lepiej by bylo,
zeby Twoj maz zaczal od ziolek :) Ostatnie noce poswiecilam tej tematyce. Jak
sie okazuje jest mnostwo sposobow na ulzenie sobie, nie szkodzac przy okazji.
POdobno jednym ze skuteczniejszych sposobow jest ocet jabkowy (moja mala
wlasnie z owocow codziennie chce jablko, za innymi tak nie przepada). 2 lyzeczki
octu na szklanke z woda, ktora sie pije podczas posilku. Majeranek czyni cuda
parda.w.interia.pl/110.html
www.homeremediesweb.com/acid_reflux_home_remedy.php na tej stronie w
komentarzach, ludzie podali mase sposobow, ktore wyprobowaliorganic troat coat +miod
extra virgin olive oil przed snem lyzeczka
papaja
codliver oil
licorice (moze wiecie gdzie to dostac i jak po polsku sie to zwie)
aloe vera -oczywiscie
....duzo tego, ale warto poczytac. Od dzis zaczynam od oliwy, papaja i activa.
Ocet obiecal wyprobowac znajomy na sobie wpierw :)
O candidoze tez pytalam pediatre, ale zbagatelizowala... znalazlam jednak
latwy sposob zlokalizowania jej : Napluc do szklanki z woda i obserwowac przez
godzine co sie ze slina dzieje. Jak zaczna sie robic niteczki, to jest duze
prawdopodobienstwo candzi :) Mam juz pare osob, ktorych bede zmuszla do plucia
do szklanki ;)




Temat: Co na ranki (wszędzie) po drapaniu?
to ja ponownie, chyba muszę naświetlić do końca sprawę...
Julka ma zdiagnozowaną alergię. Na ostatniej wizycie, która była w sierpniu
pani alergolog powiedziała, że dziecko wychodzi powoli z alergii. Czy to
prawda, cięzko mi stwierdzić. Zgodnie z zaleceniem zaczęlismy jej rozszerzać
dietę. W ostatnim tygodniu zaczeliśmy podawac Julce gluten. Przetwory mleczne
Julka jadła już od tej wizyty, natomiast mleko w czystej postaci pije ok. 2
miesięcy, ale bardzo rzadko, bo 2 razy w tygodniu po 1 szklance.
Skóra jej zwykle w okresie zimy jest całkiem ładan, tzn. nie ma jakiś
wyprysków, w zasadzie się nie drapie. NIe jest może ekstra nawilżona, raczej
sucha, ale ogólnie sprawia dobre wrażenie. Stan skóry zawsze pogarsza się
początkiem lutego i od tamtej pory, Jula drapie się. Niby nic nie widac, a ona
się drapie. POtem pojawiają się krosteczki najpierw takie jakby białawe, potem
już skóra wokół robi się czerwona. Zyretc podajemy zawsze właśnie od
lutego ,ale teraz go odstawilismy, bo wybieramy się ponownioe do alergologa i
mamy nadzieję, na testy skórne.
Dodatkowo skóra na głowie nie wyglada zachęcająco, tzn. są takie łuski,
praktycznie od niemowlaka, kiedy to poajwiła się ciemieniucha, z którą niczym
nie moglismy sobie dac rady. Dermatolodzy przepisywali różne specyfiki do
zrobienia i to pomagało, ale doraźnie, po odstawieniu wszystko wracało do normy.
Zastanawiam się, czy ten krem regenerujący A-dermy, można stoswać jeśli
istnieje podejrzenie uczulenia na gluten? On jest na bazie owsa.
Kąpaliśmy Julkę też w róznych specyfikach: oilatum, Balneum Hermal Plus, Der-
med, Hasconsan, krochmal, swego czasu nawet gotowaliśmy wodę do kąpieli. teraz
używamy sporadycznie Oilatum i Balneum Hermal Plus. Dodam, ze Julka ze względu
na swoją chorobę (przepuklina opnmowo-rdzeniowa) przynajmnije 2 razy w tygodniu
musi mieć wodne masaże, a wtedy do wody nie można dodac żadnego z tych
specyfików.
Aha, i zgodnie z radą przestałam uzywac już Aloesu, i próbujemy teraz Alantan
Plus (krem).
i zatem ja nadal nie wiem co robić?
Dziękuję za dotychczasowe odpowiedzi, może jeszcze teraz ktoś coś mi napisze,
bo mam wrażenie, że nic już sama nie umiem wymyslic.
Aga.




Temat: czerwiec 2004 - czekam na Was!
a u mnie koszmarne dni trwaja...
witam po krótkiej nieobecności,szczególnie pozdrawiam nowe mamusie.Bardzo mi
miło,że ktoś nowy nas tu odwiedził.Niech nasze forum sie rozbudowywyuje,bo
naprawde jest miło,choć nie zawsze się ma na nie czas.Tak jak ja na
przykład.Postanowiłam,że nie Zdecyduję sie na kolejnego bobasa,gdy mąż będzie
miał prace poza naszym zasięgiem na tak długo.Bycie samotną mamą,jest naprawde
wykańczające.Przynajmniej u mnie ostatnio.Dobrze,że moja mam jest na miejscu i
mnie wspiera.

W telegraficznym skrócie-pamiętacie moje problemy z brakiem kupki u Niki.Po
aloesie,którego źle zniosła, a który przypisano w centrum matki polki
kompletnie się rozregulowała.Po nocach z bolącym brzuszkiem,zdecydowałam sie go
odstawić.Teraz jednak pozostało jej to nocne budzenie z płaczem.Od godz, 2 w
nocy -tak co godzinę.chodzę nieprzytomna.Nie wiem czy ją coś jeszcze boli,czy
to emocjonalny problem.Zaczęłam dawać sok jabłkowy.Może to po nim ma takie
bóle.Więc teraz mam odstęp by to sprawdzić.Ale z drugiej strony kupka sie
pojawiła sama,bez pomocy czopka.Nie wiem jednak czy to soczek czy kwas
mlekowy.Wczesniej nie działały teraz może i tak.Ale te nocne pobudki.dlaczego???
Choc czytam,że to nie tylko u mnie taki problem

Moja malutka przechodziła też od niedziel tzw. trzydniówkę-mega gorączka i
wysypka.Pomogła homeopatia.Ale dziecko wyglądało okrutnie-czerwona,senna albo
płaczliwa nawzajem.dzis miałysmy mieć szczepienie ,a teraz przerwa na 3
tygodnie-trzeba odczekać swoje.

