Alkohol kalkulator

Patrzysz na wypowiedzi wyszukane dla frazy: Alkohol kalkulator





Temat: lampka wina?????
Ja też bym sobie na razie darowała, co najmniej jeszcze kilka tygodni.
Albo była przygotowana na to, że w razie potrzeby nakarmienia dziecko będzie
nakarmione mlekiem wcześniej odciągniętym.

Przy starszym dziecku nic takiego się nie stanie, jak raz czy drugi nie zachowa
się tej przerwy po małej ilości alkoholu - ale przy dziecku do 3m, a
tym bardziej noworodku, lepiej nie pić albo bardzo dokładnie przestrzegać
przerw.

PS. W podanym przeze mnie wyżej linku jest kalkulator alkoholu we krwi - z niego
wynika, że np. kobieta ważąca 50 kg, po wypiciu 100ml kieliszka wina (akurat w
kalkulatorze jest do wyboru tylko szampan, ale to taka sama zawartość alkoholu
jak wino, czyli 9-12%) powinna odczekać ok. 1,5-2 godziny, bo wtedy zawartość
alkoholu w jej krwi sięgnie zera. Tym niemniej powtarzam - dla pewności karmiąc
noworodka lepiej nie pić wcale.




Temat: Na przekór Sylwestrowej histerii...
Git malina nie mogła być. Owszem, kalkulatory alkoholowe są umowne, ale jakiś
obraz tego co jest w organizmie dają. Zakładając, że z Ciebie jest spore
chłopisko (dałem Ci 95 kg) i zacząłeś pić o 18 i spożywałeś 1 piwo na godzinę,
to skończyłeś pić o godzinie 2 i miałeś wtedy ok. 1,5 promila. Do roboty miałeś
na 10, więc wstać trzeba przynajmniej godzinę wcześniej. O godz. 10, czyli będąc
już w pracy miałeś 0,25 promila! Czyli nie mogłeś rano jechać samochodem. 0
promili miałeś dopiero po 12, a zważając na taki stan Twoja praca na kacu nie
mogła być wydajna, nie mówiąc już o tym, że przez ponad 2 godziny pracowałeś na
bani.

A później się dziwią na świecie, że w Polsce pijacy i pijani kierowcy za
kierownicą... .
moto-oferty.pl/?action=alcotest_results





Temat: karmienie piersią a lampka, dwie wina> czy można
W kwestii winka i karmienia: najlepiej oczywiście karmić wtedy, gdy alkohol
znikł z krwi całkowicie - internetowe kalkulatory uwzględniające wagę i płeć są
najbardziej wskazane. Ponieważ alkohol pojawia się we krwi nie od razu po
spożyciu można też wysączyć lampeczkę winka tuż przed karmieniem czy w jego
trakcie. Tak czy siak nie namawiam do nagminnego uprawiania tego procederu, jak
wiadomo regularne picie nawet niewielkich ilości alkoholu człowiekowi nie
służy, bo uzależnić się niestety można. Ale raz na jakiś czas, jak jest jakaś
szczególna okazja, albo potrzebujemy wspomóc się żeby napięcie, zdenerwowanie
ustąpiło, nie widzę przeszkód, byle starać się unikać karmienia dopóki poziom
alkoholu we krwi nie spadnie (najlepiej do zera).
ogólnie rzecz biorąc winko i karmienie łatwiej jest pogodzić niż winko i ciążę,
bo wtedy nie ma sytuacji możliwości żeby dziecko z alkoholem się nie spotkało.
pozdrawiam :)
monika staszewska




Temat: Może przesadzam, ale...
Tu jest kalkulator
Tu masz kalkulator
www.ochotnica.pl/img/users/1211102/rzielinski/files/AlkoholoweLiczydelko.xls
Jeśłi więc byc wypiła 0,33 l piwa to po godzinie mogłabyś już prowadzić
(stężenie na poziomie 0.18'/..) a po dwóch godzinach stężenie alkoholu we krwi
wynosiłoby zero. Tym bardziej więc jeśli wypiłaś tylko łyk piwa (zakładam że nie
większy niż 0,33l).
Kiedyś był (może nadal jest) przepis że bezpośrednio po spożyciu jakiejkolwiek
ilości alkoholu nie można prowadzić bo obecność resztek alkoholu w ustach i
przełyku fałszował pomiar alkometrem.



Temat: alkohol
Jeśli chce być Pani pewna, że alkohol całkowicie znikł z mleka
wystarczy skorzystać z kalkulatorów internetowych obliczających
poziom alkoholu we krwi (z mleka znika w tym samym czasie)
uwzględniających nie tylko rodzaj i ilość wypitego napoju, ale i
płeć, i masę ciała. Niewątpliwie przerwa dwunastogodzinna nie jest
potrzebna, jeśli alkohol nie był pity w dużych ilościach, zwykle
wystarcza kilka godzin - ale ile dokładnie w Pani sytuacji, pokażą
wyliczenia.
pozdrawiam :)
monika staszewska




Temat: co przedostaje się do mleka matki
Prawda.
Oto cytat z eksperta forum Karmienie piersią::

