Alkohole zadania

Patrzysz na wypowiedzi wyszukane dla frazy: Alkohole zadania





Temat: Rowerzysta na pasach dla pieszych
Scena z zycia ulicy.... Rowerzysta na pasach
Idac CHODNIKIEM spacerowym krokiem w Krakowie w kierunku Wawela widzimy nastepujaca scene.

Mlody czlowiek w wieku 25 lat ( ! ) pelna szybkoscia najechal ROWEREM na idaca grupe
ludzi w srednim wieku (40 -latkow).
Dwie kobiety przewrocone jednemu mezczyznie dobrze rozciety lokiec.

Poniewaz to mialo miejsce przed nasza rodzinna grupa - wiec dobrze widzialem cale zajscie.

Oczywiscie mezczyzni pobili mlodego czlowieka, zniszczyli jemu rower.
Przypatrzylem sie mlodemu czlowiekowi - czy byl pod wplywem alkoholu - NIE!
Zadalem pyanie temu "mlodemu czlowiekowi" co on chcial uzyskac oraz co
myslal w momencie najechania na ludzi spokojnie idacych chodnikiem.

Spojrzal na mnie i nic nie powiedizal.

Odnioslem wrazenie, ze sam byl zaskoczony swoja WLASNA GLUPOTA!!!

Gdyby to mialo miejsce w cywilizowanym swiecie "mlody czlowiek"
do dnia dzisiejszego jeszcze by sie nie wyplacil z odszkodowan!



Temat: czarna lista sklepów
Gość portalu: AGA napisał(a):

> Mam pytanie do Sluggarda : dlaczego w takiej sytuacji nie zwrócił
ekspedientce
> uwagi (oczywiście w sposób kulturalny i rzeczowy).Gdy nie będziemy reagować
na
> takie rzeczy staną się one normalnością i nikogo już nie będą szokować.
> Pozdrawiam.

Wiesz, co zazwyczaj w takiej sytuacji mówią ekspedientki: "sprzedałam mu, bo
gdybym tego nie zrobiła, on i tak poprosiłby kogoś starszego, kto by mu
kupił." I taka jest prawda. Jestem zaczepiany mniej więcej raz na tydzień
przez gówniarzy pod różnymi sklepami, którzy proszą o zakup dla nich fajek lub
alkoholu. Zawsze odmawiam, ale co z tego, jeśli widzę, że zawsze znajdują
kogoś, kto się nad nimi "ulituje" i im kupi. Najpierw zmieńmy mentalność
narodu, a potem zabierzmy się za ekspedientki.
Zaznaczam tu, że moim zamiarem nie było branie nikogo (a zwłaszcza
nieuczciwych ekspedientek) w obronę, gdyż potępiam sprzedawanie alkoholu i
papierosów dla dzieci i młodzieży. Chciałem tylko ukazać, że ten problem jest
znacznie szerszy.
A tak na marginesie, oglądałem niedawno jakiś program w którejś ze stacji
telewizyjnych (niestety, nie pamiętam nazwy, może ktoś skojarzy i sobie
przypomni), w którym reporterka zadała pytanie urzędnikowi zajmującemu się
kontrolą sprzedaży alkoholu w Warszawie: "Ile w tym roku wykryliście
przypadków sprzedaży alkoholu dla nieletnich?" Odpowiedź urzędnika: "zero".
Myślę, że to nie wymaga komentarza.





Temat: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co?

Zadałam sobie trochę trudu i poczytałam o anyżówce. Oto co znalazłam:

"ANYŻÓWKA
Już 1500 lat przed naszą erą Egipcjanie uważali ten napój za lekarstwo. Pod
koniec XVIII wieku w Szwajcarii francuski uchodźca dr Ordinaire wyprodukował
absynt - nalewkę spirytusową otrzymaną przez macerację piołunu, który stał się
bardzo modnym napojem o smaku anyżkowym. Produkcję absyntu przejął H.L. Pernod.
Jednak nadużywanie go okazało się szkodliwe dla zdrowia. Mogło bowiem
doprowadzić do obłąkania, a nawet do śmierci. Zatem w większości państw zakazano
produkcji absyntu.
W międzyczasie opracowano technologię dla wielu trunków o smaku anyżkowym
(anisees) zwanych też we Francji Pastis. Produkuje się je z anyżku gwiaździstego
(badian), którego olejki eteryczne destyluje się z cukrem, czystym alkoholem i
różnymi dodatkami, takimi jak mięta, melisa, lukrecja i inne zioła prowansalskie.
Najbardziej znane marki to: Pernod i Ricard z Francji, Pastis (produkowany
ostatnio także bez alkoholu) i Anisette (likier korzenny).
Do wielkiej rodziny anyżówek należy też greckie ouzo i turecka raki, a także
bułgarska mastika. Ouzo to słodka anyżówka o zawartości 40-50% obj. alkoholu.
Raki ma smak korzenno-ziołowy, nie jest tak słodka jak ouzo i również zawiera
40-50% obj. alkoholu.



Temat: No to Graby lepszy!
No to Graby lepszy!
Cały dzień czekaliśmy wczoraj na komentarz władz Prawa i Sprawiedliwości do
kwestii wystawnego przyjęcia, które dla lokalnych VIP-ów organizuje w
niedzielę prezydent Lublina, Andrzej Pruszkowski (PiS). Dwuosobowe zaproszenia
dostało 400 osób. Organizatorzy przygotowują gościom poczęstunek, alkohol i tańce.

Za zabawę zapłacą mieszkańcy Lublina. Ile? We wtorek Urząd Miasta
poinformował, że 12 tysięcy zł. Gdy wyliczyliśmy, że wydatki mogą być większe,
ponownie zapytaliśmy o koszty. Od rzecznika prezydenta dowiedzieliśmy się
tylko tyle, że... dowiemy się później.
Ratusz zapewniał, że mieszkańcy Lublina nie zapłacą za alkohol. Bo urzędnicy
poprosili dwie hurtownie o sponsorowanie trunków. Kto ostatecznie funduje
napitki? Tego także rzecznik nie ujawnił.
Jak ma się zorganizowanie takiego przyjęcia na koszt podatników, do
lansowanego przez PiS programu „Tanie państwo”? Czy prezydenccy urzędnicy
powinni prosić hurtownie, by „postawiły im” alkohol? Te dwa pytania zadaliśmy
wczoraj rzecznikowi partii. Po kilku godzinach oddzwonił. Adam Bielan
powiedział, że był zbyt zajęty by zająć się sprawą. – Nie znam faktów, trudno
mi to komentować. Proszę rozmawiać z lubelskimi strukturami partii.




Temat: Juwenalia: rozmowa o kluczu do bram Częstochowy
1 to rektorzy szkol wyzszych zdecydowali o zakazie sprzedawania alkoholu

2 za czasow studenckich pana Wrony generacji w Czestochowie (Polsce) pijalo sie
na 'umor'

3 w tych czasch dzialali jedynie 'gitowcy', ktorzy w odroznieniu od 'dresiarzy'
i 'skin'glowami nie robili 'wejsc', 'wpadow' na podpitych studentow

4 jesli chcecie miec 'Juvenalia' i zachowac 'swobodne' przezycia' to niech ten
kto musi sie upic (niech sobie zada sprawe, ze to blad, a bledow, zwlaszcza
publicznie sie niepowtarza)

5 wiec , jesli chce sie omamic, zaden zakaz sprzedazy alkoholu go przed tym
niepowstrzyma

6 jesli juz tak, to badz pijany jedynie w grupie ludzi, ktorych dobrze znasz, i
ktorzy pija o wiele mniej niz Ty.

Dobrych i Bezpiecznych Juvanalii!



Temat: O co chodzi polskojęzycznym błaznom?
pan.scan napisał:

> Droga pani kerownik na sklepie numer 277 Warszawskiej Spółdzielni
> Spożywców "Społem":
>
> Ludzie wykształceni (tzw. inteligencja - wy z zazdrością mówicie i piszecie
> entelygencja) mają to do siebie, ze potrafią adaptować się do zastanych
> warunków.
> Z gminem rozmawia się językiem gminu, przecież nie o "Trojankach" Eurypidesa
> czy dokonaniach króla Heroda Wielkiego w starożytnym Izraelu - a szkoda.
> Wyciągnij z tego wnioski, między jednym a drugim podrapaniem się w czaszkę
> specjalnie na tę okazję wyhodowanym pazurem, unosząc forumową pokrywę
> krynicznego źródełka guciowo/splitowo/abowej mądrości.
>
> Gość portalu: rachelka napisał(a):
> to co ja sprzedaje to wiem : chec dyskusji....

wiesz co inteligencja nie jest miara tego ile informacji historycznych
posiadasz,ale jak umiesz posiadana wiedze przetworzyc. ja nie jestem
historykiem jak ty, ale jak bym ci zadala proste zadanie z
matematyki,fizyki,chemii to lezysz kierowniku knajpy na swoich 4 literach. gs
tak samo dobry jak budka z piwem a twoj styl to fredek i dana. gratulacje
komunistyczny historyku uwazajacy sie za nadczlowieka.duza buzka od pani
kierowniczki.
ps. jak chcesz kupic alkohol w mym sklepie to przyjdz wczesniej,zamykamy o 20.



Temat: Sprawdź, czy Twój chłopak to przyszły damski bo...
wrubelec napisał(a):

> Przetestowałem na sobie (wpisywałem swoje cechy)
> i jako jedyna opcje TAK zaznaczyłem:
> Pytanie 9: Czy w dzieciństwie doświadczył przemocy lub był jej
> świadkiem?
>
> i oto wynik testu:
> Twój wynik: 1. Istnieje możliwość, że Twój chłopak ma skłonność
> do przemocy. Przeanalizuj raz jeszcze Wasz związek i własne
> uczucia, zanim zdecydujesz się na wspólne życie.
>
> TAK ,bo mój ojciec pil alkohol i bił moja matkę
> dzięki takim przeżyciom NIGDY się nie upiłem Unikam alkoholu jak
> ognia.
> Bicie kobiety uważam za najbardziej uwłaczająca rzecz jaka może
> zrobić mężczyzna i NIGDY NIE UDERZE KOBIETY.
> NA JAKIEJ PODSTAWIE WYWNIOSKOWANO ZE MAM SKLONNOSC DO PRZEMOCY?!

nie wywnioskowano niczego takiego. Wywnioskowano, ze istnieje
taka mozliwosc i nalezy zadac sobie pytanie na ile jest to prawdopodobne,
ze ta mozliwosc sie spelni.



Temat: ile jeszcze moge pożyć
Ech, to jedyne co tzryma mnie przy rzeczywistości, to, ze mam jakies zajęcie.
Wychodze z domu na zajęcia i wiem, ze nie ma szans obezrec sie w tym czasie.
Dopiero gdy wracam zmęczona do domu, kupuje juz do tramwaju parę bułeczek i
pozeram. Przychodze, wymiotuje, ide po alkohol, a potem niezaleznie czy sie
ucze, czy czytam, czy oglądam film, popijam. Wszystkie sesje zaliczylam pijąc
przy nauce rozcienczone z sokiem piwo+jakies paluszki, zeby cos chrupac
oczywiscie. Rano wstaje opuchnieta, maluje sie pieczołowicie, ubieram skrzetnie
i jade na uczelnie. A w weekend odrabiam zadania z zycia towarzyskiego-
przychodze usmiechnieta, dowcipkująca, głośna, piję bawie sie, wiec znajomi
uwazają ze wszystko w porządku. Nawet najblizsi przyjaciele i chlopak nie
wiedza o bulimii, najwyzej mowie, ze porzygalam sie od nadmiaru piwa. Dusze sie
w tym podwojnym zyciu, ale nie potrafie sie przyznac do bulimii, do alkoholu
owszem, do bulimii nie...



Temat: PRAWA I OBOWIĄZKI PASAŻERÓW !?!
Jeśli chodzi o zakazy może być.

Ale w kwesti praw pasażera dodał bym(pasażer ma prawo):

5. Otwierać sobie swoją szybę celem przewietrzenia lub wydarcia pyska na piękne
okoliczności przyrody.
6. Pić wszelki alkohol celem odurzenia i większej radości z podróży.
7. Spiewać radośnie wraz z innymi uczesnikami podróży różne przyśpiewki mniej
lub bardziej znane.
8. Żądać niezwłocznego zatrzymania samochodu w przypadku potrzeby
fizjologicznej, sklepu z alkoholem tudzież pogawędki z autostopowiczką-
ladacznicą.
10. Snu ze zwieszonym łbem gdy moc go opuści.




Temat: Litwa: alkohol i papierosy tylko z dowodem
moim najmilszym przezyciem w Nowym Jorku bylo zadanie wylegitymowania sie w
delikatesach, gdym chcial kupic piwo: mialem wowczas 40 lat! (sprzedawczyni
byla Afroamerykanka, zatem nie umiala dobrze ustalic "na oko"
wieku "caucasiana", legalny wymog: ukonczone 21 lat).