Ja też mam problem z butelką.Wracam do pracy za 3 tygodnie-a mała w ogóle nie
chce pić z butelki.Dałam kubek niekapek-też się nie sprawdza,bo mała go
traktuje jako gryzak na dziąsełka ,które ją chyba swędzą.I co ja mam robić?
Soczek podaję łyżeczką-do łyczeczki jak najbardziej chętna,ale nie wyobrażam
sobie by tak mleko podawać,które szybbko wystygnie.mam butelki aventu i smoczki
również.Niby są super,chwalą je inne mamy ale moja za cholerke nie chce tego
mieć w buzi.Ja też poprosze o jakieś złote środki na ten problem.

Od poniedziałku zupki wprowadzamy.Zobaczymy co i jak...

Uciekam,bo me maleństwo jesze niespokojne po tej chorobie i już mnie
woła.Zresztą zrobiła sie ostatnio bardzo niedobra,sama się nie chce bawić,tylko
noszenie na rękach i to w ten sposób by cały świat widziała.A jeśli opór jej
sie postawi to marudzenie i krzyk.

pozdrawiam pa



Temat: mały standardowo chory, znowu leki:(
Czesc Aga

Robie obecnie badanie pierwiastkowe wlosa, wyniki beda 2ego lutego bo czeka sie
faktycznie 3 tygodnie. Przesle je potem do doktora Janusa i on za niewygurowana
oplata przedstawi co i jak powinnam podawac dziecku w celu uzupelnienia
niedoborow ewentualnych. Jak bede juz miala opinie na ten temat to sie podziele.

Jesli chodzi o maselko to robilam wszystko by moja mala nie reagowala
alergicznie na nie. Kupowalam to o najwiekszej ilosci tluszczu czyli ponad 70%
a potem klarowalam. Niestety moja mala reagowala i po 3 tygodniach kupilam
polecana przez lekarza "od biorezonansu" margaryne Rama olivio. I mimo ze nie
jadlam takich tworow wczesniej podalam malej. Z cala pewnoscia nie reaguje na
nie alergia i wogole uwielbia to "maselko", natomiast posmarowanego oliwa
chlebka ryzowego nie chce.

Postaraj sie na naprzyklad 1,5 miesiaca wyeliminowac mleko w kazdej
postaci,cukier,gluten. To sie da zrobic. Zapewniam cie.

A jaki poziom candidy mial Tymek i jakim badaniem stwierdzony?

Nie kazdy lek ma odpowiednik w tabletkach, ale sporo ma. Na opakowaniach z
tabletkami jest napisane ze nie dla dzieci i pediatra wytlumaczyla mi ze to z
powodu dawek ktore sa tak obliczone by czlowiek dorosly przyjmowal cala
tabletke bez dzielenia jej. Dziecku najczesciej tabletke trzeba podzielic i
wtedu nie ma sie pewnosci ile substancji czynnej jest w podanej dawce. Mysle
jednak ze poziom bledu nie jest duzy. Wiem natomiast ze dzieki takiemu
podawaniu leku, nie podaje syropu awiec cukru.
W aptece czasem pytaja czy to dla dziecka wiec mowie ze forma syropu odpada bo
dziecko jest uczulone na cukier wiec syropu nie moze.

Nie kupuje gotowych sokow. Robie je w sokowirowce bo mam wtedy pewnosc ze nie
jest stary . Jest go duza ilosc wiec pijemy cala rodzina a dodatkowo jest tani.
Moze jednak oplaci sie zainwestowac w sokowirowke.

ps wczoraj u mojej malej zaczelo sie rozwijac jakies wirusisko i traktuje go
(wirusa) kapsulkami z czosnkiem, aloesem, tantum verde, vit C, a w lodowce robi
sie sok z cebuli. Nosek 3 razy dziennie nawilzam woda morska. Moze pokona tego
wirusa.
Anna Kamila




Temat: jak Wam sie uklada z matkami
Czesc
Teraz mam nawet dobry kontakt z moja mama, ja mieszkam w innym miescie, wiec moge w pelni decydowac o sobie sama, mama za wiele sie do mojego zycia nie wtraca, choc probowala nie raz, ale ja nie pozwolilam na to.
Moja mama jest osoba bardzo nerwowa, o bardzo slabym charakterze, slabej woli. Gdy bylam mala dziewczynka, mama byla dla mnie najwazniejsza osoba w zyciu, bardzo ja kochalam, aloe gdy zaczelam dorastac i rozumiec juz co nieco powoli stwierdzalam, ze przez nia mam wiele problemow. Otoz pelna kontrola nade mna, nie mialam nawet swojego pokoju, nie chciala spac z tata, bo palil papierosy i ogladal telewizje do pozna, spala wiec ze mna, choc moj starszy brat i siostra mieli swoje pokoje i wiecej prywatnosci. Ja praktycznie nie mialam zadnej. Ona uwazala, ze jak jest moja matka, to ma prawo wszystko o mnie wiedziec, przeczytala nawet moj pamietnik, cholera takie intymne rzeczy tam byly-shit, do dzis mi ciary przechodza. Nie moglam jej tego wybaczyc, nadal tego nie zrobilam, ale czas leczy rany i sstosunek mam obojetny. Nie pozwalala mi na nic, na zadne wycieczki klasowe, nigdy nie bylam na koloniach, najlepiej dla niej to gdybym ciagle siedziala w domu. Ja sie buntowalam i stad latwa droga zeby popasc w zle towarzystwo. Gdy takowe znalazlam, jak najdluzej chcialam byc poza domem, nie chcialo mi sie wracac, bo oczywiscie po powrocie siedziala w moim pokoju i bylo przesluchanie. Wyzywala nas - czyli mnie, siostre i brata od k... i ch... gdy sie zdenerwowala.
Jak bylismy mali bila nas guma i wyzywala.
No i oczywiscie uwaza ze jest dobra mama.
Gdy nie mogla nas przekonac do czekos, to nas przekupywala. Po klotni z matka, w ktorej sie stawiam, zawsze rekompensowala to nowym ciuchem a potem znowu byla tak sama.
Wybaczylam jej, choc zal mam okropny, ale wiem ze to wina ojca, pije, zaprowadza rzady jak w wojsku, moze gdyby byl inny ona tez.
Mimo jej wszystkich wad, to ona w glebi duszy jest dobra bo martwi sie o wsazystkich, teraz mi duzo pomaga, usluguje wszystkim, a pozniej sie uzala nad soba. wiem,ze nas kocha, lubie z nia naet gadac o zyciu.