"Jeśli chodzi o alkohol to można zastosować kalkulatory, których w
Internecie jest bez liku - warto pamiętać, ze poziom alkoholu najpierw bardzo powoli wzrasta) dochodzi do maksimum i potem wolno opada czyli najbezpieczniej jest nakarmić dziecko albo tuż przed wypiciem lampki wina albo tuż po jej wypiciu, a potem dobrze jest zrobić przerwę (nie pisze jaką bo to będzie zależało od wielkości lampki i masy ciała mamy).[...]
pozdrawiam
monika staszewska "

Alkohol "wyparowuje" z mleka w takim samym tempie jak z krwi. Jeżeli alkohol na tyle już "wyparował", że można np. prowadzić samochód, to znaczy, że spokojnie można także karmić piersią. (Nie jest potrzebne żadne odciąganie i wylewanie)
Więcej info tu:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=88237256&a=88237256




Temat: karmienie piersią a sylwester:)
Skoro dziecko masz pod opieką, możesz się nawet ululać w pestkę :-) nie ma przeciwwskazań.

Alkohol "wyparowuje" z mleka w takim samym tempie jak z krwi. Jeżeli alkohol na tyle już "wyparował", że można np. prowadzić samochód, to znaczy, że spokojnie możesz także karmić piersią. Jeżeli wypije się bardzo sporo, procenty mogą być we krwi (a co za tym idzie i w mleku) jeszcze na drugi dzień (o czym przekonują się niektorzy kierowcy!)

Odciągać i wylewać NIE trzeba.

Trzeba pamiętać, że osoba cięższa szybciej metabolizuje alkohol (dlatego drobne kobiety muszą bardziej uważać, dłużej odczekać). Żeby się zorientować w tej kwestii, dobrze skorzystać z kalkulatora zawartości alkoholu, najlepiej takiego który uwzględnia płeć i wagę. Tu jest dobry angielski:
www.rupissed.com/
tu polski:
www.autocentrum.pl/go/235__Piles_nie_jedz_-_Wirtualny_alkomat__3.html
Np. po wypiciu 2 wódek 40ml i dwóch kieliszków szampana kobieta ważąca ok. 60kg powinna odczekać ok. 5-6 godzin.

PS. To nie jest tak, że na przykład po szklance piwa czy lampce wina trzeba rygorystycznie zawsze odczekiwać ileś tam, no ale rozumiem, że tu mówimy o większej ilości.




Temat: palenie i picie alkoholu podczas karmienia
Jeśli chodzi o alkohol - najbezpieczniej jest korzystając z
kalkulatorów internetowych (uwzględniających płeć, masę ciała,
rodzaj i ilość wypitego trunku) wyliczyć kiedy alkohol znika z krwi
(wtedy znika też z mleka) i można spokojnie karmić.
Jeśli zaś chodzi o palenie niewątpliwie lepiej jest żeby mama
karmiła niż przestała karmić skoro i tak pali, bo dziecko i tak
nikotynowe paskudztwa wdycha, a z mlekiem dostaje chociaż jakąś
pomoc. Warto by palenie było ograniczone do minimum i żeby papieros
pojawiał się tuz po karmieniu.
Natomiast oczywiście najlepiej by było gdyby palenie rzuciła.
pozdrawiam :)
monika staszewska




Temat: starania a alkohol
starania a alkohol
Moje płodne dni według kalkulatorów wypadają na 22-30 grudzień. Za bardzo nie liczę tych dni kiedy mogę mieć jajeczkowanie, bo nigdy nie byłam w tym mocna. Jest to nasz pierwszy cykl starań. Ale działamy właśnie teraz z mężem bo śluz się pojawił. No i za kilka dni jest Sylwester. Babka jestem rozrywkowa, idziemy w 15 par i co z alkoholem? Wiadomo że do czegoś może dojść i nie chcę mieć wyrzutów że coś niepotrzebnie ciapnęłam ale z drugiej strony zaraz będzie wielkie larum przy stole że jestem w ciąży!!! Jak podchodzicie do tej sprawy?




Temat: Alkohol w pierwszych 3 miesiacach :(((
> To to akurat nieprawda. Dmuchnij w alkomat kilka minut po wypiciu
> duszkiem puszki piwa, dmuchnij w alkomat kilka minut po wypiciu
> pięćdziesiątki.

Naprawdę? Kalkulatory stężenia alkoholu we krwi mówią, że to to samo... Ale nie
wiem, w alkomat po wypiciu nie dmuchałam Może to kwestia tego, że po wypiciu
stężonej wódki ma się więcej alkoholu w wydychanym powietrzu, a po rozcieńczonym
piwie - mniej, ale na krew to już chyba nie działa...




Temat: Pani Moniko - karmienie piersią a piwo KARMI????
Własciwie mogę spokojnie podpisać się pod tym co napisała
agnieszka_z-d. Dodając jedynie,z e jeśli pijemy jakiś alkohol i
chcemy mieć pewność, ze dzieko go nie wypije z mlekiem można uzyć
kalkulatorów obecych w internecie w duzej ilości, obliczających
poziom alkoholu we krwi. W mleku jest podobnie czyli jeśli alkohol
znikłz krwi, nie ma go już i w mleku.
pozdrawiam :)
monika staszewska




Temat: Kawa a karmienie piersią
jamni napisała:

> O chyba razem napisałyśmy posty. Po 12 h!? No to w ogóle bez sensu dywagować
> przed czy po, raczej czy w ogóle. A alkohol i inne substancje z pokarmu? Też ta
> k
> długo?