Jezeli sprawdzanie dowodow tozsamosci zmniejszy "spozycie" papierochow chocby o
1%, to warto! W Niemczech kazdy kto dosiegnie do dziury w automacie moze zawsze
i wszedzie kupic papierosy!! Dyskutuje sie sprzedaz w automatach wylacznie na
karte bankowa, zakladajac, ze dysponuja nia tylko pelnoletni. Moim zdaniem
papierosy powinny byc zakazane tak jak heroina, zakaz handlu papierosami jest
nawet bardziej uzasadniony, gdyz heroinisci szkodza wylacznie sobie (nie liczac
przestepczosci dla zdobycia narkotykow) palacze zatruwaja takze "biernych"
palaczy. W roku 2003 z powodu skutkow spozycia nielegalnych narkotykow zmarlo w
Niemczech 1500 osob, z powodu skutkow konspumcji alkoholu 40 000, a z powodu
nikotynizmu 100 000. Nie lubie wprawdzioe widoku wsysanej kokainy, ani
wstrzykiwanej heroiny, ale to wylacznie dyskomfort psychiczny, dym papierosowy
zabija fizycznie.



Temat: Republika kolesi w Jarocinie!!!
kiedy w Jarocinie powstanie spółka komunalna "hurtownia alkoholi"? to by
pasowało do harakteru Pawlickiego (pseudo damski bokser) i do tych działan
Gibasiewicza (pseudo przepalona żarówa). panowie raczej nie czytali ustawy o
samorzadzie gminnym i nie widza jakie sa zadania gminy. a takim zadaniem na
pewno nie jest działalność gospodarcza i robienie konkurenji podatnikóm którzy
wypłacają burmistrzom pensje. chyba że chodzi o zupełnie inne pieniądze. a w
takim razie te więzienne czapeczki sa jak znalazł.




Temat: Czescy komandosi pojechali do Afganistanu
Polska bron= paskarstwo, zlodzejstvo
Ukarani żołnierze stacjonują w Camp Babilon, głównym obozie wojskowym w
polskiej strefie w Iraku. Jak powiedział Wiatrowski, jednego spośród nich
obciąża dodatkowo "próba handlowania alkoholem na terenie obozu", drugiego
natomiast to, że pozwolił ukraść sobie broń "podczas wykonywania zadań".
Wszystkich polskich członków irackiej misji obowiązuje całkowity zakaz picia
alkoholu. Jednak już pod koniec sierpnia Irak karnie opuściło trzech żołnierzy,
którzy spowodowali stłuczkę, jeżdżąc po pijanemu ciężarówką na terenie Camp
Babilon.......Kilku innych zostało odesłanych do Polski za kradzież
radioodbiorników z wojskowych samochodów. W sumie wydalono do tej pory 14
żołnierzy.

(informacje z Gazety Wyborczej)....to redkace..:-)))))




Temat: Kto wie ?
Możliwe, że nie jest za późno. Jednak fermentacja i tak powinna być widoczna na
powierzchni moszczu. Rurka z wodą nie ma bezpośredniego wpływu na fermentację.
Jej zadaniem jest odprowadzanie dwutlenku węgla powstającego podczas
przerabiania cukrów na alkohol a zarazem niedopuszczenie do wniknięcia do
balona bakterii octowych (i pleśni oraz innych szkodliwych bakterii, głównie
jednak chodzi o octowe). Bakterie octowe są bakteriami tlenowymi, cięższy od
powietrza dwutlenek węgla wypiera powietrze z tlenem z balona a woda w rurce
niepozala mu do niego wrócić więc bakterie octowe nie mogą tam żyć. Jeśli się
zagnieżdżą to będą przerabiać alkohol na ocet. Jednak ze względu na większy
ciężar dwutlenku węgla od powietrza prawdopodobnie i tak nad moszczem była
beztlenowa atmosfera.
Myślę, że powinnaś wlać do rurki wodę i szarpnąć, potrząsnąć koszem, w którym
jest balon. Jeśli w moszczu są bąbelki dwutlenku węgla to się oderwą i na
powierzchni sobaczysz coś jak powierzchnia wody mineralnej po otwrciu butelki.
Jeśli tak będzie to wszystko w porządku. Je śli nie będzie bąbelków to spróbuj
(np przez ryrkę) jakie jest w smaku, może już masz wino ?

Jeśli fermentacja nie była burzliwa to albo wino stało w chłodzie albo w
moszczu było mało cukru. Cukier można dosypać i rozmieszać kijkiemm, potem
zamknąć korkiem z rurką (wersja dla leniwych) albo rozpuścić w gorącej wodzie,
ostudzić i wlać gęsty syrop (tak jest lepiej, dobrze się rozmiesza i nie ma
kontaktu z jakimiś kijkami, nie jest długo otwarte.)



Temat: i jak tu byc cicho na to ?
Od redkacji

Trudno powiedzieć, czy Twój tata jest już uzależniony, ale na pewno sytuacja
jest poważna. Przede wszystkim nie powinnyście pozostać z tym problemem same.
Najlepiej byłoby nawiązać kontakt z grupami wsparcia.

Są miejsca, gdzie można bez obawy opowiedzieć o całej sytuacji, poradzić się.
To tzw. grupy Al-anon dla współmałżonków osób nadużywających alkoholu oraz Al-
ateen dla nastoletnich dzieci alkoholików.

Tam możecie dowiedzieć się więcej na temat zespołu uzależnienia od alkoholu i
zasad udzielania pomocy osobom pijącym. Najtrudniejszym zadaniem jest
przekonanie ojca, że powinien podjąć terapię odwykową.

Aby to się udało, trzeba przestać ukrywać jego picie, nie przejmować za niego
odpowiedzialności, nie chronić przed konsekwencjami, które wynikają z jego
zachowania. Numer telefonu najbliższej grupy znajdziesz w książce
telefonicznej.



Temat: TP SA musi wypłacić odszkodowanie
Cały polski naród domaga się legalizacji łapówek!!!
Cały polski naród żąda prawa do eutanazji
Wszyscy Polacy pragną prawa do jazdy po alkoholu
Władza w demokratycznym państwie musi sluchać głosu obywateli!!!!
Władza musi spełniać ich żądania!!!
Precz z politycznymi śmieciami!!! Precz z Kaczyńskim !!! Zmarnował pieniądze
dla Warszawy bo PEDAŁY były ważniejsze!




Temat: Sklep
mniam mniam mniam :-) Czy taka odpowiedz wystarczy? ;-)
Generalnie dziekuje za profesjonalne podejscie do tematu. Dostawy zakupow do
mieszkan brzmia rewelacyjnie (zegnaj Leclercu Bielany !!) Poza tym pomysl ze
zglaszaniem zapotrzebowania na poszczegolne towary jest bardzo dobry. Cieszy
mnie, ze interesuje sie Pan opinia klientow. Mam jeszcze nadzieje, ze zatrudni
Pan mily i sympatyczny personel :-)

Odnosnie ubiegania sie o zezwolenie na sprzedaz alkoholu, to, no coz,
chcialabym przestrzec, ze klientela moze nie stanac na wysokosci zadania. Na
poprzednim osiedlu, gdzie mieszkalismy (w centrum) okoliczny "element" upodobal
sobie zalatwianie potrzeb fizjologicznych (po spozyciu alkoholu zakupionego w
osiedlowym sklepiku) wprost na scianie budynku. Skonczylo sie tym, ze sklep
zrezygnowal z prowadzenia sprzedazy napojow wyskokowych. Nie podejrzewam o
takie zachowanie mieszkancow naszego osiedla, ale przeciez na pewno nie
bedziemy jedynymi klientami...

Pozdrawiam i juz szykuje sie na pierwsze zakupy.
DEV_NULL



Temat: Cukier, alkohol, białko i eksperci
Z ciekawości spytałam znajomych nauczycieli, uczących w gimnazjum biologi i
chemii, czy możliwe jest, aby roztwór cukru powodował ścinanie białka. Wszyscy
zgodnie odpowiedzieli, że NIE. Co więcej, usłyszałam, że w takim razie cukier
zawarty we krwi człowieka powinien powodować ścinanie się znajdującego się w
niej białka. Wszyscy uważali, że tylko jedna odpowiedź w tym zadaniu jest
właściwa - alkohol etylowy (nikt z nich nie korzysta z podręcznika Nowa Era).



Temat: godna polecenia książka o ciąży
Moim zdaniem warto. Dużo się dowiesz i są odpowiedzi na różne dziwne pytania,
które czasem głupio zadać. Ja jakoś mniej się denerwowałam, jak wiedziałam, że
moje objawy i obawy są normalne. Poza tym nie straszą tam żadnymi patologiami
itp. Trochę mnie śmieszył amerykański styl i komentarze polskich lekarzy (np.
że alkoholu w ogóle nie zaleca się pić). Poza tym OK.



Temat: Bajkal i inne dzikie kapieliska
Bajkal i inne dzikie kapieliska
Wczoraj bardzo przygnebiona wrocilam znad Bajkalu. Utonela dziewczyna...
APELUJE DO WROCLAWIAN (W TYM LOKALNEJ PRASY) O LOBBING NA RZECZ OPLACENIA
PRZEZ WLADZE MIASTA RATOWNIKOW WODNYCH NAD "DZIKIMI KAPIELISKAMI"! We
Wroclawiu brakuje strzezonych miejsc, gdzie mozna poplazowac i sie pokapac.
Nic dziwnego, ze Wroclawianie upodobali sobie dzikie kapieliska. Trudno miec
o to pretensje. Ale to niestety czesto oznacza tragedie. Mysle, ze warto -
chocby wzorem Holendrow - wyjsc naprzeciw temu, co sami mieszkancy miasta
wymyslili i sobie upodobali. Wodne patrole policji, ktore - trzeba z uznaniem
przyznac - patroluja solidnie te tereny, nie sa w stanie byc wszedzie i maja
inne zadania niz ratowanie topielcow.
Wroclawianie kochaja sporty wodne, a wielki potencjal turystyczny Odry i jej
rozlewisk oraz dawnych zwirowisk typu Bajkal nie jest wykorzystany. Dojazd do
Bajkalu kojarzy sie z rajdem Paryz - Dakar, samochody po osie w blocie,
zerwane zderzaki itp. Wystarczyloby zasypac zwirem lub kamykami te potworne
wyrwy, wyznaczyc plaze, nad brzegiem posadzic 2-3 ratownikow i zakazac
spozywania alkoholu. Kazdy chetnie zaplaci 5-7 zl i bedzie kapal sie
bezpiecznie. Prosze!



Temat: zdemolowane pociagi owsiaka
zdemolowane pociagi owsiaka
az plakac sie chce, gdy oglądam wiadomosci, a w nich o naszej wspanialej
mlodziezy, która wg pana owsiaka jedzie sie grzecznie pobawic(oczywiscie bez
alkoholu, narkotyków)
i co sie okazuje?
roz_jebali wagony, niby nic takiego, ale stalo sie.
nalezy zadac sobie pytanie co nalezaloby zrobic aby nie dopuscic do tej
sytuacji(a raczej taniej sensacji jak powiedzial owsiak)
na miejscu pkp podstawilbym wagony do przewozu bydła, w których
zamontowałbym drewniane ławeczki(zeby staniem sie nie zmeczyli,hahah)i albo
wsiadamy albo wyp.....,,,moze owsiak zamowi wam transport
ja rozumiem, zbieranie pieniedzy dla dzieci to jedno, a woodstock to
drugie!!!



Temat: Sposób na chandrę
nie zabrzmi to moze nazbyt poprawnie, ale skoro mozna w akceptowalny społecznie
sposób sugerowac alkoholizacje jako dobre antidotum na zły nastrój to naprawdę
nie mam wielkich oporów (zwłaszcza uwzgledniwszy sympatie wzgledem Twej osoby)
by zaproponować przypalenie.. duzo pewniej i sympatyczniej niz alkohol, który
oczywiście też nie jest aż taki zły :))

czekolada, zakupy moga być, ale działanie nie do końca pewne i skutecznośc też
myślę rzędu jakiś 10-20 % w porównaniu do tzw ziół

I proszę nie mieć do mnie pretensji. Po prostu przepełniony chęcią pomocy
odpowiedziałem na zadane pytanie absolutnie szczerze !!

pzdrwk



Temat: Gdzie iść do liceum
Jesli rozumiesz zasade My - Oni tylko w kwestii bycia z nauczycielami na TY to
chyba źle to rozumiesz. Kulturę trzeba mieć i trzeba wiedziec na ile sobie
mozna pozwolic. Dzieli nas chociazby roznica wieku więc z samego tego trzeba tą
druga osobe uszanowac.