Oj to tyle, ale duzo bym jeszcze mogla pisac

Marta



Temat: 56 objawów - co robić - PROŚBA O POMOC!!!
Ja choruję tez od urodzenia, z każdym rokiem życia objawów zaczęło przybywać i w tej chwilinaliczyłem ich u siebie 45. Dodatkowo kłucie w sercu, ból ścięgien i mięśni, szczególnie u nóg, zwłaszcza w okolicach kolan, tak silny, że utrudnia często chodzenie, nie ma siły stać ani iść dalej, rozchodzi się po całych nogach, po położeniu się czy usiedzeniu na ławce, nie odchodzi - pojawia się zwłaszcza jak się zmienia pogoda, często przyspieszone bicie serca,ciągły katar, miałem też przez rok strupy w nosie, przejęzyczenia, zaburzenia ejakulacji... Masa objawów. Mnie też jest ciężko, ale odkąd zmieniłem dietę i zacząłem się leczyć właściwie to część objawów zmniejszyła się.

Jeśli chodzi o twój przypadek i dietę przeciwgrzybiczną - temat rzeka. Na forum było masę zaleceń i co chwila dodawane są nowe. Ja ostatnio natrafiłem w sklepie na nasiona czarnuszki. Okazało się, że są m.in. przeciwgrzybiczne - piję wywar, posypuję chleb. Zacząłem ostatnio robić lewatywy.
Po raz pierwszy w życiu i czuję się chyba (żeby nie zapeszyć) po nich trochę lepiej. Trzy na bazie soku z cytrnyi soli, teraz z kawy, a zamierzam zrobić z moczu też.

Candida albicans występuje u każdego człowieka. Każdy ją ma. Ale na skutek terapii antybiotykami (ja brałem je też od urodzenia, do ok.14 r.ż) i często złego odżywiania (pokarmy słodkie, konserwatny) rozrastają się i potem są te problemy

Nie wiem, czy robiłaś też posiew kału na grzyby. Mnie wyszły bardzo liczne. Podobnie na aparacie Mora i w badaniu żywej kropli krwi - zobaczyłem te zielone świństwa, no i glistę też. Bakterie też mam. Lamblie wyszły na aparacie Mora tylko. Mam niezłe zoo w moim ciele

Jak lubisz słodycze zakup sobie ksylitol - cukier brzozowy (wynalazek Finów bodajże) - ma działanie przeciwgrzybiczne, hamuje rozwój grzybów, ma 14kronie niższy indeks glikemiczny niż zwykły cukier, zmiejsza łaknienie na cukier, ma też inne zalety.. podobnie działa inny cukier stewia - używana w wielu kulturach na świecie, a także w Szkole Zdrowia Siemionowej w Soczi....

Co do czosnku i cebuli ja też ich unikałem, bo miałem straszne po nich gazy, od roku już nie mam po nich tak dużych dolegliwości.. spróbuj czosnku w kapsułkach....

Chleb żytni na zakwasie można kupić w sklepie, rzadko bywa i trzeba wiedzieć gdzie

Leków antydepresyjnych nie bierz, bo jak mówi mój lekarz kuzyn - niszczą psychikę. Ja brałem sulpiryd i nic nie dał.Jedna gastrolog przepisała mi amitryptilinę. Lekarze nie wiedzą co przepisywać. Ja byłem u ok. 5 gastrologów. Każdy to profesor, ale żaden nie potrafił lub nie chciał pomóc.

Co do nabiału - trzeba wykluczyć z diety, bo candida lubią nabiał. Najwyżej możesz przejść na jogurty kozie, najlepiej zrezygnować w ogóle, zwłaszcza z tłustego mleka.

Co do bakterii probiotycznych, czytałem gdzieś, że trzeba je brac pół roku po terapii antybiotykami

Co do olejów - dobry jest olej z pestek dyni = przeciwgrzybiczny, olej lniany też dobrze wpływa na przewód pokarmowy, oliwa z oliwek - z pierwszego tłoczenia tylko
masło ja bym wyeliminował - ja używam awokado zamiast masła. W Ameryce (i Japonii też chyba) używają go zamiennie. Musi być bardzo dojrzałe, żeby się dało rozsmarować - spróbuj - ograniczysz cholesterol - odciążysz wątrobę i nerki.

Może nie wszyscy wiedzą,ale jak pisze dr Janus Candida w książce "Nie daj się zjeść grzybom Candia" candida się rozrasta gdy jest osłabiony system odpornościowy (stres też obniża system odpornościowy). Dlatego też przy wszelkich złożonych kuracjach oczyszczających bierze się witaminę C - ale taką naturalną, bez cukru i konserwantów. Ja wzmacniam się teraz sokiem z Nonii, aloesem i wyciśniętym sokiem z 1 grejfruta, 1 cytryny i 1 limonki. Innych owoców nie jadam, bo są za słodkie, jedynie awokado.

Jakbyś brała jakieś leki przcigrzybiczne to najlepiej o 1ej w nocy - jest wtedy najlepsza wchłanialność (tak mówiła moja dobra lekarka) i rano na czczo coś można pić też (ja piję np. Sok z Noni i mikrohydrynę)

Tyle jest preparatów przeciwgrzybicznych i antybaktryjnych, samych ziół jest dużo - pieprz kajeński,imbir,kurkuma...Są herbaty przeciwgrzybiczne - np lapacho

Co do tycia... Ludzie tyją, bo jedzą produkty zawierające drożdże, a więc chleb, bułeczki, pizza, piwo i inne rzeczy. Drożdże się rozrastają. Dodatkowo dochodzą frytki z fast foodów smażone na tygodniowym tłuszczu, produkty tłuste, smażone, tłuste.
Jak je się ograniczy, pobudzi perystaltykę jelit, zmusi je do częstych wypróżnień - dostarczyć błonnik, pić cykorię + doda ruch i będzie się oczyszczało organizm to zacznie to w końcu przyności rezultaty.