Jedne szybciej inne wolniej. Np. golonka to chyba ze dwa dni się trawi ;-) Z
tego co pamiętam ze szkoły (a to już daaaawno było) to najszybciej się w
jelitach wchłania woda (ok. 30 minut) a najwolniej mięso i tłuszcze, nawet ponad
24 godziny. A co do alkoholu to p. Monika poleca informacyjnie kalkulatory
internetowe, w których można wpisać wagę, ilość alkoholu, czas od wypicia i
wyskakuje jakie są orientacyjnie promile. Jak we krwi nie ma to i w mleku nie
będzie.




Temat: p.Moniko pytanie o balsam kapucyński
Problemem jest jedynie obecność spirytusu. Ale tutaj jak w przypadku
każdego alkoholu można wspomóc się internetowymi kalkulatorami
(uwzględniającymi płeć, masę ciała, ilość i rodzaj alkoholu). Otóż:
do kieliszka z miarką wkraplamy tyle balsamu ile przyjmować Pani
zamierza za jednym razem, patrzymy ile to jest mililitrów i teraz
wstukujemy w komputerze ową ilość i pozostałe potrzebne dane i
patrzymy jak wygląda kwestia promili we krwi. JAk alkoholu nie ma we
krwi, nie ma go i w mleku czyli karmić można bez obaw wówczas.
pozdrawiam :)
monika staszewska




Temat: stężenia alkoholu we krwi...
stężenia alkoholu we krwi...
www2.gazeta.pl/zdrowie/576399,36503,1010883.html

przelicznik jest do bani. Wszystko zależy od indywidualnej tolerancji
organizmu.

Wprawdzie napisali "wyniki z tego kalkulatora NIE MOGĄ być tratowane jako
dokładne, są tylko średnimi przybliżonymi wartościami opartymi na statystyce."

ale nawet nie są to wyniki przybliżone. Jeśli byłyby przybliżone - powinnam
nie żyć.
W kalkulator wpisałam:
700
40
55
4

i... wyszło mi 5.2569 promila.

Powinni wywalać takie głupoty, bo jeśli ktoś weźmie wynik na serio to może
byc kiepsko.



Temat: kiedy to co jem jest w mleku?
Różne produkty w różnym tempie trawimy, wiec i w różnym pojawiają się w mleku.
jeśli obawia się Pani, że dziecko będzie miało problemy w związku z Pani dieta
proponuje nowe produkty wprowadzać po jednym, dwa przez 3-5 dni. Co do
alkoholu - nie jestem fanem tegoż, ale wiem, że czasami trafiają się okazje, w
których kobieta karmiąca tez by chciała skosztować nieco promili. Żeby jak
najbardziej wyeliminować możliwość kontaktu dziecka z alkoholem dobrze jest
skorzystać z kalkulatorów internetowych (szczególnie uwzględniających również
płeć, nie tylko wagę) i zobaczyć po jakim czasie poziom alkoholu we krwi będzie
zerowy, wówczas i w mleku j7uz go nie będzie.
pozdrawiam :)
monika staszewska




Temat: Piwo Karmi
No cóż. W istocie chodzi głównie o rozluźnienie mamy. Nigdy nie znalazłam
informacji o mlekopędnym działaniu chmielu - jeśli ktoś znalazł błagam o
podanie źródła - człowiek musi się douczać, jak chce pomagać innym. Nie jestem
zwolennikiem alkoholu, ale... jak widzę mamę napięta do granic możliwości sama
proponuję lampeczkę winka. Oczywiście jak się decydujemy na wypicie czegoś z
promilami warto (korzystając chociażby z kalkulatorów obecnych w Internecie w
dużej ilości) zorientować się kiedy poziom alkoholu we krwi będzie zerowy,
wtedy i mleku promili już nie ma i karmić można zupełnie spokojnie. Albo karmić
tuż przed wypiciem lub tuż po.
pozdrawiam :)
monika staszewska




Temat: Alkohol a prowadzenie auta
lena05 napisała:

> Jak nie jestes siebie pewna,to poprostu nie pij.

Lena, ja to doskonale wiem, jeśli planuje wyjazd to nie piję właśnie 24h przed,
jestem strasznie cięta na prowadzących po alkoholu. Ale wczoraj sie zgapiłam no
i wypiłam tą nieszczęsną lampkę :(

Kalkulator bossski, muszę pokazać znajomemu gliniarzowi :DDD

PS. Jadę z ojcem, chyba jednak poproszę Go, żeby prowadził za mnie...




Temat: Łotysze polecą do USA bez wiz... a my nie
ogladam czasem telewizje polska. ogladalem dzisiaj na tvn24 program
policyjny o wypadkach w polsce. nie musze mowic ze wypadkow tam jest
rekordowo duzo.
policjanci przyjechali do jednego drobnego wypadku. kobieta
zajechala droge drugiemu samochodowi zmieniajac pas ruchu. ten z
prawej oczywiscie nie ustapil jej miejsca. spowodowal wypadek ale
nie ustapil. mysle ze to sie zdazyc moze tylko w polsce. gdzies
jeszcze na swiecie?
ale jest i dalszy ciag. rutynowo kazano muchac kierowcom do takiego
malego jak kalkulator elektronicznego probierza trzezwosci. i tu
komentarz policjanta. z drobnej sprawy zrobila sie tragedia. kobieta
miala zawartosc alkoholu w wydychanym powietrzu 0.3 promila.
natychmiast zatrzymano jej auto, zabrano prawo jazdy i skierowano
sprawe do sadu. grozi jej zatrzymaniem pawa jazdy na 3 lata, grzywna
i karne punkty. 3 kary za jedno wykroczenie. nie liczac uszkodzonego
samochodu.