Dalej piszesz o jakiś roztworach alkoholi itd. Przecież o tym powiedzieli nam
rodzice, dziadkowie, ciocie i wujkowie lekarze. "Przeciez do kracha chodza
tylko dzieci lekarzy." ( taki cytacik z tego forum ) Hehe mam wujka Ministra
Zdrowia :) Wmówili nam ile człowiek może wypić i ile da rade wytrzymac :) My na
fizyce nie rozmawialiśmy o % bo zadania robilismy. Po TYM LICEUM ludzie
wybieraja sie na studia na renomowanych uczelniach. ( heh wyplatanie koszyków i
instalatoryka sanitarna nas nie interesuje :P:P

Co do kłotni to jesli rozumiesz to przez obrzucanie sie miesem na forum, to do
takiego poziomu znizac sie nie bede. Bo bym musial spadac i spadac i spadac z g
nieco wiekszym niz 10 m/s2 zeby szybciej bylo :)

Ale jesli chcesz kulturalnie powymieniac argumenty rozne to czemu nie. Jutro na
forum wbije jeszcze kilka osob z klasy mojej, zeby bylo jakies potwierdzenie co
i inni sadza o KRASINIAKU.

Co do tego czego nauczyciele maja nie widziec na maturze, a mowisz zapewne o
sciaganiu to powiem Ci ze na tej maturze nie am czego sciagac. Heh jest tak
skonstruowana ze nawet wzorki nam daja na mate i fize. Ponadto w komisjach sa
obce osoby wiec musialbym "podlizywac sie" jak to nazwales na forum LO 2 albo
innego ciechanowskiego.

Pozdrawiam




Temat: Impreza firmowa po godzinach
No z tymi nagrodami to przeginasz - jeśli 4 osoby dostały po 1 tys. zł, to jaki
wy macie fundusz - toż to zapomogi. A jeśli jeszcze obdzielić tymi pieniędzmi
cały zespół /jak piszesz - ponad 40 osób/, to już nawet na papierosy, które
większość pali z szefową, nie wystarczy. Nieważne jaka to firma, ale jeśli w
Twoim zakresie obowiązków jest konstruowanie jakichkolwiek wypowiedzi na
piśmie - to wybacz brutalną szczerość - jeszcze powinnaś dopłacać, że Cię tam
trzymają. Imprezy firmowe mają kilka funkcji do spełnienia. Integracyjną też,
ale przede wszystkim są doskonałym polem obserwacji dla każdego szefa. Widać
umiejętności interpersonalne pracowników, elastyczność - umiejętność
dostosowania się do różnych sytuacji, asertywność, czy swoistą charyzmę i
umiejętnośći pozwalające na wyłonienie liderów podczas przydzielania różnych
zadań. Nie wierzę, że ktoś zmusza Cię do picia alkoholu, chyba, że nie mają do
Ciebie zaufania i obawiają się, że to Ty doniesiesz wyższym władzom
lub ...mediom o tym, co zobaczysz i usłyszysz na takiej imprezie. Walnij sobie
setę lub .. deprim. Wyluzuj i nie odmawiaj prawa do luzu innym.



Temat: moja historia... nietypowa, ropoznanie, plany...
masz mnostwo pytan, postaram sie chociaz na kilka odpowiedziec.
czy to padaczka???to tylko moze stwierdzic lekarz.jak pewnie juz przeczytales
gdzies, padaczka ma swoje "odmiany". nie kazda padaczka wiaze sie z utrata
swiadomosci i drgawkami. badania - eeg -musialy cos wykazac.lekarz nie mogl tak
sobie stwierdzic u Ciebie padaczki. ja jestem na koncu studiow - dwa kierunki -
jakos przeszlo.padaczka nie wyklucza edukacji.co do pamieci to niesety wiekszosc
osob bioracych leki przeciwpadaczkowe ma z nia mniejszy czy wiekszy problem.
zobaczysz rekacje swojego organizmu na leki, jezeli beda powazne skutki uboczne,
po prostu trzeba zmienic leki. Leki maja za zadanie zablokowac napady.niestety
nie zawsze sie to udaje. ja nie mialam atakow od 8 lat, biore najmniejsza dawke
i nie moge na razie odstawic.na odstawienie lekow na razie nie szykowalabym sie
jezeli nawet na dobre nie zaczoles leczenia.troche cierpliwosci.
na razie radze dbac o siebie, regularnie sypiac, nie pic alkoholu, itd.w razie
jakis watpliowosci skontaktuj sie z innym neurologiem.pozdrawiam,zycze zdrowia.



Temat: wizy do Kanady
przylecialam kilka dni po zniesieniu wiz .przy wjezdzie trzymaj sie
scisle przepisow dotyczacych ilosci rzeczy jakie mozna ze soba
przywiezc tzn.alkoholu i papierosow oraz prezentow.podczas kontroli
zadaja ci kilka pytan dlaczego po co do kogo gdzie na ile
przylecialas do canady.trzeba odpowiadac rzeczowo krotko i na
temat .jezeli mialas odmowe wizy wczesniej powiedz prawde ja tak
zrobilam.z calego samolotu tylko 2 osoby wzieli na bok - nie wiem
czy na rozmowe czy na kontrole bagazu .na 99,9 % wjedziesz bez
problemu . pozdrawiam i zycze powodzenia.



Temat: Very. Martini...
Ale cóź ja Ci mogę napisać... Każdy reaguje inaczej na wszelką
chemię w organiźmie, z alkoholem włącznie;), u mnie się akurat z
Kepprą nie udało, na początku była teoria, że to "zwykłe" nasilenie
napadów, więc większa dawka, ale po kolejnym razie mój lekarz
pomyślał, pokręcił głową i kazał przestać brać, najwyraźniej to
nasilenie było z powodu leku. To się zdarza, nie tylko przy Kepprze.
A wcześniej brałam lamotryginę i karbamazepinę (Czyli Lamitrin i
Tegretol chyba).
Teraz biorę sobie ten Topamax (dawka symboliczna) plus kwas
walproinowy i jest dobrze, tzn zdarzają się napady, ale 1 lipca
przekroczyłam magiczną barierę 3 miesięcy bez napadu i mam nadzieję,
że tak zostanie:).
A swoją drogą, co to za lekarz, który każe pacjentowi decydować,
jakie leki ma brać? Aż mi się wierzyć nie chce, że lekarka tak po
prostu Cię postawiła przed takim zadaniem.
Jeśli chodzi o komplet Topamax + kwas walproinowy, to mój lekarz mi
wprost powiedział, że jest to najgorszy zestaw dla młodych kobiet,
ryzyko wad u płodu wynosi 10% (troooochę zmniejsza je łykanie kwasu
foliowego), i ciążę mam sobie odpuścić jadąc na takim coctailu.
Jeśli masz w planach drugie dziecko, to może faktycznie lepiej nie
kombinować i od razu zacząć łykać Kepprę. Wszyscy to chwalą, ja
pewnie po prostu miałam pecha - mam za to szczęście na innych
polach;)
Mam nadzieję, że trochę pomogłam.

16%VOL
22%VAT




Temat: masz normalna prace w Uni po 1 maja'04- wpisz sie!
Ja mialem nienormalna prace w Unii. W Unii ciezko sie czegokolwiek
dowiedziec ... o Unii. W Unii zeby dowiedziec sie czegos od powaznej firmy w
Niemczech, lepiej jest zadzwonic do jej filii w UK, bo swieta, bo voice-mail po
niemiecku, bo infolinie nie dzialaja 24/7, bo ktos ma sieste, sraczke,
spiaczke, zwolnienie, etc. W Unii nie rozumieja co to znaczy, ze chce cos miec
na biurku "5 minut temu", a nalegania uwazaja za brak oglady. Unia to takie
miejsce na Ziemi, gdzie tzw. "czas wakacyjny" przypomina bardziej dziure w
czaso-przestrzeni. Przyjechalem do Polski z US na 14 miesiecy. Nie jestem
pracocholikiem, nie lubie zostawac po godzinach. Uwazam ze jesli tylko uda sie
wykonac wyznaczone zadania w wyznaczonym terminie, majac swoje sprawy pod
kontrola, to nie ma co udawac zabieganego i zostawac w pracy np. do 8PM, bo
tak "wypada". Przyjechalem do panstwa Unii, i moja praca w 80 procentach
opierala sie na utzymywaniu kontaktow z ludzmi w innych panstwach Unii. Ludzi
tych bardziej interesuja ich urlopy i swiadczenia niz praca (paradoxalnie do
tego co napisalem uprzednio). Najbardziej lubilem sie z "Unistami" spotykac na
lunch'ach, a oni ze mna pic alkohol, rozmawiac o rodzinie i rozgrywkach UFA,
czego rowniez musialem sie nauczyc, tak jak dawania lapowek. Tego ostatniego
nie opanowalem jednak i wrocilem do siebie. W skrocie - przyjechalem,
zobaczylem i wyjechalem z Unii;-}. Co nie znaczy ze jeszcze nie wroce.
Dlaczego? Bo praca mi sie juz znudzila, a do opieralania jakos sie
przyzwyczaje;-}. Serdeczne pozdrowienia dla "braci unistow". Uszanowanie,
Paul



Temat: wysokie stanowiska a stabilność emocjonalna
andropauzy nie ma
nie ma żadnej andropauzy,
jest nadużywanie alkoholu, palenie, tuczenie sadła. Faceci nie mają żadnej
andropauzy tylko się dają przerobić firmom farmaceutycznym i ideologii
skobiecania. Nie trzeba tyle się w TV gapić.
pozdrawiam,
Edward

p.s. kobiety nie potrafią tak jak faceci oddzielać zadania od emocji i dlatego
są rzadziej szefami. Bo jak byłby by równie dobre to na czele firm prywatnych
byłoby ich więcej. Firmy prywatne szukają zysku i dobry szef kobieta na pewno
by się przebija



Temat: Praga - piwo
jeszcze a'propos alkoholu:
czy orientujecie się w jakiej cenie można dostać tak polecaną w artykule pana
Szczygła vodkę z konopi, także czerwone wino ludmila i absynt?
pozdrawiam :)

ps. z chęcią zobaczę odpowiedzi na pierwsze pytanie choć przyznaję - zostało
one zadanie przed przeglądnięciem archiwum




Temat: Sunrise Holidays Resort - Hurghada (4*)
moze i ten hotel jest fajny ale raczej dla emerytow....Zalety to usytuowanie
blisko centrum (jak ktos lubi zgielk Hurghady), czyste pokoje (choc w sumie w
hotelu 4* jak do tej pory nei natrafilem w Egipcie na jakis wyjatkowo brudny, a
w paru bylem), dosyc dobre jedzenie, w opcji all inclusive spory wybor napoi
choc jakie sa egipskie alkohole wiadomo....Sredniej wielkosci basen z barem
(ladny widok na morze) i program animacyjny juz typowo dla wczasowiczow
lubiacych smazenie sie na sloncu (aerobik, siatkowka plazowa - w czasie mojego
pobytu poziom tragiczny, waterpolo, itd).
Jesli ktos jedzie na wyjazd bardziej sportowy to zdecydowanie odradzam -
opisywany windsurfing to buda z 5 rozpadajacymi sie deskami i takimi samymi
zaglami (+ zadanie okazania jakiejs miedzynarodowej licencji ukonczenia
kursu ???), bardzo niewygodne zejscie do wody - plaza jest odzielona od morza
wysokim murkiem tworzac wewn. jeziorko. Zeby zejsc na wode, trzeba skoczyc do
niej, a gosc podaje sprzet z gory - przy powrocie trzeba przeplynac pod
mostkiem, rowniez ciagnac deske za soba - BEZ SENSU.
Rafki przy samym hotelu tez wygladaja bardzo mizernie - wzglednie fajne sa poza
hotelem - po lewej stronie (patrzac w kier. morza) jest wieksza choc mocno
zniszczona, po prawej jest fajna zatoczka oslonieta cyplem przed falami - jest
tam kilka malych korali ale za to zupelnie pusto i przyjemnie - mozna plywac
pare godzin samemu.



Temat: najgorsza kategoria dziennikarzy
Dla mnie oddzielna kategorie stanowia dziennikarze stale obslugulacy imprezy
targowe, osobliwie w Poznaniu, z tym ze chodzi mi o miejscowych i przyjezdnych.
Kiedys zadalem sobie trud sprawdzenia kto co napisal po konferencji pewnej
firmy, ktora obficie sypala gadzetami i to nienajtanszymi. Naliczylem 2
artykuly!!! Poza tym zachowanie takich dziennikarzy po konferencjach i na
bankietach (alkohol) jest nieraz zenujace. Obslugiwalem 8 lat MTP i jestem
szczesliwy ze juz nie musze tego robic.




Temat: chyba jestem slepo zakochany :)
mimochodem "wskakuję" z innego watku ... i piszę trochę z przekory

Gratuluję,
Pogadałeś sobie "po pijaku"? Ona wysłuchała. Odbiór pozytywny - super. Ale ...

Napisałeś : "to ten alkohol, bo zwykle tyle nie gadam "- cenna uwaga,
może powinieneś częściej werbalizować swoje myśli ? Ale nie tylko po pijaku.
Napisałeś : "Ja szczerze mowiac niewiele pamietam z tego co jej mowilem" -
niedobrze - pomijając ubytek szarych komórek - co będzie jak Cie przepyta ?