Zacznij dodawać wszystkie wskazówki z forum do jadłospisu (picie 2l wody dziennie - zacznij od mniejszych dawek, niełączenie białek z węglowodanami, nie popijanie posiłków, ruch (taniec, rower czy co innego), a z czasem coś się ruszy i będzie lepiej.
Są ludzie co wyszli z kandydozy, ale trzeba wytrwałości, uporu i stanowczośći. Bądź silna i twarda i nie poddawaj się !




Temat: srebro koloidalne

• Stosujecie srebro koloidalne???
agazabcia1 19.04.06, 15:47 + odpowiedz

Zewnętrznie czy wewnętrznie? Jesli stosujecie to jak długo i czy widac
poprawę?

• Re: Stosujecie srebro koloidalne???
nowajulka 19.04.06, 17:32 + odpowiedz

Ja sotsowałam kilka tygodni. Ogólnie nastąpiła poprawa, ale...no właśnie - jest
jedno wielkie ALE. Mam wrażenie, że potem zaczęło mi szkodzić. Nie wiem czy to
kwestia ilości (brałam niewiele ok.1-2 łyżeczek dziennie)czy nowej butelki,
którą kupiłam w sklepie wysyłkowym (srebro jest przeźroczyste - cholera wie, co
dali do środka). Mojej Babci pomogło - wyleczyła nim gronkowca. Nawiasem mówiąc
bakterie zabiła i siebie o mały włos też. Nieprzypilnowalam jej i piła po kilka
łyżek dziennie.
Cieżko powiedzieć czy polecam srebro. Z pewnością nastapiła zdecydowana poprawa
i to w krótkim czasie. Ale dziecku bym go drugi raz nie dała. A sobie ? Nie
wiem, może.
P.S. Bonifraci bardzo polecają srebro na grzybicę właśnie.

• Re: Stosujecie srebro koloidalne???
lilith_6 19.04.06, 20:07 + odpowiedz

Nowajulka, a jak objawiało sie owo "szkodzenie"?
Ja biorę srebro i jest dobrze. Mój stan uległ znacznej poprawie, aczkolwiek nie
jestem w stanie powiedzieć czy to zasługa srebra - oprócz niego biorę jeszcze
kilka specyfików i stosuję dietę antygrzybiczą.

• Re: Stosujecie srebro koloidalne???
nowajulka 19.04.06, 20:50 + odpowiedz

Po kupnie nowej butelki było mi duszno. Odstawiałam i to uczucie znikało. Piłam
ponownie i to samo. Ale to nie taka "gula" jak przy candidzie tylko jakby
płytki oddech - nie umiem tego opisać. Kiedy piłam srebro z poprzedniej butelki
było ok. Też się czułam wtedy świetnie. Postawiło mnie na nogi. Jest bardzo
silne.

• Re: Stosujecie srebro koloidalne???
lilith_6 20.04.06, 12:32 + odpowiedz

A może to było spowodowane przedawdkowaniem? Na tym forum czytałam, że dr Janus
zaleca pić srebro nie dłużej niż 21 dni...

• Re: Stosujecie srebro koloidalne???
nowajulka 21.04.06, 22:26 + odpowiedz

Wiesz - możliwe, że tak. Biorąc to pod uwage wydaje się to być bardzo
prawdopodobne.

• Re: Stosujecie srebro koloidalne???
kaskalewa 19.04.06, 20:24 + odpowiedz

Hej właśnie chciałam sie poradzić czy kupowac srebro, niby pomaga, ale czy
zabija grzyba i leczy skutecznie? Czytałam na forum o ubocznych skutkach po
stosowaniu srebra. Czy jest ono szybko wydalane z organizmu? Czy jeśli teraz
zaczne stosować, to będa mogła korzystać z uroków lata i opalac sie za jakis
czas?

• Re: Stosujecie srebro koloidalne???
agazabcia1 20.04.06, 12:51 + odpowiedz

Według producenta srebro nalezy pic do 2 miesięcy, nie dłużej. Kiedyś piłam i
się podmywałam, ale nie znałam jeszcze diety dr Janusa i wszystko jadłam
łącznie ze słodyczami, więc wogóle mi nie pomogło. Ale dr Janus poleca je w
swej ksiązce i pisze, że ma sprawdzone działanie w walce z candidą.

• Re: Stosujecie srebro koloidalne???
jawaczysen 21.04.06, 16:17 + odpowiedz

Zastanawiam się poważnie nad tym srebrem. Gdzie i za ile można je kupić?
Wolałabym nie przez internet. Proszę o namiary.

• Re: Stosujecie srebro koloidalne???
malasko 21.04.06, 16:56 + odpowiedz

Właśnie dzis kupiłam w sklepie z ziołami, ale jest dostępne też w aptekach, jak
nie maja to sprowadzą. Bez problemu jest teraz dostepne, bo stało sie dośc
"modne". Płaciłam 40 zł z firmy Laboratoria Natura, ale mozna kupic też taniej.

• Re: Stosujecie srebro koloidalne???
agazabcia1 21.04.06, 16:58 + odpowiedz

Najtaniej jest w aptace internetowej Vitanea.pl, tam mozna nawet kupić sok
aloesowy 1000ml za 35 zł.

• Re: Stosujecie srebro koloidalne???
malasko 21.04.06, 18:45 + odpowiedz

wklejam link stronki dotyczącej badań nad działaniem srebra ze
zdjęciamiwww.nano-tech.pl/srebro.php

• Re: Stosujecie srebro koloidalne???
malasko 21.04.06, 18:54 + odpowiedz

mam nadzieję że mi pomoże to srebro koloidalne, kiedys stosowałam do płukania
nosa zmniejszało obrzęk śluzówki a od dzis zastosuję wewnętrznie.

• Re: Stosujecie srebro koloidalne???
tojaa33 22.04.06, 22:14 + odpowiedz

jawaczysen napisała:

> Zastanawiam się poważnie nad tym srebrem. Gdzie i za ile można je kupić?
> Wolałabym nie przez internet. Proszę o namiary.