tak sobie mysle. tu na hawajach dozwolona zawartosc alkoholu we krwi
to 0.8 promila. potocznie mowi sie ze do 1 promila jest ok. niema tu
wypadkow, policja nie robi lapanek, ludzie zawsze ustepuja sobie
miejsca.
jak to jest, ze w polsce przy takich drakonskich karach, rygorach,
obostrzeniach, ludzie ciagle pija i jada.

nie wyobrazam sobie tych polakow tu na ulicach hawajow. to bylaby
rozpacz.



Temat: karmienie piersią a sylwester:)
Jak najbardziej.
Dla potwierdzenia masz tu jeszcze cytat z eksperta forum:

"Jeśli chodzi o alkohol to można zastosować kalkulatory, których w
Internecie jest bez liku - warto pamiętać, ze poziom alkoholu najpierw bardzo powoli wzrasta) dochodzi do maksimum i potem wolno opada czyli najbezpieczniej jest nakarmić dziecko albo tuż przed wypiciem lampki wina albo tuż po jej wypiciu, a potem dobrze jest zrobić przerwę (nie pisze jaką bo to będzie zależało od wielkości lampki i masy ciała mamy).[...]
pozdrawiam
monika staszewska "
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=53940317&a=54008281




Temat: Piwo Karmi - jak czesto mozna?
Niestety nie pamiętam jaka jest zawartość alkoholu w Karmi (nawet w
bezalkoholowych piwach jest go trochę) i następnie w kalkulatorach w Internecie
sprawdzić jak szybko poziom alkoholu we krwi opadnie (najlepiej oczywiście do
zera). I wtedy można spokojnie karmić. Nie wiem jaka częstotliwość będzie dla
Pani zadowalająca, ale niewątpliwie raz dziennie można sobie na nie pozwolić.
pozdrawiam :)
monika staszewska




Temat: Abstynencja
nati1011 napisała:

> Wielki, młody i zdrowy, postawny
> facet z dobrym metabolizmem po wypiciu piwa moze wsiaść za
> kierownicę po 2-3 godzinach. Drobniejszy, starszy lub chory już po 5-
> 6 godz,a kobieta czasem po 8.
Moje doświadczenia z trochę sprzeczne tą teoretyczną tolerancją na alkohol. Mam
sporą nadwagę, dużą masę ciała i według wszelkich kalkulatorów kieliszek wina
czy miodu wyparowuje z mojego organizmu po dwóch trzech godzinach. Ale
jednocześnie zdarzało mi się pić alkohol z moją drobną przyjaciółką (ważącą
nieco ponad połowę tego co ja) i ona wcale nie upijała się dwa razy szybciej.
Jeśli piłyśmy w jednym tempie to stan przyjemnego rozweselenia osiągałyśmy w
podobnym czasie.




Temat: Alkohol i rower
Na przyszlosc polecam piwo bezalkoholowe.
Ostatnio tylko takie pije w czasie jazdy.
Tylko ludzie patrza troche dziwnie ...

Poza tym polecam kalkulator stezenia alkoholu we krwi:

www2.gazeta.pl/auto/576399,37169.html



Temat: Mozna pić piwo?
Można w internecie znaleźć kalkulatory do obliczenia zawartości alkoholu we krwi
(takie dla kierowców)i wtedy wszystko jasne czy coś zostało. Bo jak już nie
będzie we krwi, to i w mleku też. Po jednym dużym piwie o zawartości alkoholu
ok.5-6% trzeba zwykle odczekać ok. 3 godzin (zależy od masy ciała spożywającej).



Temat: wyniki anonomowej ankiety
0,01- 0.2
Stan trzeźwości. Fizjologiczne stężenie alkoholu we krwi.

0,2- 0,5
Nieznaczne zaburzenia czynności narządów zmysłów ( wzrok, słuch), szczególnie
istotne w pracach precyzyjnych, wymagających wysokiej sprawności, np. kierowanie
pojazdem mechanicznym.

0,5-1,0
Stan lekkiego upojenia alkoholowego. Występują zewnętrzne objawy upojenia jak
redukcja lęku, pewność siebie, podwyższenie nastroju. .

zebys sie nie przejechal na tym 0.0 ;) mozna miec 0.1 nic nie pijac.

co do oburzajacego sie pana.
jakie przyzwolenie?
ja dalem przyklad na to jak absurdalne jest pytanie. Ja pijam pol kieliszka
szampana na nowy rok i jakies piwo na wieczor raz na pol roku (jak wiem ze
nigdzie nie pojade). I raz 17 lat temu mi sie zdarzylo, ze faktycznie godzine po
wypiciu 3 lykow szampana pojechalem do domu samochodem. To jest odpowiednik 100
g piwa i 12 g wodki. To pogodzinie wg kalkulatorow daje 0 promili, ale i tak
znalazlem sie w grupie na tak.

Zreszta moj brak zainteresowania alkoholem objawial sie tym, ze chetnie bylem
brany na imprezy, bo kumpli pozniej odwozilem :P
Raz przy okazji studniowki mnie nawet policja sprawdzala .. mialem 0.00.