Jedna z Pań tego wątku zadała pytanie (z pewnym wyrzutem) dlaczego nie piszesz
dlaczego "Twoja Pani się czepia?". Cenna uwaga.

Zasyłam pozdrowienia
i pozostaję pod urokiem twoich pierwszych wiadomości - jakże spontanicznych,
ociekających wielokropkami wybuchami Twojego (nie wiem czy uzasadnionego) gniewu



Temat: Jak pomóc w rozpoczęciu leczenia?
Mam 24 lata.Rozpoczęłam leczenie dwa tygodnie temu, a w tej chwili juz wiem, ze
moja depresja trwa juz od lat, oczywiście z różnym natężeniem. Ja też uważałam,
że wszystko jest w porządku, że żaden lekarz mi nie pomoże, że nie jestem
przecież świrem, a fazy pipijania tabletek nasennych alkoholem, to tylko tak,
żeby zasnąć, przespać tydzień, a może lepiej z miesiąc...ale w końcu skoro
cierpię na bezsenność, a lekarz powiedziałby mi, żebym piła melisę albo ciepłe
mleko przed zaśnięciem (to prawda, 5 lat temu taką właśnie otrzymałam poradę w
przychodni państwowej).

Obecnie leczenie rozpoczęłam dzięki bliskim mi ludziom, ale nie była to
rodzina, bo w moim przypadku to akurat rodzina w głównej mierze wpędziła mnie w
ten stan. Moja przyjaciółka po długim i bezowocnym okresie namawiania mnie na
wizytę u lekarza poznała mnie z inną osobą o podobnych problemach. Muszę
przyznać, że rozmowa z kimś kto boryka z się z każdym kolejnym dniem tak jak
ja, kto miewa "te same jazdy", a przy tym która leczy się już od jakiegoś czasu
i widzi w tym nadzieję dla siebie, bardzo mi pomogła, a przy tym pozwoliła
zebrać się i w końcu zgłosić do lekarza.

Hasło "psychiatra" przerażało mnie jeszcze za bardzo. Udałam się do lekarza
pierwszego kontaktu, nie będąc do końca przekonaną czy poskarże się na tylko na
przeziębienie czy również...Ale miałam szczęście. Lekarka wzbudziła moje
zaufanie i okazała sięmieć całkiem duże pojęcie o psychiatrii, zadając właściwe
pytania wyciągneła ze mnie wszystko, poleciła psychologa i odpowiednie leki.




Temat: Zamurowało wszystkich?
Pańska wypowiedż wskazuje na swoisty masochizm w pana postępowaniu,żąda pan
bluzgów,dokopania-rzeczy których na forum nikt panu nie czyni.Wszelkie uwagi są
raczej wyważone i stonowane.Ja osobiście mogłbym opisać kilka spraw językiem o
jakim pan wspomina i miałbym ku temu podstawy.Co się zaś tyczy alkoholu na
imprezach (dla dzieci)noszonego w pańskiej "dziennikarskiej" kieszeni to tu
przeszedł pan samego siebie.Swoją wypowiedzią dokopał pan innym normalnym
ludzim parającym się dziennikarstwem.(chciał pan odpowiedzi oto ona). Wstyd.



Temat: Wybieramy agencję nieruchomości
Gość portalu: gość napisał(a):

> Gdyby prowizje nie były tak ogromnie wysokie, nie byłoby kombinatorstwa.
> Pośrednik za nic nie odpowiada i jeszcze ma czelność żądać 2,5%. To tak jak z
> pirackimi płytami, papierosami i alkoholem.
>
To bardzo pospolity argument. Idąc tym tokiem myślenia , można sprawę płacenia
za wykonanie każdej usługi sprowadzić do faktu unikania, nie płacenia bo jest
dla mnie za wysoka. Przecież jeżeli ta praca jest taka łatwa miła i dobrze
płatna to czemu zamiast kraść oferty, samemu dobrze zarobić podejmując się tej
łatwej pracy. Oczywiście zgadam się , że jak w każdy zawodzie są lepsi i gorsi
a nawet ci kompletnie do niczego, ale odpowiedzialność to już przesada.
Tak na marginesie nasza agencja najniższą prowizję pobiera w wysokości 3% i
nasza usługa jest skierowana do tej części klientów rynku nieruchomości ,
których stać na naszą obsługę.
Z poważaniem
Marek Obtułowicz
ZEGMAR nieruchomości Poznań




Temat: Pod wulkanem
Do dziatek: skąd ten tytuł i dlaczego?
"Pod wulkanem" Malcoma Lowry'ego to klasyka literatury anglosaskiej. Powieść
opisuje ostatni dzień życia Geoffreya Firmina. Firmin jest angielskim konsulem
w jakiejś meksykańskiej pipidówce i oczywiście jak na Anglika za granicą
przystało - totalnym alkoholikiem. Alkohol zniszczył jego karierę zawodową i
życie osobiste ( co chyba nie grozi TGA, a alkoholik Jerzy Krzak Mniejszy
dzięki religijnej misji - jak twierdzi- swój nałóg przezwyciężył, teraz raczej
precle i jazda na rowerze są dlań groźniejsze od szklaneczki). Na początku
książki wraca doń jego żona w durnej nadziei na nowy początek. Ale, choć Firmin
ją jeszcze kocha (psychologiczna bzdura, bo alkoholicy nie są zdolni do uczuć
wyższych - vide Michnik) ćwiczy dalej konsekwentnie samozagładę.
"Pod wulkanem" to bardzo smętna książeczka. Lowry, sam alkoholik, opisuje
namolnie i ze znajomością rzeczy upadek Firmina. Jeśli opuszczać te przydługie
opisy, to jest to nawet fascynująca lektura.
Dlaczego taki tytuł wybrał dla swoich trzeźwych rozważań "Romeo" - to jeden z
tematów zaocznych zadań maturalnych w przyszłym roku dla korpusu Ministerstwa
Spraw Zagranicznych i Spraw Wojskowych, co niniejszym z satysfakcją już dziś
ujawniam.




Temat: Moja heroina. 25 lat w nałogu
To jedyny prawdziwy tekst o narkotykach, jaki czytałem (no był jeszcze lekarz
bułhakow ze swoimi "wspomnieniami" morfinika). Dziwię się żądaniom niektórych
komentatorów "fachowego" komentarza (jak będzie tekst o postrzeganiu kolorów,
to zażądam, żeby jakiś niewidomy redaktor go skomentował). Jeśli zaś chodzi o
efekt schodów, to moim zdaniem, mimo że czasami występuje, ma on raczej związek
z ogólnymi predyspozycjami do brania i łatwym dostępem do thc, od czego z
konieczności większość heroinistów zaczyna. Znam ok. 50 osób, które regularnie
i z równym poczuciem elitarności i wtajemniczenia paliły ganję i hasz, a żadna
z nich nie sięgnęła po opiaty. Opiaty to zupełnie inna historia:
chalucynogeny "prowokują" duszę, prowadzą ją do poszukiwań, opiaty uśmierzają
ból egzystencji. A swoją drogą, państwo polskie popełnia zbrodnię, zakazując
używania marihuany, promując alkohol. Ale czegóż się spodziewać po
komunistyczno-katolickiej ciemnocie........



Temat: Niezły zawodnik:)
flamengista napisał:

No więc: czy zdarzyło wam
> się prowadzić zajęcia po wypiciu alkoholu (oczywiście zakładam kulturalne
> picie - podany przykład to ekstremum).

nie i nie sądzę, żeby kiedykolwiek w przyszłości taka sytuacja mogła mieć
miejsce

Albo: czy zdarzyło się wam mieć
> pijanych studentów na zajęciach? Jak zareagowaliście?

jednego z moich studentów podejrzewam o to, że raz był na zajęciach "pod
wpływem". siedział cichutko w ostatniej ławce, pod koniec zajęć coś tam chciał
ustalić odnośnie zadanego na następny raz tekstu, trochę mu się język plątał,
więc nabrałam podejrzeń. ale nie zareagowałam w ogóle, bo w zasadzie było po
zajęciach, a ja nie miałam pewności co do jego stanu. nie widziałam żadnego
celu w podejmowaniu dyskusji na ten temat.



Temat: effectin i lorafen
hej,

zadalas mi demaskujace pytanie :-))). Nie bylam na terpii DDA bylam na terapii
dla osob uzaleznionych - jestem takze alkoholiczka. Poniewaz uzaleznilam sie od
alkoholu przez pierwsze 2-4 lata abstynencji i "trzezwienia" nie wolno mi
podjac leczenia DDA (wywoluje to tak silne emocje, ze mozna wrocic do picia).
Natomiast wiem od znajomych alkoholikow DDA, ze w duzym stopniu pomagaja same
mitingi (ja uczeszczam na AA), w zasadzie zas kazda swoista "terapia grupowa"
(w pewnym stopniu mitingi DDA czy AA takowa sa) - spotkania grup wsparcia
opartych na 12 krokach pozwalaja eliminowac problem. Ja widze u siebie, ze
czesc objawow zniknela, ustepuje lek, ustepuje fobia spoleczna, ale chodzenie
na mitingi w pierwszych miesiacach kosztowalo mnie duzo samozaparcia- balam sie
ludzi... Wiem, ze profesjonalna terapie sensu stricte znajdziesz zapewne w
kazdym osrodku leczenia uzaleznien (dawnych poradniach odwykowych), a w kazdym
razie tam nalezy zapytac, w Wawie np. na ul. Meander (ponoc bardzo dobra).
Polecma rowniez wizyte na stronach poswieconych DDA -
www.alkoholizm.akcjasos.pl (jest tam czesc poswiecona DDA) czy nieoficjalna
strona DDA w Polsce dda.w.interia.pl. Pozdrawiam mocno, maliana



Temat: Burzliwa debata w parlamencie ukraińskim na te...
Gość portalu: ANka napisał(a):

> To wiemy ze nie warto pic alkoholu z glinianych kubkow-
> przynajmniej nie za czesto.
> A ja mam nadzieje ze to co pisal js to prawda i tylko sie
> Pan zagalopowal. Nie warto umniejszac siebie umniejszajac
> z definicji innych

Zawsze musisz zadac sobie jedno wazne pytanie...czy chcesz byc owca czy wilkiem?
Ci pomordowani na Wolyniu nie upomna sie o swoja krzywde a bandyci zyja i maja
sie pewnie dobrze z renty ukrainskiej :)



Temat: Jak się rządzi dom kultury przy Smolnej
Akurat większość tych zarzutów jest niewiele warta - po prostu są zbyt
subiektywne. Ale forsa którą pan Kijowski wyłudza na "prywatne potrzeby",
nagminne picie alkoholu (na terenie zakładu pracy!), nepotyzm powodujący
marnotrawienie środków, Centrum Konferencyjne, na które nikt nie dał zgody -
czyli po prostu kolejny pretekst na lewą forsę - to już są konkrety.
Co do ogródków - to nie wiem, ale kilka innych imprez, na których produkowało
się kumplostwo pana derektóra rzeczywiście kończyo się przy pustej sali -
zaczynając z kilkoma osobami. Akurat na te imprezy szła naprawdę duża kasa...
Czyli - nadużycia finansowe na naprawdę niezła skalę, wykraczanie przeciwko
obowiązkom pracowniczym (pan Kijowski też jest zatrudniony!) oraz niewypełnianie
zadań statutowych - to i tak wystarczy :)



Temat: 7 agentów hiszpańskiego wywiadu zabitych w Iraku
<<?),...czy tez dlatego ze polacy siedza
zamknieci i koszarach i pija? >>

I to jest bardzo dobrze ze nasi chlopcy tak "wojuja", Kolego drogi!
Po co zabijac i da sie zabic?
Amerykanie placa nam nie za walke, lecz za udzial w wojnie jako sojusznik.
rozumiemy sie wiec wszystko jest OK. Myslicie ze amerykanie nie wiedza o tym ze
Polacy tylko siedza?
Politycy w kraju gadaja bzdury, a chlopcy sa tam, wiedza co zrobic. Brawo !
chlopaki. wasze zadanie nie jest zabic ilu tam Saddamowcow, lecz nie da sie
zabic ani jednego wiecej Polaka. wasze zycie jest najwazniejsze, i jestem
pewien ze to tez nalezy politykom i rzadowi. I Miller i Smajdzinski nie
oczekuja zadnego raportu "sukcesu" zabijania Saddamowcow, dla nich
najwazniejsze ze nie bedzie zlej wiesci o stracie Polakow. to nie jest tyle co
zaluja zycia zolnierzy (bo by tam ich nie wyslali), lecz boja sie burzy
publicznosci.
Lepiej nie grac role bohaterow, bo sa tylko 2 rodzaje bohaterow :
- albo w obronie ziemii wlanej
- albo w filmie
szkoda ze dyscyplina wojska zabroni pijcie alkoholu, bo ja bym wyslal naszym
chlopcom duzo wodki.
z serca zycze im bezpiecznego powrotu do domu.