*****
sprawdzona apteka, srebro też-polecam




Temat: pytanie do Kwiety
odpowiedz
wreszcie jestem, skupiam sie od razu na Twojej prosbie. Nie jest latwo
powiedziec skad sie wziela wysypka na twarzy, jesli jednak lekarz nie widzial
konkretnej przyczyny, mozemy sobie pospekulowac…
-nietolerancja jakiegos kosmetyku,
-zima = brak slonca,
-przemeczenie (fizyczne i psychiczne tez – oba wplywaja na cere),
-alergia, ktora moze pojawic sie u kazdego zupelnie niespodziewanie, jako znak
oslabienia systemu odpornosciowego,
-niezbilansowana gospodarka hormonalna,
-zaburzenia metabolizmu (wchlaniania), zakwaszenie organizmu itd..

nie mysle, ze 'wysypka' wyglada groznie, bo nic nie piszesz, ze doktor zalecil
jej traktowanie chocby od zewnatrz. przeanalizowalabym wiec przede wszystkim
diete. Wiadomo, ze wszystko powinno byc zbalansowane, ale jak pojawiaja sie
klopoty z cera, szczegolnie wazne jest :
-ograniczenie spozycia miesa (szczegolnie wolowego, ktore lubisz:), bo bardzo
zakwasza organizm. jesli jemy go ponad norme – zapycha wrecz jelita resztkami
nie do strawienia. podobnie z tluszczami, ktore obciazaja trzustke i watrobe.
Sprobuj przez miesiac nie uzywac mleka, serow zoltych, margaryny, nie jesc nic
smazonego, a do salatek dodawaj olej np.lniany, rzepakowy, oliwe z oliwek,
nastepne do wyeliminowania jest wszystko z konserwantami(wedliny!!), bo to jest
powazne zrodlo toksyn. Ponadto zrezygnuj z alkoholu, sody, czekolady i na ile
potrafisz – kawy. Jesli pijesz ja na ‘przebudzenie’– lyknij sobie raczej pol
szklanki wody, a jeszcze lepiej zielonej herbaty – pieknie rozciencza krew,
ktora od razu zaczyna swobodnie plynac w zylach:)

Podczas oczyszczania trzeba polozyc nacisk na blonnik, zeby porzadnie wymiesc z
jelit to co zalega, a potem zafundowac im extra dawke ‘sprzyjajacych bakterii’,
jesli nie w kapsulkach, to chociaz jogurty, zsiadle mleko itp. na jakis czas
ograniczylabym tez (do zera !) cukier i suszone owoce.
Dla zdrowej skory niezbedne sa surowe warzywa – w tym jako pierwsze –
najciemniejsze zielone. W ogole surowe owoce i warzywa bardzo pomagaja
organizmowi w trawieniu, bo dostarczaja enzymow, wiec jesli nawet mamy ich w
organizmie niedostatek (z wiekiem tak sie dzieje) – nie bedzie problemu z
niestrawnoscia, gdy przerzucimy sie na surowizne:). teoria mowi, ze "gotowane
jedzenie to jedzenie martwe" i troche w tym prawdy.
Nie uzywaj soli jodowanej, bo stwierzono, ze moze byc powodem klopotow z cera.

To tak bardzo ogolnie o jedzeniu. Miesiac kontrolowania diety wystarczy, zeby
sie oczyscic, a jesli to zadziala – nowe zwyczaje wejda automatycznie w
podswiadomosc.
Popijaj sporo zrodlanej wody (niegazowanej, np. z plasterkiem cytryny, dla
zalkalizowania organizmu), zeby pomoc w wyplukiwaniu toksyn. Jesli zafundujesz
sobie lekka glodowke oczyszczajaca - pij neutralnych plynow ile sie da, wtedy
toksyny najlepiej ‘schodza’.

A teraz extra dzialania – do wyboru, naprzemiennie:)
-pij sok z marchewki, (beta karoten pomoze podleczyc skore), sok z kapusty,
pietruszki, selera i czarnej rzodkwi,
-do ziol o nadzwyczajnej mocy naleza nagietek, pokrzywa, skrzyp, mniszek,
tatarak i czarna jagoda – oczyszczaja, wiaza toksyny bakteryjne, wzmacniaja
sily obronne ustroju itd.,
-za metabolizm odpowiedzialne sa witaminy z grupy B. zazywaj B complex, bo ma
odpowiednio dobrana proporcje skladnikow (tej witaminy dotyczyly uwagi o
drozdzach:),
-leczenie skory(i sluzowki) doskonale wspomaga cynk, ale nie bierz go dluzej
niz przez miesiac, bo ruguje z organizmu miedz,
-wit E jako antyoksydant (uwaga – zmnniejsza krzepliwosc krwi, nie bierz, jesli
masz sklonnosc do siniakow), a jeszcze lepszy olej z pestek winogron,
-oczyszczajaco dziala aloes, nie wiem w jakiej postaci jest u Was dostepny, ale
sok pewnie tak. takze tonik do twarzy,
-krostki na twarzy warto przemywac olejem z drzewa herbacianego, a takze robic
parowki z lawendy, ktore doskonale goja rany.

A w ogole, to warto bedac zaniepokojona - rozpiescic siebie jak naujkochansze
dzieciatko:). Przez ten miesiac badz najwazniejsza na swiecie KROLOWA, funduj
sobie relaks, spacery, kaprys, swiadomie podtykaj tylko to co najzdrowsze,
zobaczysz jak odzyjesz. Od razu buzia nabierze gladkosci, a oczy blasku.
Pozdrawiam:)
Ps.jesli organizm po rozpoczeciu terapii zacznie sie buntowac – nie ustepuj! To
znak, ze walczy z toksynami.