Temat: Może przesadzam, ale...
Ze względu na moją wagę, nawet po wypiciu dużego piwa (pół litra) obliczenia (wg
popularnych kalkulatorów) dowodzą, że zawartość alkoholu w moim organizmie jest
na poziomie zezwalającym na jazdę. Jednakże:
1. Piwo zawiera lupulinę, czyli środek nasenny i uspokajający.
2. W błonie śluzowej jamy ustnej ustnej i przełyku pozostaje niewielka część
alkoholu, która fałszuje wskazanie alkomatu.



Temat: "zanieczyszczony" pokarm
Jeśli poziom jakiejś substancji jest wysoki we krwi to zwykle jest też wysoki
poziom w mleku, a jak opada we krwi to i opada w mleku. Zatem jeśli zje
zje/wypije Pani z czym dziecko ma się spotkać w jak najmniejszej ilości
wystarczy zrobić przerwę, nie trzeba w tym czasie odciągać mleka (no chyba, że
chce Pani odciągnąć to oczywiście można). Rzecz w tym cała, że różne
substancje, w różnych ilościach i w różnym tempie przenikają do krwi (i do
mleka). Jeśli chodzi o alkohol to można zastosować kalkulatory, których w
Internecie jest bez liku - warto pamiętać, ze poziom alkoholu najpierw bardzo
powoli wzrasta) dochodzi do maksimum i potem wolno opada czyli najbezpieczniej
jest nakarmić dziecko albo tuż przed wypiciem lampki wina albo tuż po jej
wypiciu, a potem dobrze jest zrobić przerwę (nie pisze jaką bo to będzie
zależało od wielkości lampki i masy ciała mamy).
Kawą (o ile nie jest jej dużo w ciągu dnia i nie jest bardzo mocna), pikantnymi
przyprawami proponuje się w ogóle nie martwić.
pozdrawiam :)
monika staszewska




Temat: Kilka dobrych rad, jako że jestem już po...uffff
Brawo, kamelia, sluszna uwaga!

Zakladajac, ze butelka wina (15%) to 0,75 l, panna mloda wazy 60 kg,
a wesele trwało 8 godzin, to daje 2 promile. Komentarz
kalkulatora: "Stężenie alkoholu w twojej krwi jest według prawa
uznawane za upojenie alkoholowe. Proszę nie prowadzić pojazdów."
zdrowie.medicentrum.pl/ed/0/do/calculator/alcohol/
Nie wiem, jak o 2 promilach mozna powiedziec "najbardziej trzezwa".




Temat: jak szybko subst. szkodliwe przenikaja do mleka?
Nie ma sensu robić takiego zamieszania, wszak Pani nie wie czy córci
cokolwiek będzie przeszkadzało. Na razie jadłabym absolutnie
wszystko, bo dopóki u córci nie zaobserwuje Pani niepokojących
objawów, nie trzeba unikać jakichkolwiek produktów. Alkohol znika z
mleka wtedy gdy znika z krwi, jeśli więc wypije Pani tuż po
karmieniu czy w jego trakcie ciut winka, po 2-3 godzinach raczej go
ani we krwi, ani w mleku nie będzie, dla wszelkiej pewności można
szczęśliwie skorzystać z kalkulatorów internetowych uwzględniających
płeć i masę ciała spożywającego oraz rodzaj i ilość wypitego
alkoholu.
pozdrawiam :)
monika staszewska




Temat: jak dlugo niekarmic po wypiciu 2 piw
Najlepiej co najmniej ok. 3 godziny - jeżeli piwo ma ok 5,5 procent.
Jeżeli ma 4% - mniej, jeśli 6 czy 8 - oczywiście dłużej.
Pokarmu na pewno nie trzeba odciągać (ale można, jeśli matka ma problem z
przepełnieniem)
Trzeba pamiętać, że osoba cięższa szybciej metabolizuje alkohol (dlatego drobne
kobiety muszą bardziej uważać, dłużej odczekać).

Dobrze skorzystać z kalkulatora zawartości alkoholu, najlepiej takiego ktory
uwzglednia plec i wagę. Tu jest dobry angielski,
www.rupissed.com/
tu polski:
www.puellanova.pl/
Zobacz jeszcze tu wątek:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=60988055&a=60988055




Temat: Homeopatia - co o tym myślicie?
Gość portalu: Agata napisał(a):

> Ad 1: nizej juz odpowiedz na to jest: chodzi o zawartosc w samym alkoholu
> dostepnym w sklepie roznych alkoholi.

Moja własna odpowiedź, nawiaswem ;-)

> Ad 2. maja wyklady? a to sie porobilo..

A porobiło się, już kilkanaście lat temu... o tempora... ;-)

> Ad 3. rozcienczanie do zera, a i owszem. Wez kalkulator i policz, ile to
> procent: (1/10)^1000. Malutki. Tak malutki, ze to ponizej jednej czasteczki w
> przecietnej buteleczce na leki.

Jestem biologiem z zawodu. Wiem, że aktywność biologiczną mogą mieć nano- piko-
i femtomolowe koncentracje. Więc dlaczego niby nie mogą jej mieć homeopatyczne
dawki?

> Ad 4. Efekt placebo u zwierzat jest obserwowany. Przez opiekunow.