Temat: We francuskich miastach tworzą się muzułmańskie...
A tak na powaznie
to tworzenie islamskiego getta wynika z nakazow religijnych. Muzulmlanie,
podobnie jak Zydzi, traktuja religie jako PRAWO. Musza sie modlic 5 razy
dziennie na wezwanie muezzina, moga jesc tylko odpowiednio zabite zwierzeta,
nie moga jesc wieprzowiny itp. Dlatego musza miec odpowiednie zaplecze
rzeznikow, sklepikarzy, wzywaczy do modlitwy etc. Poza tym muzulmlanie maja
tworzyc spolecznosc muzulmlanska (umma) i dlatego staraja sie wypierac
"niewiernych" sposrod swojego grona. Nie tak dawno zadali od wladz zeby w
dzielnicach islamskich nie sprzedawac alkoholu i wieprzowiny. Wladze niby sie
sprzeciwily ale to juz de fakto nastepuje bo kto bedzie ryzykowal szantaz
bandytow islamskich (pardon: swietych wojownikow) w dzielnicach do ktorych boi
sie wejsc policja francuska? We Francji postepuje "nigeryzacja" pewnych rejonow
z ktorych muzulmlanie beda wypierac niewiernych uzywajac bardziej lub mniej
otwartego szantazu (terroru). Obecnie na poludniu Nigerii jest ~4 miliony
uchodzcow z polnocnych dzielnic islamskich. Jest bardzo niewielu uchodzcow
islamskich. Niedawno, islam zainfekowal centralny plaskowyz i zaczely sie
burdy. Jest to swieze zjawisko bo tradycyjne plaskowyz byl ostoja pokoju
przyjmujaca muzulmlan z otwartymi rekami. Jednak po niedawnych masakrach
cywili, chrzescijanie odpowiedzieli tym samym i jest ponoc kilka tysiecy
uchodcow z plaskowyzu co ciagle nie dorownuje milionom uchodzcow z islamskich
prowincji. Dlatego getoizacja i polaryzacja nie jest wynikiem polityki
francuskiej. Wrecz przeciwnie.



Temat: "Niebieska sala" w Świdnicy wyposażona
"Niebieska sala" w Świdnicy wyposażona
Pomieszczenie w Komendzie Powiatowej Policji w Świdnicy, gdzie przesłuchiwane
są dzieci zostało profesjonalnie wyposażone.

Do "Niebieskiej sali" zakupiono m.in. kamerę, aparat cyfrowy ze statywem,
nagrywarkę DVD, drukarkę i telewizor. To niezbędne wyposażenie pokoju -
służącego do przesłuchań osób, w tym również dzieci, doznających przemocy.
Świdnickiej policji został również przekazany alkosensor. Urządzenie służy do
badania zawartości alkoholu w wydychanym powietrzu.

Pieniądze na te zadania pochodziły z ubiegłorocznych środków Gminnego Programu
Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Zaś w tym roku miasto
przeznaczy na realizację programu aż 912 tys. zł.
fakty.interia.pl/wiadomosci/news/niebieska-sala-w-swidnicy-wyposazona,883922,218




Temat: Wypadek na Marszałkowskiej
EPITAFIUM

GLUPAWE TO WASZE EPITAFIUM KOCHANA WARSIAWSKA MLODZIEZY.

"Zwyciężyła brawura."
Nie zwyciezyla brawura ale obcja liberalna spoleczenstwa. Takiego wlasnie
kurestwa nie moglo zaakceptowac spoleczenstwo niemieckie (obejzyj "Kabaret" z
L.M. w roli glownej) Na Takim wlasnie gruncie spolecznej potrzeby skonczenia z
kurestwem bijacym wprost w spoleczenstwo wyrosl Hitler.

Za młodzi, aby umierać... Ale być może byli wybrańcami, a "wybrańcy Bogów
umierają młodo"...

NAPEWNO BYLI WYBRANCAMI SZATANA. SZATAN ICH SOBIE WYBRAL. TAK JAK POTRAFIL
CZYNIC TO DOTAD Z NIEBYWALA ZRECZNOSCIA.

Tysiace takich juz odeszlo niedozywajac nawet trzydziestego roku zycia.
Wojaczek " moja matka kielbasa wiszaca na aluminiowym haku".
Ale najpierw musi nastapic negacja nawet wlasnej matki a pozniej juz w prostej
linii poprzez alkohol do smierci.
A zyciowy sukces ?...Staje sie tylko produktem propagandy tych co zadaniem jest
wykanczac mlodziez. Podsuwac im wzorce do nasladowania." Niech sie
rozpierdalaja nawet na latarniach."




Temat: Bezalkoholowe wesele?
Kto kogo tyranizuje
kol.3 napisała:

> Obecnie są osoby które ślubowały w kościele niepicie i potem tyranizują tym
> swoim postanowieniem innych.

Zaraz, jak to tyranizują? Prowadzą Cię pod rewolwerem na bezalkoholowe wesele?
Czy to aby nie Ty żądasz, żeby robili to, co Tobie się podoba?

> Skoro one ślubowały - niech nie piją, ja nie muszę.

Żeby się napić, nie musisz iść na wesele. Od 17 lat wódka jest bez kartek.

> Nie lubię być do czegoś zmuszana.

Skoro idę gdzieś, gdzie będę gościem, przyjmuję tamtejsze obyczaje, a w każdym
razie staram się nie naruszać porządku ustalonego przez gospodarzy. W synagodze
włożę nakrycie głowy, a od naszych starszych braci w wierze oczekuję, że w
kościele głowy odkryją. U siebie w aucie nie pozwolę palić, a na bezalkoholowym
weselu nie będę pił alkoholu.




Temat: DEKALOG
8. Przyczyny niewłaściwego wypoczywania i ...
zbędnej pracy w niedzielę

Różne egoistyczne skłonności mogą utrudniać człowiekowi właściwy wypoczynek
niedzielny i odciągać go od poświęcenia czasu na zastanowienie się nad swoim
życiowym powołaniem.

Najczęstszym powodem tych zaniedbań bywa niepotrzebna praca w dniu Pańskim.
Z różnych powodów pracują ludzie w niedzielę. Przyczyną może być chciwość lub
zazdrość, gdy ktoś np. chce zarobić na takie same luksusowe meble i dywany,
jakie posiada kolega. Czasami brak umiaru w jedzeniu i piciu skłania do
zarabiania dodatkowych pieniędzy przez pracę niedzielną, by można było urządzać
wystawne przyjęcia, kupować drogie alkohole itp. Innym powodem oddawania się
pracy w niedzielę może też być pycha, np. gdy ktoś chce zarobić dużo pieniędzy
na podróże zagraniczne, aby udowodnić znajomym, że jest kimś, kogo –
w przeciwieństwie do nich – stać na spędzanie urlopu w luksusowych i drogich
miejscach.

Brak umiaru w korzystaniu z rozrywek – np. gdy ktoś od rana do wieczora ogląda
telewizję – utrudnia zastanowienie się nad swoim życiem, nad wolą Bożą, nad
czekającymi w ciągu tygodnia zadaniami, związanymi z przetwarzaniem świata
w królestwo sprawiedliwości, miłości i pokoju.



Temat: nauczyciele się znęcają:((((((
Słusznie!
> a pani dyrektor owego,ganiająca z obłędem w oczach za uczennicami w
kolczykach
> i uczniami z dłuższymi włosami,bo do jej wizji świata nie przystają.nie
> rozumiejąca ze współczesnego świata nic poza Mickiewicz wielkim poetą był...
>
> przepraszam gdzie tu miejsce na rozrzewnienie?

Słusznie. Rozrzewnienie jest powodowane jedynie tęsknotą do starych przyjaciół
z LO. U mnie potwierdza się stara prawda życiowa, że Ci poznani w szkole
średniej zostają na całe życie.

A kadra (czy też dyrekcja) tego liceum, naprawdę nie rozumie współczesnego
świata. Przepraszam za uogolnianie ale takie mam wrażenie. Do przykładu z
układem słonecznym i galaktykami dorzucę jeszcze to, że niektórzy nauczyciele
piją alkohol w szkole (powinienem chyba napisać "pili", bo od czasu kiedy nie
jestem już uczniem tej szkoły, nie mogę tego faktu potwierdzić). To
snobistyczne i elitarne liceum zajęło w ostatnim rankingu Rzeczpospolitej sto
pięćdziesiąte ....... miejsce. Szkoda, że nie można zorganizować czatu z Panią
Dyrektor, zadałbym jej pare pytań.

Pozdrawiam wszystkich "gnębionych". Uczcie się, nie dajcie się i walczcie głową
i z głową! :)



Temat: Ech zycie
Ech zycie
Życie jest ciężkie. Szczególnie dzień później.
Ciepiący wszystkich krajów łączcie się.
Alkohol to straszna rzecz.
Kac powinien być podstawą do żądania świętego spokoju.
Pozdrawiam
Yaa
PS. Może to wszystko nieskładne ale czego niby można się spodziewać po chorym
człowieku.



Temat: Pytanie na środę:)
No to ja polecę książke Roberta Coovera "Impreza u Gerarda". Nieamowita rzecz.
Jak ktos lubi psychodele. A erotyzm tam miesza się z morzem alkoholu i intrygą
kryminalną, a akcja toczy sie podczas jednej nocy imprezowej u Gerarda.:)
Pyanie też mozna by zadać. Kto zabił??




Temat: ILE KUPIĆ WSZYSTKIEGO????
Przypuszczam, że sami gotowac nie musiscie, i że będzie to robić za was
raczej kucharka. I ona powinna podac Wam orientacyjną listę zakupów, która
ustali na podstawie tego, jakie będziecie chcieli miec menu.

Ja mogę podać tylko takie standardowe przeliczenia alkoholu, napojów i ciasta na
osobę, z którymi spotkałam się na róznych forach - jeśli ma byc to wesele na
całą noc, to zwykle kupuje się:
-ok 1,5 - 2 litry róznych napojów na osobę ( najlepiej nie tylko gazowane, ale
też lub tylko soki, mienralna, może ice-tea)
-ok. 0,5 litra wodki na osobę ( wliczając wszystkich, i pijących, i niepijących
- wtedy na pewno nie zabraknie). Niektórzy licza po 0,75 na lebka - ale to już
chyba dla wybitie pijących rodzin... Zawsze przeciez można zakupić kilka
zapasowych butelek - na jakieś konkursy etc.
-ok. 100 gram tortu na łebka
-inne ciatsa - ja liczyłabym po 2 kawałki na łebka - taki kawałek to ok. 100
gram o ile się nie mylę, i tak wiadomo, że nie każdy je ciasta, a inni zjedzą i
po 4 kawałki - więc się wyrówna
-owoce - tu chyba trudno przesadzić, zwłaszcza jak wesele będzie latem i będzie
ciepło. Ja policzyłabym po 250-300 gram na osobę - czyli w sumie przy 85 osobach
jakieś 25 kg róznych owoców - najlepiej tych soczystych, ale nie psujących się:
czyli zdrowe świeże winogrona, mandarynki, jabłka, nektarynki. Mniej bananow i
raczej nie arbuzy - chyba mają zadanie raczej dekoracyjne.



Temat: Zatajanie prawdy
Myślę, że dziecko oddane do adopcji przez MB, która w okresie ciąży
spożywała alkohol nie jest winne temu, że rodzi się z FAS. Jest
skrzywdzone już na starcie przez owego RB. Każde dziecko potrzebuje
miłości a takie szczególnie. RA może udźwignąć ten problem jeśli RB
nie potrafi, ale według mnie bezwzględnie powinien wiedzieć jakiego
zadania się podejmuje chociażby po to, by rozważyć, czy podoła. W
innym przypadku jest postawiony przed faktem dokonanym. Boję się
jednak, że takich dzieci jest dużo i gdyby OA mówiły wszystko o
dzieciach to nie trafiłyby do adopcji a to dla nich byłaby kolejna
krzywda.



Temat: Wódka kontra edukacja
To jest totalne odwrócenie kierunku załatwianaia sprawy przez urzędników,
pytanie: dlaczego szkoła dostała zgodę na prowadzenie działalności w otoczeniu
punktów sprzedaży alkoholu?
No, a to dlatego, że urzędnik nie zadał sobie trudu sprawdzenia wszystkich
okoliczności towarzyszacych wydaniu zgody i podszedł do tematu sztampowo -
przecież szkoła nie jest dla nikoga zagrożeniem a że przy okazji podeptał
czyjąś wieloletnia pracę ???
Urzędnik powinien odpowiadać personalnie nie tylko za decyzje na TAK ale
również za decyzje na NIE



Temat: Jestem świadkiem przemocy
Mialbym jeszcze kilka pytan.