Temat: leczenie grzyba
leczenie grzyba
czesc! jestem tutaj nowy i chcialem opisac swoje batalie z tym dziadostwem i zapytac o jakies dodatkowe rady. Opowiesc bedzie dluga, ale mam nadzieje ze jej gabaryty was nie zniecheca

bylem w vega medica na poczatku lutego i trzymajac takie dwie smieszne 'manetki'(?) 'paleczki' jak od sztafety stwierdzono u mnie candide albicans i jakas jeszcze jedna odmiane, pasozytow ani lamblii nie wykryto.
Co mnie sklonilo do pojechania tam? Mam lat 20, od jakis 9 lat, nie mialem goraczki, temperatura podczas kazdej CHOROBY(nie wazne czy przeziebienie czy grypa, przy zapaleniu wyrostka robaczkowego mialem 37,2) ZAWSZE wahala sie 36,5-7, no i zawsze odkad pamietam bylem leczony antybiotykami. Mniej wiecej rok temu, gdy rozlozylo mnie jakies potworne ropne zapalenie zatok zaczely sie problemy. Podczas leczenia zatok(leczone jakims antybiotykiem) zeszlo mi na oskrzela, w efekcie dajac zapalenie oskrzeli ktore leczylem sterydem jakims flixotidem. Niby to wszystko pomoglo, ale zaczely mi sie robic na migdalach takie ropne? biale narosle jakby, strasznie smierdzace po wypluciu. Ciezko mi sie oddychalo, odnotowalem straszny spadek wydajnosci organizmu i wydolnosci sercowo-naczyniowej, nawet chodzenie szybszym krokiem sprawialo ze meczylem sie i strasznie sie pocilem(od 6 lat intensywnie trenuje sztuki walki i nigdy nie mialem problemow z wydolnoscia na treningu, a tu nagle bum i wszystko sie posypalo) No ale po jakims czasie wyszedlem z tego, przyszlo lato i wszystko bylo okej po za wydajnoscia i wydolnoscia, te ropienie znikly, nos mialem zablokowany. Natomiast jak pilem wode czulem ze cos jest nie tak z powietrzem ktore wypuszczalem podczas picia wody-bylo jakies takie niesmaczne. No ale zostawiłem to w spokoju i wytrzymalem do 11 listopada, gdy bralem udzial w biegu niepodległości, podczas którego i już wczesniej na treningach ponownie odnotowałem drastyczny wpadek wydajności organizmu. Po biegu rozchorowałem się podobnie jak w momencie gdy byłem leczony sterydem. W Internecie zacząłem szukac objawow jakiejs choroby pasujących do moich, noi jak wol wyszla grzybica(do tego pasowala moja antybiotyko terapia która stosowal mój lekarz prowadzacy od 3 roku zycia, ogromne ilości słodyczy jakie spożywałem + nabial bez którego nie potrafiłem zyc) Poszedłem się leczyc na zatoki i takiego laryngologa ktory na podstawie wywiadu ze mna i testu ze szklanka wody stwierdzil ze mam grzybice organizmu i przepisal mi monilia albicans, notakehl, engystol + alkala N na odkwaszenie. Efekty były delikatnie widoczne, ale postanowiłem się zmobilizowac i przeszedłem na diete rozdzielna. Na początku było zle, bo zawsze duzo jadlem(byłem jak worek bez dna, pochłaniałem kazde ilości jedzenia. Stolec oddawałem nawet 3-4 razy dziennie-twardy stolec, nie jakas sraczka), problemow z waga nie miałem, przy wzroście 176 kg wazylem 74/75 kg. Po miesiącu stosowania diety i normalnego trenowania schudłem 7kg, nawet nie zauważyłem kiedy. Nie odczuwałem jakiegos braku sily czy zmeczenia, po prostu stracilem wage i wsio. Czytałem rozne rzeczy o lekach homeopatycznych i stwierdziłem ze przydaloby się potwierdzic czy skonfrontowac opinie tego laryngologa homeopaty z kims innym. Znajoma mojej babci leczyla swojego syna w vegamedica, który ponoc konal z zagrzybienia organizmu i go odratowali i normalnie funkcjonuje. Stad tez ta wizyta.

Lekarz przepisal mi Nystatyne + jakies dropsy Candida clear + notakehl + Alkala N na odkwaszenie organizmu + mikstura z soku z cytryny, aloesu i oliwy z oliwek no i oczywiscie dieta przeciwgrzybicza, na ktorej jestem wlasciwie od grudnia 2009roku(dieta bez nabialu, rozdzielna, slodyczy i alkoholu nie spozywam od listopada 2009). Po pierwszym dniu dawkowania antybiotyku dostalem biegunki, ale potem sie uspokoilo i wszystko bylo w porzadku do 10 dnia stosowania antybiotyku w ktorym to tez mnie scisnela niesamowita biegunka. No ale lekarstwo sie skonczylo i dalej jest okej. Nie wiem na jakim etapie leczenia jestem, ile tego dziadostwa jeszcze we mnie zostalo. Troche przynudzilem dluga opowieścią, no ale ciekaw jestem co Wy mi powiecie na ten temat. Jakie macie zdanie.

PS: dodatkowo wcinam co 2-3dzien czosnek na przemian z grejpfrutem i stosuje codziennie citrosept. Zastanawiam sie jeszcze czy nie powinienem prac jakis probiotykow na odbudowanie flory bakteryjnej czy jakiegos lacidofilu po tej kuracji antybiotykowej.

Pozdrawiam

Zyrafek




Temat: Czy jest możliwe wyleczyć z Padaczki?
WITAM!!!

Wiem, że masz rację ale uwierz ja juz próbuję wszystkiego...

A co do oczyszczania oraganizmu z róznych toksyn to u mnie jest to
na porzadku dzięnnym moje dziecko codzinnie pije zioła od kwietnia
zeszłego roku to zaraz bedzie rok i poprawy specjalnie nie ma. Jedy
plus tych wszystkich witamin jest taki, że wzmicniłam jej organizm i
bardzo rzadko łapie infekcje a jak juz cos ją dopadnie to na
dosłownie chwilkę.

Bierze: Inulinę, tianinę, ryboflawin, aloes, dziewanne,pektynę,
czarna porzeczkę, nagietek, rumianek, żeń-szeń, rutę, czosnek
niedźwiedzi, melisę, lawędę oraz wit. B6, B12, Wit. C i inne
witaminy oraz makro i mikro elementy. To jest jeden zestaw.
Przyswajanie makro i mikroelementów, zmniejsza proces starzenia sie
komórek, zmniejsza poziom cholesterolu we krwi oraz ma maxymalną
elimnację toksyn i metali ciężkich z przewodu pokarmowego.
Zaburzenia proporcji stężenia cholesterolu w osoczu krwi oraz
podwyższony poziom lipidów po kuracjach antybiotykowych dla
odbudowania własciwej flory bakteryjnej w jelitach i niedoborze
witamin. Inulina wspomaga rozwój pożytecznych bakterii jelitowych. A
zawarte w składzie pektyny wiążą również meetale ciękie i związki
toksyczne spozywane wraz z pokarmem lub wytwarzane w procesie
trawienia przez szkodliwe mikroorganizmy. Pomaga w zaburzeniach
neurologicznych i przy niedokrwieniu kory mózgowej (złe ciśnienie w
mózgy), i co dla mnie najistotniejsze pomaga w epilesji. Ponieważ
nie zawiera żadnych alkoholi ani eterów.