Istnieje coś takiego, jak rzeczy, postrzegane obiektywnie. W przytoczonym
przeze mnie przykładzie z rują (jest gdzieś tam poniżej) daję specyfik
(homeopatyczny) - kotka milczy. Nie daję - wydaje takie dzwięki, iż dziwię się,
że sąsiedzi do tego czasu milicję mie wezwali :-).

> pozdrawiam
Też pozdrawiam :-)



Temat: IMpreza a karmienie
Alkohol z mleka zniknie tak jak z krwi, nie trzeba go odciągać i wylewać. Jeśli
chce być Pani pewna najbezpieczniejszego czasu proszę użyć kalkulatorów
internetowych i wyliczyć (w zależności od ilości wypitego alkoholu, jego mocy i
Pani gabarytów) kiedy promile znikną z krwi (ich również w mleku ich wtedy nie
będzie wtedy).
pozdrawiam :)
monika staszewska




Temat: po jakim czasie to co zjem przenika do pokarmu?
Co do alkoholu spójrz tutaj

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=73847264

Można też użyć kalkulatora po jakim czasie alkohol się ulatnia z krwi - jak go nie ma w krwi to i nie ma w mleku. I nie ma potrzeby ściągać.

Co do jedzenia to trudniej, bo różne pokarmy trawią się w różnym tempie - taka golonka to i ze 2 dni. A coś lekkostrawnego to może i godzinę. Nie ma zasady niestety.




Temat: lampka wina
Alkohol szkodzi Dzieciom. Jesli MAma karmiaca chce wypic lampkę wina
może zrobić tak,z e sprawdzi w Kalkulatorach Internetowych ile czasu
potrezba zeby alkohol znikł z krwi. JAk już to wie moze sie napić i
przez określony czas nie karmic.
pozdrawiam :)
monika staszewska



Temat: Homeopatia - co o tym myślicie?
l2mo!
Ad 1: nizej juz odpowiedz na to jest: chodzi o zawartosc w samym alkoholu
dostepnym w sklepie roznych alkoholi.

Ad 2. maja wyklady? a to sie porobilo..

Ad 3. rozcienczanie do zera, a i owszem. Wez kalkulator i policz, ile to
procent: (1/10)^1000. Malutki. Tak malutki, ze to ponizej jednej czasteczki w
przecietnej buteleczce na leki.

Ad 4. Efekt placebo u zwierzat jest obserwowany. Przez opiekunow.

pozdrawiam
Agata



Temat: sylwester.idziecie?pijecie?;)
Ja codziennie odciągam po 120 ml mleka i zamrażam w specjalnych pojemniczkach
"na wszelki wypadek"
Na sylwestra akurat nie planuje wychodzić ,ale od kiedy mały miał 10 dni
wychodzę w róznych celach raz na dłuższy raz na krótszy czas podczas gdy synek
zostaje ze swoim tatą lub moją mamą.
Mały ma teraz 1,5 m-ca.
Ja mam dużo pokarmu więc mogę sobie na codzienne odciąganie pozwolić i zajmuje
mi to ok 5 minut(odciągnięcie 120 ml).
Jeśli chodzi o alkohol to utrzymuje się w mleku tak samo długo jak we krwi ,są
na to specjalne kalkulatory,a zalezy to od rodzaju ilości wypitego alkoholu,
częstotliwości, wagi, wzrostu,płci itd. więc obliczanie nie ma sensu. Pewność
można mieć po 48 godzinach po zakończeniu picia w przypadku dużych ilości, więc
najlepiej odciągać,zamrażać i wtedy ma się pewność ,że dziecku się nie zaszkodzi
i "ze starym można si uchlać"




Temat: Karmienie piersią a drink
Alkohol znika z
mleka wtedy gdy znika z krwi, jeśli więc wypije sie tuż po
karmieniu czy w jego trakcie ciut winka, po 2-3 godzinach raczej go
ani we krwi, ani w mleku nie będzie, dla wszelkiej pewności można
szczęśliwie skorzystać z kalkulatorów internetowych uwzględniających
płeć i masę ciała spożywającego oraz rodzaj i ilość wypitego
alkoholu.




Temat: sylwester.idziecie?pijecie?;)
Mam trzymiesięczną córeczkę i razem z mężem idziemy i zamierzam wypić kilka
lampek wina.
Też miałam takie wątpliwości jak ty i dlatego prześledziłam wątki na "karmienie
piersią" - to eksperckie forum i zdecydowanie przeważają opinie, że alkohol yo
nie żadne zło. Pamiętaj tylko żeby odczekać odpowiednią ilość czasu. Sprawdź na
kalkulatorach dostępnych w necie a co do odciągania to mleka nie trzeba odciągać
i wylewać - alkohol sam wyparuje.
Miłej zabawy życzę.



Temat: mowi sie, ze sa dwie
> Patrzac wstecz, w perspektywie, kazdy rok spedzony w Kanadzie to
>byl dla nas rok placenia podatkow.
>
> I to najrozmaitszych. Od dochodu osobistego (income tax), od >nieruchomosci,
od wartosci zakupu (niesmiertelny VAT). Od wynajetego >pokoju hotelowego, od
kupionego pol litra .