- jakiego rodzaju przemoc ziec stosuje? Co konkretnie robi, jak czesto i skad o
tym wiadomo?

- jaki ta przemoc ma przebieg? Czy sa jakies charakterystyczne sygnaly
swiadczace o tym, ze ona sie zacznie nasilac albo oslabnie?

- czy ten zwiazek przebiega w fazach nasilenia przemocy i pozornej zgody czy
tez przemoc ma stale takie samo nasilenie?

- czy nasilenie tej przemocy z biegiem lat zmienia sie? Czy pojawiaja sie
jakies nowe jej formy albo jakies jej formy zanikaja?

- czy corka komunikowala kiedys otwarcie, ze jest ofiara przemocy?

- czy probowala kiedys sie rozwiesc?

- czy probowala sie wyprowadzic?

- czy wzywala policje?

- czy robila obdukcje?

- czy miala jakies widoczne obrazenia?

- czy z mieszkania slychac bylo odglosy bijatyki?

- czy ziec naduzywa lub naduzywal alkoholu?

- czy mial problemy z prawem, np. byl sadzony albo skazany za uzycie przemocy?

- jakiego rodzaju krzywde robil zieciowi i jego bratu ich ojciec?

- jak zachowuje sie Pani maz w zwiazku z sytuacja?

Przy okazji chcialbym zadac jedno pytanie z czystej ciekawosci. To chyba nie
jest istotne, ale mnie to zainteresowalo. Uzyla Pani nicka Babcia Kasi. Kim
jest Kasia?



Temat: Kara śmierci nie odstrasza ?
Gość portalu: Konrad napisał(a):

> Na początku ostrzegam demagogów i ignorantów. Jeśli nie macie zamiaru
> odpowiadać wprost na pytanie (możliwości: a)b)c)d), oczywiście mile widziane
> uzasadnienie) to nie wpisujcie się w tym temacie w ogole.
>
> A więc do rzeczy
>
> Już kilka razy czytałem na forum, iż nigdy nikt nie udowodnił, że KS pełni
> funkcję odsraszającą. Że po prostu KŚ nie odstrasza.
> Więc niech teraz każdy, kto tak uważa, przez chwilkę ruszy mózgownicą i
> przeczyta poniższe:
>
> Wyobraźmy sobie, że za przemycanie alkoholu, papierosów (itd.) przez granicę
> grozi KARA GRZYWNY 10 zł. Przemyt kwitnie. A teraz ekipa tow.Millera
> wprowadza za przemyt KARĘ ŚMIERCI.
>
> Pytanie - przemyt się:
> a)zwiększa
> b)zmniejsza
> c)pozostaje taki sam
> d)nie wiem/nie mam zdania
>
> Kto dalej sądzi, że KŚ nie odstrasza ?
>
> Pozdrawiam
>
> PS: moja odpowiedź - b)

Popelniasz blad, ale nie tylko Ty.
Piszesz KARA, a mowisz o odstraszaniu. Kara ma za zadanie ukarac. To wszystko.
A jesli jeszcze przy okazji kogos odstraszy, to tym lepiej. Ale to nie jest
celem kary.
Na marginesie nie mysle by kara zachecala do zbrodni, mam racje?




Temat: ROZWOD.....pytania
ROZWOD.....pytania
Witam ,w poniedzialek mam kolejna sprawe rozwodowa ,teraz beda
przesluchiwani swiadkowie meza ,hmmm rodzenstwo ,ktore u nas bylo
wiele lat temu i w sumie co moga powiedziec na temat naszego
malzenstwa??czyli nasze problemy mogli poznac tylko z relacji
malzonka,nie mam pojecia jakie przygotowac dla nich pytania na
rozprawe ,a maja zeznawac ,ze moj maz nie naduzywa alkoholu ,ze ja
jestem agresywna ,napewno zadam pytanie ,co moga powiedziec na temat
mojego malzenstwa ,tak od siebie ,a nie z relacji ich brata ,a jakie
nastepne???i jeszcze jedno pytanko mam ,moj malzonek wrocil miesiac
temu z kontraktu i (cale szczescie ,ze nie wrocil do domku),ale
obawiam sie ze po rozprawie, moze chciec z rodzenstwem przyjsc do
domu ,czy mam prawo wyprosic meza rodzenstwo z naszego domu???prosze
o rade ,dziekuje




Temat: I znowu zabici rowerzyści
cynick1 napisał:

> miesiac temu na drodze nr79 o bardzo duzym natezeniu ruchu
> bo kierowcy zjezdzaja z A4 zeby minac punkt poboru oplat w Jezorze
> kierowca tira potracil ze skutkiem smiertelnym 72 letnia rowerzystke(!}
> wg wstepnych ustalen policji kierowca byl trzezwy i nawet nie wiedzial o
wypadk
> u
> zatrzymano go po kilku kilometrach .podejrzewa sie ze kobieta stracila
> rownowage i wjechala pod tylne kola naczepy.
>
> pzdr.
Jeśli już, to by znaczyło że kierowca TIR-a wyprzedził ją bez zachowania
bezpiecznej odległości i prędkości, co jest nagminne.
Przy okazji odpowiem na pytanie zadane we wcześniejszym poście. jak uchronić
się przed głupotom.
Napewno nie da się przewidzieć wszystkiego ale jadąc wąską drogą krajową lub
lokalną to chyba można przewidzieć że spotka się tam ludzi o pełnej rozpiętości
stopnia stężenia alkoholu we krwi idących lub jadących poboczem lub skrajem
drogi, i trzeba być kompletnym idiotą by tego nie brać pod uwagę, po wypadku
będzie za późno tłumaczyć się ze droga była pusta i nagle się wytoczył, albo
nagle się pojawił rowerzysta bez świateł bo jechało się 130 zamiast 90km/h i 90
zamiast 50, bo zjechało się na pobocze by mrugającemu długimi idiocie ustąpić
miejsca. Napewno nie da się przewidzieć wszystkiego ale większość się da i
wtedy czy zostanie się zabójcą czy nie, decyduje prędkość.
KA



Temat: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co?
medialny w znaczeniu "przykuwający uwagę odbiorcy mass mediów".
ale oczywiści zaraz sprawdziłem w słowniku kopalińskiego i masz rację, użyłem
tego słowa niezbyt zgodnie z jego znaczeniem: 1.środkowy. 2.łatwo ulegający
hipnozie, nadający się na medium

szanowny bogo2, wydaje mi się, że nie mówisz nam wszystkiego. czyżby redliński
ci czymś podpadł? masz w stosunku do niego jakieś uwagi?
oczywiście jeżeli trafi mi się okazja ponownie spotkać edwarda redlińskiego, to
zadam mu pytanie "czy słowa jeszcze coś znaczą?". ale obawiam się, że nastąpić
to może dopiero za kilka miesięcy. masz tyle cierpliwości?
przed chwilą wróciłem z kawiarni fama, gdzie odbywa się jubileusz 16-lecia
zespołu "pioruners". ależ impreza. każdy wchodzący dostaje przy wejściu
kieliszek na sznurku i 50 ml alkoholu. jakiego - nie wiem, gdyż nie piję. na
każdym stoliku stoi butelka wódki, a pod ścianami uginają się od jadła
szwedzkie stoły. czegóż tam nie ma! chcleb ze smalce, ogóreczki, wędliny,
śledzie, jajka, na bufecie piętrzą się stosy pączków i ciastek, pysznią się
dzbay pomarańczowego soku i znów bateria butelek wódki! chcesz to bierz i pij
ile wlezie. ale nikt się na to nie rzuca, nikt nie pije na umór, nie czołga się
pod stołem i nie haftuje w drodzę do kibla. wszyscy siedzą przy stołach i
śpiewają. no mówię wam, takiej imprezy jeszcze w białymstoku nie widziałem!
ekstra!



Temat: sezon wyborczy czas zaczac ...
u mnie pod oknem ? nikogo nie widzialem ... ale moze dlatego ze zanim
dotarliscie to skonczyliscie pod mostem z winem ... ladnie ladnie kandydatka
przyklad daje mlodziezy i innym mieszkancom ...

dzisiaj mozna w kazdej gazecie przeczytac o tym jak kandydatka na moderatora
zacnego forum zostala przylapana na piciu alkoholu w miejscu publicznym ...

nie wierze ze ludzie chca zeby taka osobka dorwala sie do wladzy ...

a coz ja porabialem w ostatnim czasie, kiedy mnie nie bylo na forum?
otoz wybralem sie z wizyta agotacyjna do Zaczopek, Krzyczewa, Nepli, Mokran,
Malowej Gory, Nowosiolek, Dereczanki, Kijowca ... a w weekend w planach
spotkanie z wyborcami w Bialej Podlaskiej ... lokal juz wynajety, skromny
catering zapewniony (skromny bo nie mam zamiaru przejadac gotowki wyborcow, jak
niektorzy maja w zwyczaju)
bedzie mozna zadac pytania, posluchac odpowiedzi, przekonac sie co tak naprawde
liczy sie dla mnie jako WASZEGO kandydata

z wyborczym pozdrowieniem
jerry.s



Temat: Tylko chamy wyrzucają pety przez okno!!!
Czytam te forum i czytam i przecieram oczy ze zdziwienia - skoro tu tyle takich
idealnych, nieskazitelnych, kulturalnych i naj naj, to ja sie pytam dlaczego
Polska jest taka brudna. Przeciez jesli brac wymiernik waszych wypowiedzi
wynika z nich ze okolo 80% ludzi jest cacy. Wiec jakos nie moge uwierzyc, ze
pozostale 20% moze tak zasmiecic Nasz kraj. No ale coz - moje wypowiedzi mialy
za zadanie wykazac Wam, ze idealizujecie siebie na kazdym kroku tylko dlatego,
ze nikt Wam nie moze udowodnic "mijania sie z prawda". W przeciwienstwie do Was
ja mam odwage cywilna wypowiedziec sie na wlasny temat i potwierdzic, ze zdarza
mi sie wyrzucac - chocby z tego prostego powodu, iz obok nie ma np. smietnika.
Inna sprawa autor jednego z watkow napisal cos takiego, iz osoba kulturalna nie
wyrzuci peta na chodnik a zaniesie go do kosza. Wiec ja sie pytam co robi osoba
kulturalna z petem jesli w poblizu nie ma kosza, co jest czesto spotykana norma
w naszych miastach? Nosi to w kieszeni??? Czy zastanowiliscie sie nad tym, ze
idac Waszym tokiem myslenia, mi moze przeszkadzac wydychane przez Was w
autobusie opary alkoholu po wypiciu np. piwa, ze moze mi przeszkadzac Wasze
przepocone ubranie - przeciez to tez jest oznaka niechlujstwa. No, ale przeciez
Wy tacy nie jestescie. Sa normy, ktorych czlowiek sie stara trzymac, i toleruje
drobiazgi, bo sa one koniecznoscia w niektorych sytuacjach. I kiedy slysze
wypowiedzi takich "idealnych gogusiow" to mi sei poprostu smiac chce. POzdrawiam



Temat: Niewiem co robić?!
powinnaś sobie(w chwilach spokoju i równowagi emocjonalnej) ułożyć plan
działania, takie krok po kroku, co zrobić ze swoją sytuacją.
Zaglądaj często tutaj (i proś o radę i wsparcie) w każdym przypadku, gdy masz
doła/załamanie po kolejnym ekscesie swojego małżonka.
Zacznij też od zebrania sił i wyrobienia w sobie nawyku wzywania policjiza
każdym razem, gdy się go boisz.
Za pierwszym rtazem będzie najtrudniej, będziesz się bała, ale musisz się
przełamać.
Dzwoń też na niebieską linię, tam też uzyskasz wsparcie.
W tej chwili to, co najważniejsze dla Ciebie, to wzmocnienie siły i
wiary/pewności w to, że to TY jesteś ofiarą, to TOBIE należy się pomoc i to
jest TWÓJ obowiązek, aby zastopować agresję męża.
Robisz to nie tylko dla siebie. To Twój obowiązek przede wszystkim wobec dzieci.
Musisz się też liczyć z tym, że kiedyś agresja pijanego tatusia może zostać
skierowana przeciwko dzieciom. Musisz zacząć reagować, natychmiast!
Gdy zaczyna Cię prowokować, rozkręcać się, atakować, od razu wzywaj policję;
nie uciekaj do sąsiadki - aby się wyżalić, tylko REAGUJ NATYCHMIAST!
To, że czesto w takich sytuacjach m. jest pod wpływem alkoholu, będzie
świadczyło na Twoją korzyść (np.gdy przyjedzie policja). Żądaj, by go
zabierali "na dołek" mówiąc, że się boisz eskalacji agresji męża, bo grozi że
was pozabija.
Powodzenia!!! Uda Ci się! Małymi kroczkami, a osiągniesz spokój dla siebie i
bliźniaków! Wszystkie jesteśmy z Tobą! Marzena



Temat: Irak walczy
Irak walczy
Cztery osoby zginęły, a 20 zostało rannych w piątek wieczorem w wyniku
eksplozji granatu na bazarze w jednej z południowych dzielnic Bagdadu -
podała agencja France- Presse, powołując się na źródła szpitalne.