Drugi zetaw: Ziele i korzeń pokrzywy, owoce róży dzikiej, bukowica,
czosnek niedźwiedzi, rukiew wodna, hibiskus, owoce rokitnika, mieta
pieprzowa, dziewanna wielokwiatowa, kora cynamonowa, cebula,
lukrecja gładka, macierzanka piaskowa, mirra, bursztyn, szałwia,
malina, tymianek, babka lancetowata, miód spadziowy.
Wspomaga atywnie system odpornościowy i wzmacnia funkcje całego
organizmu. Likwiduje i zmniejsza skutki alergii. Zwiekszając
odporność, zmniejszamy podatność na przeziębienia, katary, zapalenia
błon śluzowych, zaburzenia astmatyczne, zapalenia zatok oskrzeli i
płuc. Zapobiega degeneracji komórek, uzupełnia niedobory witamin i
mikroelementów, co podnosi wydajność organizmu i oktywnie go
wzmacnia, dlatego doskonale uzupełnia braki po antybiotykach i
sterydach. I to pozwala na lżejsze przechodzenie dolegliwości
pumologicznych oczyszcza organizm z niepotrzebnych drożdży,
pasożytów, grzybów itp.POPROSTU DOSKONALE ZWALCZA WIRUSY< BAKTERIE I
GRZYBY!!!

To sa zestwy które aktualnie pije było ich już kilka...

DROGA EMI56 moje dziecko jest na diecie i doskonale wiem co może a
czego nie może jesc z czym jej organizm sobie radzi a co odrzuca.
Nawet kąpie ją w lipie to doskonale wycisza ataki....
Ale ty chyba nie masz pojecia co oznacza mieć chore dziecko które
rozwjaja się odpowidnio do swojego wieku biegało skakało, mówiło a
teraz ledwie chodzi a o mowie słuch zaginął. Nie wiesz jak to jest
wyjść z dzieckiem do sklepu na zakupy i patrzeć jak ja złapie na
srodku sklepu jak ludzie sie przygladają jak dzieci sie śmieją i co
my wtedy czujemy niedośc że musze ja rozebrać i szybko podac wlewke
to jeszce te gapiące się twarze ludzi. Ten widok mojej małej
KOchanej kruszynki jak sie męczy jak bardzo płacze jak już się
ocknie jak nie wie co się z nia dzieje. A ja nie moge jej pomóc
tylko czekać ale no co??? na to aż ta potworna choroba całkowicie ja
pochłonie. Ma skończone 3 latka a jest jakby dzieckiem 1,5 rocznym
dobrze że stac mnie na rehabilitacje i poświęcam jej maximum czasu
ale co będzie za kilka lat tego nie wiem więć nie oceniaj mnie bo
ja sie staram jak mogę. Myślę że każdy kto ma chore dziecko próbuję
wszytkiego. Ja tez tak robię taka moja rola a nikt nie powiniem
oceniać matki która bardzo kocha swoje dziecko... ((




Temat: Moje przemyślenia n/t DC
Moje przemyślenia n/t DC
I podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami i przemyśleniami na temat DC.

Skończyłam 21 dni ścisłej i dzisiaj kończę pierwszy tydzień 3+1 (3DC+1
niskokal). Po ścisłej dołączyłam sport i schudłam już ponad 8,8 kg. Już noszę
rozmiar 38 :)

Jakoś niektóre posty z tych tu na tym forum dziwne wydają mi się... Od razu
wyjaśniem, że jestem osobą bardzo zdrowo rozsądkową, nie mam już 25 lat, mam
przygotowanie medyczne (wyższe) i całe życie się odchudzam :) więc wszystko
co napiszę poniżej jest moim przemyśleniem popartym doświadczeniem własnym i
wiedzą.

To co mogę stwierdzić na 100% to to, że DC jest to super produkt
odchudzający. Fantastyczny! Ale tylko dla osób zdrowych.

Wyczytuję na tym forum, że ktoś "nie ma ketozy", "ktos zabrania w mieszanej
jedzenia tego śmego owego", "nie wolno pomidorów, marchewki, mleka" itd. Dla
mnie to jakieś nieporozumienie.

Tyje się z jedzenia. Z obżarstwa. Z dostarczania organizmowi zbyt dużej
ilości kalorii niż potrzebuje lub niż jest w stanie przerobić. Koniec kropka.

Jeśli się je te rozpuszczone proszki o jednej jednostce 146 kcal to przecież
spożywa się niezbędne do przeżycia minimum. Dostarcza się akurat tyle kalorii
żeby nie paść. Więc nie ma siły - chudnie się. Opracowali fantastyczny
produkt odchudzający i dorobili do tego teorię. Wiadomo - dzisiaj bez teorii
naukowej produkt ma mniejszą siłę przebicia. Spójrzcie na każdy nowy produkt:
począwszy od samochodów skończywszy na majtkach - wszystkie są z jakichś
kosmicznych produktów lub mają jakieś szlachetne dodatki, które "coś". Nawet
rajstopy mają w składnikach aloes.

Poza tym w tych torebkach widać są jakieś witaminy i inne składniki bo przy
takiej ilości kalorii i żarełka mnie i cera się poprawiła i włosy, skóra,
uregulowałam wypróżnienia. Śpię jak smok i w ogóle czuję się świetnie więc
coś w tym proszku BARDZO DOBREGO dla ciałka jest. Nie ma to tamto.

Rozumiem, że w trakcie ścisłej nie poleca się podjadania. Więc zabronione
jest wsio i już. Jasne i klarowne. Ale nie rozumiem, dlaczego wychodząc z tej
diety albo stosując mieszaną nie można zjeść pomidora, jabłka, marchewki,
wypić szklanki mleka, wina czy innego soku, dwóch jajek? Przecież każdy z
tych produktów to i tak jakieś minimum kaloriowe więc? A przypominam - tyje
się z nadmiaru kalorii. I tu od razu odpowiadam - wiem o dietach nie
łączenia itd. Ale co to ma za znaczenie jeśli ten 1 pomidor to i tak 40 kcal?
Przecież na samo oddychanie nasz organizm zużywa 400kcal dziennie przy
standardowym wysiłku fizycznych (bez uprawiania sportu).