Nie wiem w kotrym roku wyjechales z PL, ale tam rowniez placi sie podatki I
to wyzsze niz w Kanadzie... np. vat od towarow i uslug wynosi 22%, jedynie w
niektorych przypadkach jest on zanizony do 7%.
Tyle tylko, ze np. przy zakupach sie tego nie widzi, bo ceny sa podane od razu z
podatkiem - nie tak jak w Kanadzie.

www.podatki.egospodarka.pl/podatek-vat
A jeszcze inne podatki(glownych jest w PL 12)? dochodowy (19%, 30% i 40%), od
nieruchomosci, od posiadania psow, akcyzowy (alkohole, wyroby tytoniowe) itd.
Podatki nie tylko w Kandzie ))

A tutaj z ciekawosci mozesz zobaczyc ile i na co zabieraja z pensji...
www.money.pl/podatki/kalkulatory/plac/



Temat: LIDL - a ja lubie to jedzzenie
> Ja tez kompletnie nie rozumiem tej gadki o "Lidlowcach" i snobowaniu, jakoby
> kupowanie tam to jakis wstyd albo buractwo :-))

Podane przez ciebie przyklady nie maja z lidlowcami nic a nic wspolnego. Kupowanie w Lidlu jeszcze
nie czyni nikogo lidlowcem. Lidlowiec to ktos kto sam siebie oszukuje odkladajac kazdy grosz na
duzego fiata i wille pod Olawa, karmi sie tym co _najtansze_, niekoniecznie w Lidlu i opowiada potem
basnie o 'dodupnym zarciu w UK'. I widzisz, on moze i kupi wino z Lidla, ale nie dlatego, ze dobre,
tylko dlatego, ze policzy sobie na kalkulatorze, ze w winie wyjdzie mu jednostka alkoholu taniej niz w
cydrze.




Temat: Child Trust Fund
Rozni sie to dosc znacznie od zwyklego konta oszczednosciowego bo nie placisz
podatku;)
Poza tym te z wiekszym ryzykiem, jesli w latach inwestycji bardziej ryzykownych
czyli idacych glownie w equities, rynek bedzie lezal plackiem, to przejscie
pozniej na bezpieczne nic ci nie da bo nie nadrobi zaleglosci. Wiadomo ze w
dlugoterminowej inwestycji jakos sie to rozlozy, ale roznie bywa.
Osobiscie uwazam to za wieksze ryzyko niz to ze moj syn moze je roztrwonic na
papierosy i alkohol zamiast podrozy dookola swiata:)))
Dlatego ja na tego typu inwestycje daje kase ktora wiem ze moge w jakims stopniu
stracic. Pieniadze ktore chce miec pewne daje np na ISAs.
Ale 60,000 to nierealne, nawet wedlug ichniejszego kalkulatora na stronce.



Temat: Tchórzliwy Donald :(
Nie glosuj, bo glos betonu i tak sie nie liczy, nie rozumiesz, ze ONI sa
umowieni na debaty na dane terminy, Gentlemani dotrzymuja terminow i Tusk ich
dotrzyma, to Kaczynski, ktoremu grunt sie pali pod nogami zaczyna
robic "nerwowe ruchy", zamiast mowic co ma do zaproponowania, krytykuje pomysly
PO - tak sie zachowuje przyszly koalicjant ?? Tak sie zachowuje prawdziwy
mezczyzna ?? Nie, ale Kaczynnscy nie sa prawdziwymi mezczyznami, zachowuja sie
jak male kujony w klasie, pelne kompleksow donosza kto sciagal na klasowce.
Zobaczcie nowa reklamowke Kaczynskiego, mowi tam o dobrych stosunkach
zagranicznych ( zobaczcie wtedy wyraz twarzy Kaczynskiego i Schroedera ), albo
zwiekszenie inwestycji w Wawie - przeciez to kompletna bujda, a budowe Zlotych
Tarasow, ktore sa tak dumnie pokazywane w spocie Kaczynski chcial zablokowac.
Tak samo jest z ta idiotyczna reklamowka o "stratach" zwiazanych z
wprowadzeniem podatku liniowego, Kaczynski nic nie mowi, ze rachunki za
mieszkanie, gaz, prad, ceny alkoholi, ubran, sprzetu agd/rtv, sprzetu
sportowego zmniejsza sie. A w kalkulatorze na stronie PiS stawka za gaz i prad
wynosila 7 % ( a naprawde jest 15% ).

PiS i Kaczynscy to populizm i socjalizm, wierze w inteligencje mieszkancow
mojego wojewodztwa, wierze, ze nie zmarnuja glosu, glosujac na PiS
Pozdrawiam
Mateusz



Temat: Czy mogę wypić kiliszeczek likeru?
Kieliszeczek likieru może Pani wypić byle nie za często i lepiej zrobić to tuż
po karmieniu. A żeby być zupełnie spokojną, że zadbała Pani o wszystko to
proponuje posłużyć się kalkulatorami licznikami promili w internecie
(np. serwisy.gazeta.pl/zdrowie/0,51205,1833762.html) - najbezpieczniej
jest znowu karmić jak poziom alkoholu we krwi będzie znowu zerowy.
pozdrawiam :)
monika staszewska