Wśród zabitych jest 11-letnie dziecko - poinformował Zaher Turki, który
odpowiada za bezpieczeństwo w szpitalu Jarmuk.

AFP napisała, że celem ataku na bazarze przy ulicy Baja byli handlarze
alkoholem. Mieli oni dostawać pogróżki z żądaniami zaprzestania procederu w
kończącym się miesiącu muzułmańskiego postu, ramadanie.




Temat: Klub Anonimowych Pacynkarzy
Panie Havermayer,

po pierwsze dosc bezczelne jest - z Panskiej strony - mieszanie Pana Boga w
mecze futbolowe. Szczegolnie, gdy podparte hazardem.

Na caly wieczor napelnil mnie Pan niesmakiem, ktorego w zaden sposob nie
potrafie ugasic.

Gdyby Pan chociaz wygral ! Wowczas moglbym (po znajomosci) zwrocic sie do Pan o
jakies tipsy na jutro. A tak...

Poza wszystkim :
- Co to jest VIP, ktorym gasi Pan pragnienie ? Czy zawartosc alkoholu jest :
- very
- important
- czy person

Pytanie zadaje, gdyz zapewne niedlugo przyjade do Polski. A nie chcialbym sie
personalnie otruc.
Gdybyscie Panowie, i Pan, i Pan Ogorek, w tym samym czasie odwiedzalli
Ojczyzne, ... niewykluczone, ze zaprosilbym Was na jednego, czy drugiego WIP-a.

Oczywiscie, gdyby odpowiedz na pytanie zadane powyzej byla zgodna z moimi
poboznymi oczekiwaniami.

Pozdrawiam Pana - bez hazardu a z Bogiem :

Euromir




Temat: Częste picie może uratować życie
Gość portalu: wild napisał(a):

> krzys29 napisał:
>
> > Mawial Wladyslaw Gomulka .Ten wielki maz stanu mial jednak duzo racji .
> > Zachodnie legalne bimbrownie sa w rekach kilku zydowskich rodzin , te
> > bimbrownie ,to jakby wlasna drukarnia pieniedzy .I o tym trzeba pamietac
> > czytajac takie rewelacje .
>
>
>
> Gdzie się nie ruszysz to widzisz żyda . Idź się leczyć . Potrzebujesz pilnej
> pomocy psychiatrycznej .

Dziekuje panie doktorze Wikul za dobre rady .
Dodam tylko,ze w Kanadzie rodzina Brofmanow , najbogatsza rodzina w Kanadzie
jest monopolista w dziedzinie produkcji alkoholu .
Nie raz juz niezalezni dziennikarze i niktore organizacje humanitarne
udowadnialy ,ze takie sensacje prasowe w rodzaju "picie ratuje ci zycie "
sa zawsze sponsorowane i maja jedynie za zadanie zwiekszenie sprzedazy .
To taki nowoczesny marketing .Przy okazji dodam ,ze znalem w zyciu wiecej
zydow ,niz polakow ,ktorzy zapili sie na smierc .Prosze wiec uwazac panie
Wikul ,ba ta ostatnia dygresja tyczy sie Pana .




Temat: Kolejne pomysły reżimowej bandy złodziei
xiazeluka napisał:

> To rozumiem.

Chwała Najwyższemu

> Nie rozumiem jedynie,dlaczego wmawiasz mi jakiegoś kkowalskiego,
> skoro ja cały czas operowałem ogólnymi stwierdzeniami?

No niby tak typu "złodzieje"
Przytoczyłeś jednak przykład najbiedniejszych, marginesu.

> 22 do 20 = spadek o 2.
> 7 do 10 = wzrost o 3.

A teraz zadanie z procentów.

70 x (22%-20%) = 1,4 tyle zarobisz
30 x (10%-7%) = 0,9 tyle stracisz
No to policz teraz sobie co jest korzystniejsze......

> W pierwszym przypadku mamy musztardę, w drugim mleko. Gdzie tu widzisz jakiś
> spadek, matołku?

W pierwszym przypadku masz : prąd, gaz, mieszkanie, usługi, papierosy
alkohol - przeszło 70 % kosztów utrzymania
W drugim pozostałą żywność, niektóre usługi, niektóre lekarstwa itp
około 30 %



Temat: Biskup Śliwiński dostal wyrok.
Po prostu nieznajomosc nowego, Scanie.
.
Zatem uwazasz, ze ow przyslowiowy Kowalski na okolicznosc opisana w nawiasie (W
wyniku wypadku do szpitala na obserwację trafiły dwie osoby: 6-letnia
dziewczynka i jej ojciec. Poszkodowany mężczyzna musiał poddać się
długotrwałemu leczeniu. Biskup miał w chwili zdarzenia 0,8 promila alkoholu we
krwi.) takze trafilby do Sadu Grodzkiego i dostal circa max. tyle samo.
Oskarzyciel publiczny w przypadku Kowalskiego zadalby, znaczy, tyle samo(?)
Nie oczekuje oczywiscie wiazacej oceny, ale powiedz Scan jak sie Tobie wydaje,
gdyz po prostu ciekaw jestem.
.
K.P.




Temat: Żądamy wielkich cyców za małe pieniądze!
A my żądamy alkoholu za normalne pieniądze
Ostatnia podwyżka ceny piwa do 8 zł to już szczyt bezczelności



Temat: Paliwa podrożeją
Nie lubię gazu to co ja mam zrobić zastrzelić sie k j. m.ć
Dlaczego nikt na gaz akcyzy tsakiej nie liczy
Mam se zarżnąć mój piękny stuningowany silniczek alkoholem?
Żądam w tej sprawie pierwszej poprawki do kostytucji



Temat: Humor Unijny - "instrukcja mycia rąk"
Zadanie dla XXL-a
masz mydło w płynie,dezynfekujące
ponadto środek dezynfekujący na bazie alkoholu
ręczniki jednarozowe
źródło wody z bezdotykowym kranem

jak umyjesz ręce?
Załóżmy,że pracujesz w zakładzie spozywczym?

A.



Temat: Recycling!!!
Tu są ciekawe dwie sprawy: odpowiedź puchatka jest z wcześniejszą datą niż
zadane pytanie (to śledzenie od kubusia mi przeszło :D )i zawsze jak coś
misiowi nie pasi to od razu: "chlałeś". Problem chyba koleś ma. Za wszystkim
widzi alkohol. Coś w tym musi być....



Temat: Wybieramy agencję nieruchomości
Gdyby prowizje nie były tak ogromnie wysokie, nie byłoby kombinatorstwa.
Pośrednik za nic nie odpowiada i jeszcze ma czelność żądać 2,5%. To tak jak z
pirackimi płytami, papierosami i alkoholem.




Temat: KORKOWE
w krakowskich htelach zadaja kotrkowego lub zakup alkoholi w lokalu



Temat: fajne linki
wojna, wojna!!
"Kamera start, dzień dobry państwu witamy bardzo, moje imię Alicja Burczyk i
teraz właśnie dla państwa wymienię wszystkie produkty po promocyjnych cenach,
jakie możemy kupić, by prowadzić nasze gospodarstwo domowe oszczędniej i
funkcjonalniej. Gdyż nie jest tak, byśmy kupując jak leci wszystkie produkty,
wrzucając je do koszyka bez ładu i składu, mogli prowadzić dom skromnie i
bezpiecznie. Zakupy to kwestia, którą należy dokładnie przemyśleć, zaplanować,
obliczyć wszystkie za i przeciw. Spójrzmy, to mięso pozornie wygląda dobrze, ale
proszę tylko spojrzeć na cenę, jest horrendalnie wysoka, szczególnie że obok
leży zupełnie podobne mięso, zaledwie kilka dni wcześniej wyprodukowane, ale
jeszcze zupełnie dobre, i kosztuje połowę mniej. Zadanie pierwsze brzmi, które
mięso wybierzesz, Andrzej, bo chyba nie okażesz się na tyle rozrzutny, by wybrać
to droższe, a w rezultacie zapewne mniej smaczne. Nie musisz odpowiadać, ważne,
że się zgadzasz. Teraz prowadzimy nasz wózek na następne pole na naszej planszy.
(...) Przedstawia półkę z alkoholami. Zadanie brzmi: nie kupuj alkoholu, a tym
bardziej papierosów. Jeśli kupisz, automatycznie tracisz nagrodę. Jeśli nie
kupisz - przejdziesz do dalszych etapów, które są równie wspaniałe i pełne
emocji jak ten. I wiemy, iż ty jako człowiek poważny i rozsądny, przychylasz się
do naszego wspólnego wyboru, kiedy to wszyscy na jedno hasło wstajemy i wszyscy
razem wołamy głośno: alkohol precz, rozbroić fabryki tytoniu, zakazać sprzedaży
alkoholu powyżej pięciu procent zawartości, Andrzej, wiercisz się niespokojnie,
na pewno nie możesz doczekać się następnej planszy, która przedstawia stoisko z
owocami. Koszyk A, oto drogie owoce sprowadzane z odległego zachodu, pokryte
grubą warstwą trujących pestycydów - zarazków roznoszonych przez Murzynów,
którzy ich dotykali. A teraz spójrzmy do koszyka B, oto są owoce ruskie, nieco
tańsze od naszych, ale są to sfałszowane podróbki, zapewne puste w środku.
Natomiast w koszyku C prawdziwe polskie niedrogie owoce, nawet obite polskie
jabłka smakują lepiej niż jabłka zgniłego zachodu, rzecz jasna, Andrzej jest
roztropny i wybiera koszyk C, a to jest wspaniała, prawidłowa odpowiedź,
zapewniając nam wszystkim dobrą wspólną zabawę w dalszych etapach teleturnieju!"

Szanowna koleżanka Alicja B., to ta pani 'od bluzki typu golf' i 'ortopedycznych
sandałów';)) Czy jeszcze kogoś, jak mnie, bawi co drugi zdanie 'Wojny'?;))




Temat: czarna lista sklepów
freewolf napisał:

> Gość portalu: AGA napisał(a):
>
> > Mam pytanie do Sluggarda : dlaczego w takiej sytuacji nie zwrócił
> ekspedientce
> > uwagi (oczywiście w sposób kulturalny i rzeczowy).Gdy nie będziemy reagowa
> ć
> na
> > takie rzeczy staną się one normalnością i nikogo już nie będą szokować.
> > Pozdrawiam.
>
> Wiesz, co zazwyczaj w takiej sytuacji mówią ekspedientki: "sprzedałam mu, bo
> gdybym tego nie zrobiła, on i tak poprosiłby kogoś starszego, kto by mu
> kupił." I taka jest prawda. Jestem zaczepiany mniej więcej raz na tydzień
> przez gówniarzy pod różnymi sklepami, którzy proszą o zakup dla nich fajek
lub
> alkoholu. Zawsze odmawiam, ale co z tego, jeśli widzę, że zawsze znajdują
> kogoś, kto się nad nimi "ulituje" i im kupi. Najpierw zmieńmy mentalność
> narodu, a potem zabierzmy się za ekspedientki.
> Zaznaczam tu, że moim zamiarem nie było branie nikogo (a zwłaszcza
> nieuczciwych ekspedientek) w obronę, gdyż potępiam sprzedawanie alkoholu i
> papierosów dla dzieci i młodzieży. Chciałem tylko ukazać, że ten problem jest
> znacznie szerszy.
> A tak na marginesie, oglądałem niedawno jakiś program w którejś ze stacji
> telewizyjnych (niestety, nie pamiętam nazwy, może ktoś skojarzy i sobie
> przypomni), w którym reporterka zadała pytanie urzędnikowi zajmującemu się
> kontrolą sprzedaży alkoholu w Warszawie: "Ile w tym roku wykryliście
> przypadków sprzedaży alkoholu dla nieletnich?" Odpowiedź urzędnika: "zero".
> Myślę, że to nie wymaga komentarza.

kanał to zapewne TVN, tytułu programu nistety nie pamiętam.2 gimnazjalistów
wysyłano po alkohol do różnych sklepików,po chwili wchodziła reporterka i
pytała ekspedientki, czy owe osoby wygladały na pełnoletnie.tłumaczenia dość
osobliwe były, nie powiem;)
ja sama od lipca pełnoletnia jestem, ale nie pamiętam, żebym kiedykolwiek miała
problemy z zakupem CZEGOKOLWIEK:)
ten przepis o nie sprzedawaniu alkoholu nieletnim...pięknie brzmi, ale martwym
jest;)
pozostaje jedynie...ubolewć.