Jasne, że trzeba uważać co się je po ścisłej. Po takim długim okresie
jedzenia rozpuszczonych papek trzeba bardzo ostrożnie wprowadzać wszystko co
może być za trudne dla rozleniwiałego żołądka i całego przewodu pokarmowego.
Inaczej można dostać takich sensacji żołądkowych, że daj panie postoję :)

Moim zdaniem, wprowadzenie aż takich restrykcji w diecie mieszanej to zbytnie
oszukiwanie organizmu. Wystarczy, że w mieszanej normalne posiłki będą
niskokaloryczne i to już jest sukces. Nic dziwnego, że po całej kuracji jest
aż tak wysoki odsetek efektu jo-jo. Jak przed dwa/trzy miesiące uważa się na
wszystko co się je a potem zaczyna się jeść mało ale normalnie to wcale mnie
to nie dziwi. Tzn. zupełnie jasnym wytłumaczeniem jest dla mnie narzucenie
przez producenta obostrzeń w diecie - producentowi DC firmie zależy na kasie:
im więcej sprzedadzą tym itd :)

Przez cały czas ścisłej i teraz też piję mleko. Tłuste. I też sojowe. Bo bez
mleka nie ma dla mnie życia. Litr dziennie to dla mnie absolutne minimum od
urodzenia, no prawie od urodzenia :) Teraz jako jeden posiłek dołączyłam
nikolaroryczne śniadanko ale normalne. Jem ciemne pieczywko albo
dachówki/tekturki z warzywami (wszystkimi), z serem (też pleśniowym) albo
płatki kukurydziane z mlekiem różnym. To na co mam ochotę. I co? I chudnę
dalej. I to szybciej niż na początku.

Przecież odchudzanie to kwestia liczby dostarczanych kalorii i jakości tego
co wrzucamy do wora a nie doprowadzenia do jakijeś tam ketozy... za chwilę
wynajdą jakiś inny enzym czy produkt przemiany materii i dorobią inną
teorię...

Takie mam przemyślenia. Co Wy na to?




Temat: Alergia w Stanach Zjednoczonych
Ja wiem, ze podejscie niektorych lekarzy jest dla nas frustrujace. Wyglada to
tak, ze samej trzeba zrobic prace domowa, przerzucic stosy literatury, zeby
ocenic, czy to co powie lekarz jest dobre dla dziecka czy nie.W koncu to nasze
dzieci, a nie kroliki doswiadczalne(bez urazy do tych zwierzatek).
Twoj mlodszy synek na pewno je mnostwo rzeczy i teraz trudno ocenic co go moze
uczulic, a do tego jeszcze dochodzi otoczenie. A moze cos zmieniliscie w jego
otoczeniu, albo jakies nowe kosmetyki czy proszki. Ja w przypadku mojej corki
zaczelam zmiany od otoczenia, do tego zmienilam wode z kranu na specjalna dla
dzieci,do tego jeszcze ubranka. Jesli kupujesz ubranka w intensywnym
niebieskim, zielonym, czy czarnym kolorze to tam sa barwniki, moze cos takiego
uczula. Powiem ci, ze moja corka nie moze nosic rzeczy z Old Navy(za duzo
barwnikow), a z Gap czy Gymboree jest lepiej( bawelna lepsza, mniej intensywne
kolory).Macie duzo dywanow, kwiatow w domu? Takie podstawowe rzeczy przychodza
mi do glowy. Mozesz wrzucic w wyszukiwarke alergeny kontaktowe.
Z jedzeniem to rzeczywiscie ciezko bedzie, czasami jest tak, ze dziecko cos je
przez dluzszy czas i jest ok, a potem nagle po jakims czasie uczula sie na to.
W mojej rodzinie byl taki przypadek:moj kuzyn jadl przez 1,5 roku mleko i nagle
zaczal miec reakcje alergiczne, tzn spuchl bardzo. Zrobili mu badanie z krwi i
okazalo sie, ze ma uczulenie wlasnie na mleko> I badz tu madrym. Potem po
jakims czasie mu przeszlo. Mozesz dokladnie przesledzic diete swojego dziecka,
czy nie ma tam jakis typowo silnych alergenow typu czekolada, bialko kurze,
gluten, pomidory, truskawki.....itd. A moze chemia w jedzeniu mu zaszkodzila.
Ja swojej corce kupuje jedzenie w ekologicznych sklepach typu Whole Foods, albo
Wild Oats. Ostatnio odkrylam, ze kosmetyki, ktore z polecenia dermatologa
uzywalismy dla malej(Cetaphil cleansing gel)maja mnostwo szkodliwych substancji
(parabeny, glikole). A na opakowaniu pisze, ze zrobiony specjalnie dla skory
niemowlat. Naprawde trzeba tutaj z wszystkim uwazac. Teraz np stosujemy organic
aloe vera juice rozcienczony z woda do kapieli i przemywania skory, uszek i nam
pomaga, do tego aquaphor i eucerin krem, oilatum plyn.Czekam tez na krem
Aderma, ktory mama mi wyslala poczta.Mialam probke i sie sprawdzil. SVR
zupelnie nie pasowal( podejrzewam, ze chyba mocznik ja podraznil, miala skore
jakby byla poparzona).
Jaka mieszanka karmisz swojego synka po odstawieniu piersi? Ja zaczelam od
Enfamil, zwykla formula dla zdrowych dzieci, bo zupelnie nie wiedzialam, ze
moja corka moglaby wykazywac jakies reakcje alergiczne na mleko krowie.Niestety
ta formula jej nie sluzyla. Sprobowalismy Nutranmgen i tez nie, teraz jest na
Isomil(sojowe.). Jest duzo lepiej, ale mimo wszystko mala ma problemy ze
swiadem. Moja corka ma skonczone 8 msc i na razie pije to sojowe i je kasze
jaglana. Marchew, kukurydza, ryz, yams, banany, owies nie przeszly. Takze
probuje teraz z indykim.
Serdecznie pozdrawiam i mam nadzieje, ze wpadniesz na jakis trop tego co
uczula.
Agnieszka



Strona 2 z 2 • Wyszukano 178 wypowiedzi • 1, 2
Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.