Temat: Czy ktoś miał ... ?? nowości , opinie :))
Witam,

przykro mi, ale to nie moja wypowiedź była niemiła a Twoja. Forum jest owszem,
od tego, aby pogadać. Ale ile razy w krótkim czasie można gadać o tym samym? Po
to masz dostęp do wcześniejszych wątków, aby odszukać żądanej informacji. Gdyby
pytanie było zadawane dawno temu, nie byłoby problemu. Ale rozmowa o tym toniku
była naprawdę niedawno, więc po co mamy ją powtarzać? Naprawdę o czymś innym
można porozmawiać zamiast kolejny raz o tym samym. Tym bardziej, że w tej
kwestii nic nowego raczej nie dojdzie - alkohol tam jest i nie zniknie.

Druga sprawa. Piszemy, "już było", "zapytaj swojej konsultantki/KRD" ponieważ
są ku temu powody. Co do pierwszego, to już wyjaśniłam wyżej. Co do drugiego...
Pojawiają się tu pytania typu: "opiszcie jak pachnie Pink Suede" czy "jak
wygląda kolor szminki Cappuccino"... Zadają je bardzo często klientki i
oprócz "zapytaj swojej konsultantki" nie da się na nie odpowiedzieć inaczej.
Konsultantka ma próbki i powinna swojej klientce pokazać kolory i umożliwić
dobranie właściwego. Jeśli takie pytanie zadaje konsultantka, to wydaje mi się,
że jako konsultantka winna zaopatrzyć się w owe próbki. Ponadto pada tu wiele
pytań "technicznych" na które powinni odpowiadać koordynatorzy. Bo za to
właśnie dostają kasę od Avonu. Lub odpowiedź na nie jest na stronie
www.avon.com.pl Wystarczy tylko tam wejść, nawet specjalnie szukać nie trzeba,
bo strona nie jest "bogata". A jeśli klientka nie ma konsultantki, jak piszesz,
to gdzie zaopatruje się w kosmetyki? Nie wiem, ale jak nie masz konsultantki a
chcesz kupować kosmetyki Avon to dzwonisz na infolinię lub wypełniasz formularz
na www.avon.com.pl i kontaktuje się z Tobą Twoja nowa konsultantka.

Forum jest od rozmawiania, zgadzam się jak najbardziej. Ale nieprzyjazne forom
są osoby, które "wpadają", nie czytają ani jednego wątku, zadają pytanie
i "wypadają". A 2 wątki niżej jest długa dyskusja na dokładnie ten sam temat o
który pyta ta osoba. Trochę wyrozumiałości i cierpliwości. I trochę chęci do
przeszukania wątków przed zadaniem tego samego pytania po raz x.




Temat: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co?
Raki albo Yeni-Raki pite sa przez Turkow w celach zdrowotnych.
Inne niz zdrowotne picie Raki jest Turkom z powodu wiary zabronione.
Widzialem wielu chorych Turkow.

habitus napisała:

>
> Zadałam sobie trochę trudu i poczytałam o anyżówce. Oto co znalazłam:
>
> "ANYŻÓWKA
> Już 1500 lat przed naszą erą Egipcjanie uważali ten napój za lekarstwo. Pod
> koniec XVIII wieku w Szwajcarii francuski uchodźca dr Ordinaire wyprodukował
> absynt - nalewkę spirytusową otrzymaną przez macerację piołunu, który stał się
> bardzo modnym napojem o smaku anyżkowym. Produkcję absyntu przejął H.L.
Pernod.
> Jednak nadużywanie go okazało się szkodliwe dla zdrowia. Mogło bowiem
> doprowadzić do obłąkania, a nawet do śmierci. Zatem w większości państw
zakazan
> o
> produkcji absyntu.
> W międzyczasie opracowano technologię dla wielu trunków o smaku anyżkowym
> (anisees) zwanych też we Francji Pastis. Produkuje się je z anyżku
gwiaździsteg
> o
> (badian), którego olejki eteryczne destyluje się z cukrem, czystym alkoholem i
> różnymi dodatkami, takimi jak mięta, melisa, lukrecja i inne zioła
prowansalski
> e.
> Najbardziej znane marki to: Pernod i Ricard z Francji, Pastis (produkowany
> ostatnio także bez alkoholu) i Anisette (likier korzenny).
> Do wielkiej rodziny anyżówek należy też greckie ouzo i turecka raki, a także
> bułgarska mastika. Ouzo to słodka anyżówka o zawartości 40-50% obj. alkoholu.
> Raki ma smak korzenno-ziołowy, nie jest tak słodka jak ouzo i również zawiera
> 40-50% obj. alkoholu.




Temat: Alkohol 0.2 promila - czy to nie przesada?
abramk napisał:

> Sprawa jest prosta, a Węgrzy maję najlepsze prawo, :"Piłeś- nie jedź!"

Akurat ten przepis u Węgrów jest moim zdaniem głupi... Alkohol wchodzi w skład
nie tylko t. zw. "napojów wyskokowych", lecz także innych środków spożywczch
(jako konserwant, stabilizator, przyprawa, uboczny produkt powstający w
procesie ich powstawania...) oraz innych, co sprawia że przez pewien czas po
ich spożyciu może być obecny np. w wydychanym powietrzu. W zasadzie więc,
wydając AŻ tak idiotyczny przepis powinno się precyzyjnie określić warunki
określania tego poziomu: wydychane powietrze, krew czy też inne substancje,
jakie weszły w kontakt z organizmem; wiek badanego, sprawność jego wątroby;
czas, jaki upłynął od zaistnienia kontaktu z zabronioną substancją do momentu
pobrania próbki... Albo też zrobić jak w Ameryce: każdy, kto jeszcze potrafi
prosto i na własnych nogach przejść 10 metrów (czy też jaki tam mają system
miar) jest trzeźwy. Jeśli jednak taki delikwent spowoduje jekiś wypadek lub
katastrofę w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym i po fakcie okaże się że
miał alkohol we krwi - jest traktowany jak pijany i karany z całą surowością.
Przykład:
Niedawno, będąc przejazdem w pewnym gospodarstwie rolnym asystowałem przy
otwieraniu "rękawa" z zepsutą kiszonką w trakcie jej przygotowywania. Zaszła
fermentacja alkoholowa i aromat, jaki roztaczał się w okolicy był wręcz boski" -
uczciwy, czysty zacier... Stałem w tej atmosferze kilkanaście minut i nawet
trochę zakręciło mi się w głowie (nie wiem, od oparów czy też może od smrodu).
Potem byłem zmuszony jechać dalej i gdyby bezpośrednio po zdarzeniu
jakiemuś "krawężnikowi" zachciałoby się sprawdzić poziom alkoholu w moim
oddechu lub w oparach wydobywających się z mojego ubrania, pewnie także
poczułby potrzebę poprawienia sobie statystyk karząc mnie mandatem ze względu
na przekroczony poziom. Byłoby fajnie bo miałem akurat trochę wolnego czasu,
więc mandatu bym nie przyjął, kazał bym się zawieźć do najbliższego miejsca,
gdzie można pobrać krew do badania i sprawa w końcu zapewne wylądowała by w
sądzie. Nie omieszkałbym również skierować skargi do jego zwierzchników
(szykanowanie, nadużycie uprawnień i takie tam inne), oczywiście na piśmie, z
potwierdzeniem wpłynięcia na kopii oraz żądać zadośćuczynienia za stracony czas
oraz straty moralne z poinformowaniem o wyroku w Mediach... Teoretyzuję
oczywiście, jednak "ludowe" przysłowie wyraziłbym tak:
"jadłeś, piłeś, paliłeś, p...łeś, oddychałeś - więc nie wychodź z domu i módl
się żeby sufit nie zawalił Ci się na głowę".:)



Temat: 23 Styczen
Dorus - szkoda ze nie zdazylem

Rejon w ktorym sie to zdarzylo nalezy do tzw. dobrej (nie ze super-bogatej)
dzielnicy i zdazylo sie to o 3:30 nad ranem. No coz... takie rzeczy moga sie
zdarzyc nawet na placu Sw Piotra w Rzymie o tej porze nocy. Z reszta nie o to
chodzi - sprawa wzrostu przestepczosci jest na czolowym miejscu kampanii
elektoralnej i wszyscy czekaja na jakies konkretne propozycje kandydatow, co z
tym fantem zrobic. Na pewno Ertes nie uslyszy ze zamknie sie granice dla nie-
europejsckiej emigracji - to jest nierealne (podkreslam; mowie ze nierealne i
nic wiecej!).

Pare slow o hokejowej, olimpijskiej reprezentacji Canaday a zwlaszcza dlaczego
Ertes nawiazuje do tych dwoch nazwisk. Heatley prowadzac pod wplywem alkoholu
walnal przy predkosci 130km/h swoim Ferrari w zelazne ogrodzenie - pasazer i
kolega z druzyny zginal na miejscu. Wazne jest tu "pod wplywem alkoholu" ale
nie pijany - taki byl werdykt sadu, ktory na dobra sprawe jedynie pogrozil mu
palcem i kara w zawieszeniu na trzy lata plus ma dac 150 przemowien (pogadanek)
o szkodliwosci picia alkoholu przy prowadzeniu samochodow. Todd Bertuzzi to
bardziej skomplikowana sprawa. Hokej jest meskim, twardym ale jednak dalekim od
brutalnosci sportem. To co zrobil Bertuzzi, przekroczylo granice miedzy twardym
wejsciem a brutalnym atakiem; od tylu zadal silny cios w glowe i popchnal na
tafle lodowa Steve Moore'a upadajac na niego (Bertuzzi ma 190cm i 120 kg)
lamiac mu ttrzy kregi szyjne pozostajac kaleka praktycznie do konca zycia.
Proces karny skonczyl sie rocznym wyrokiem w zawieszeniu plus 80 godzin prac
spolecznych. Zarzad NHL zawiesil go na 17 miesiecy jako zawodnika, ale... w
czasie strajku wszystkich zawodnikow gdzie i tak nikt nie gral. Teraz obaj
panowie zostali powolani do reprezentacji. Czy powinni? Mysle, ze jest to temat
na osobny watek. Tutaj trwaja zagorzale dyskusje i beda trwaly jeszcze dlugo,
bo Canada jednak hokejem stoi. www.cbc.ca/sports/indepth/bertuzzi/

Osobiscie uwazam, ze obaj powinni byc bardziej ukarani za to co zrobili.
Uwazam, ze z zalozenia nie powinni reprezentowac kraju w zadnych oficjalnych
zawodach, zwlaszcza olipijskich, gdzie na dobra sprawa ich zachowanie zaprzecza
samej idei Igrzysk. Ale... to moje zdanie.

Hmmm... wcale nie bylo w skorcie ) i dziekuje, ze ktos sledzi ten watek z
zainteresowaniem.



Temat: prośba o radę
prośba o radę
Dwa tygodnie temu mój mąż pobił mnie po raz pierwszy -szrpał, ciągnął za
włosy, rzucał o meble, wyzywał od szmaty i ku.., wszystko to w obecności
przerażonego małego dziecka.Nie wiem dlaczego, bo to nie była kłótnia.
Byliśmy w gościach, pił wino, po powrocie do domu powiedział: a teraz cię
zabiję i ...Pomógł mi sąsiad.Na drugi dzień mąż przepraszał,twierdził,że
niczego nie pamiętał oprócz tego,że zrobił mi coś złego.Mąż nie jest
alkoholikiem, nigdy dotąd coś takiego nie miało miejsca, jesteśmy razek ok. 4
lata.Zażądałam od niego,żeby wziął udział w terapii, albo odejdę. Zgodził
się, miałam nadzieję, że to pomoże mi ozumieć. Niestety pierwsza wizyta u
psychologa okazała się niewypałem. Pan z Beskidzkiego Ośrodka Kryzysowego
najpierw spóźnił się pół godziny, a potem zadał mojemu mężowi pytanie, jak
właściwie wyobraża sobie tę pomoc, po spisaniu formalności zbagatelizował
nasz problem. Nie wiem, co teraz? Nie mogę w nocy spać i ciągle przeżywam ten
koszmar na nowo. Mąż teraz stara się bardzo, ale skąd mam wiedzieć, czy znowu
nie nadejdzie czas agresji?Jeżeli tak reaguje na alkohol, to skąd mam
wiedzieć,czy na następny raz po jednym kieliszku nie dostanie szału? Czy to
się leczy? A może powinien zostać abstynentem?Czy teraz mam go zmusić do
wizyty u psychiatry? Prawdę mówiąc na trzeźwo też mi groził wiele razy i
zamierzał się na mnie. Boję się.A może on wcale mnie nie kocha (a zapewnia
mnie o tym często - nie tylko słowami, bardzo dba o dom, chętnie bawi się z
dzieckiem, jest raczej domatorem) i ta cała nienawiść wyłazi z niego po
alkoholu? Co ja mam zrobić? Chwilami wydaje mi się, że grozi mi jakieś
załamanie nerwowe.Na dodatek niedawno przeprowadziliśmy się i nie mam tu
jeszcze przyjaciół, a nawet znajomych.Proszę o radę albo choć dobre słowo.



Strona 1 z 2 • Wyszukano 103 wypowiedzi • 1, 2
Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.