Temat: to co zjem, po jakim czasie przenika do mleka?
Ponieważ różne produkty trawione są w różnym tempie to i w różnym czasie
składniki owego trawienia mogą pojawiać się w mleku. A dodatkowo dziecko wcale
nie musi zareagować od razu przy pierwszej próbie zjedzenia czegoś przez mamę.
Jeśli rodzina jest obciążona alergia zaleca się wprowadzanie nowości po jednej,
dwie przez 3-5 dni i obserwowanie ewentualnej reakcji. Jeśli alergii brak
można spokojnie jeść wszystko właściwie na raz i dopiero jeśli będzie widać, że
dziecko ma problemy wskazujące na nietolerancję pokarmową rozważa się dietę
eliminacyjna.
pozdrawiam :)
monika staszewska
ps. W kwestii wina czy innego proponuję stosować internetowe kalkulatory
obliczające poziom alkoholu we krwi, Najlepiej te uwzględniające nie tylko wagę
ale i płeć.
Co do kapusty na przykład - na kobietę może ona podziałać wzdymająco, u dziecka
takiej reakcji wcale być nie musi aczkolwiek może pojawić się reakcja
nietolerancyjna co może objawić się m.in. kolką.




Temat: co dostaliście na pierwszą komunię?
Ja też dostałam ten wielokrotnie wspominany zestaw:długopis, zegarek,kalkulator-
tyle że w wersji białej i czarnej., jakąś kasiorę, łańcuszek, książkę uzywaną
od kuzynki, słodycze i złote kolczyki. Tego samego dnia miałam przebite uszy a
dokonała tego moja ciocia (wtedy była pod wpływem alkoholu, ale dopiero po
fakcie się zorientowałam). Jednak zrobiła to mega precyzyjnie, może dzięki
temu , że się znieczuliła:-)



Temat: OPZZ: Dyktat pracodawców? Nigdy
Strzyżenie owiec odbywa się cały czas.

praca.gazeta.pl/gazetapraca/0,75037.html
To jest kalkulator płac. Wpisz swoją płacę brutto i zobacz ile Twojej pensji
jest zabierane miesięcznie "dla Twojego dobra".

A! I od kwoty netto odejmij jakieś 18% - to oddajesz państwu w VAT. Jeśli
jeździsz samochodem to pomyśl, że gdyby nie podatek to mogłaby ona być o ponad
połowę tańsza. To samo dotyczy alkoholu i papierosów.



Temat: sylwester.idziecie?pijecie?;)
Moja Młoda w Sylwestra będzie miała 9 miesięcy. Piersią nie karmię
odkąd skończyła 6 miesięcy i 3 tygodnie. Jeszcze nie wiem czy
idziemy gdzieś na Sylwestra bo nie wiem czy babcia będzie mogła
zająć się dzieckiem. Jednak odkąd Młoda skończyła dwa miesiące
średnio raz w miesiącu wypuszczamy się z mężem "w miasto". Na
alkohol sobie pozwalałam. Oczywiście na początku nie więcej niż piwo
czy 2 lampki wina wieczorem, a karmienie dopiero następnego dnia
około południa. Jak Mała miała 5 miesięcy bylismy na weselu i tam
pozwoliłam sobie na dużo więcej niestety, wiec karmiłam dopiero
następnego dnia około 20, wcześniej skorzystałam z internetowego
kalkulatora wyliczania promili i dla pewności dodalam jeszcze dwie
godziny do przerwy w karmieniu.



Temat: matematyczko co w nocy w Tesco kupowałaś winogrona
Gość portalu: signum temporis napisał(a):

> - Tato, gdzie poznałeś mamę?
> - Na mrożonkach.

stawiam raczej na stoisko z alkoholem, i że ta śliczna pani obsługiwała kase a
nie kalkulator a jedyne co miała mu do powiedzenia to to, że jest pijany i w
związku z tym wina już mu nie sprzeda. problem mam z ta chwila wahania ale
stawiam na urwanie filmu.

Pamiętaj, że Forum Ursynów jest cenzurowane.



Temat: Tysiące do MOPR po zasiłek
Tak, tak, najlepsze jeszcze to o bezrobotnym z trojka dzieci - po co sobie narobil TROJKE dzieci? Czy ludzie nie umieja liczyc ile kosztuje utrzymanie dzieci? Kalkulatora nie maja? Czy na prezerwatywy im szkoda? Banda darmozjadow... Jeszcze zeby chociaz np. smieci zbierali przy drogach w ramach prac spolecznych albo dzieci przeprowadzali przez ulice, ale oni tez nie moga, bo jak pisze autor, sa "uzaleznieni" HAHAHAHA a pistolet im do glowy ktos przykladal jak sie "uzalezniali" czy sami w siebie wlewali alkohol? Bydlo, margines spoleczny... No i ta pani z kredytem na slub corki, normalnie czeski film...




Temat: wódko pozwól żyć ;)
Ten kalkulator jest dziwny. Nie można zaznaczyc wypicia większej ilości alkoholu w ciągu godziny. A przecież niektórzy potrafią, nie?

Poza tym w tamtą niedzielę pojechałam na komendę policji, żeby dmuchnąc w balonik i co się okazało? Że takich jak ja jest dużo więcej. Musiałam zrezygnowac, bo mi się spieszyło ;/




Temat: Jazda na podwójnym gazie
Zgadzam się z rozum221 - to, ze ktoś nie ma alkoholu we krwi nie znaczy, że już jest trzeźwy. A niektórym wydaje się, pomimo zmęczenia i problemów z koncentracją, że i tak sobie dadzą radę na drodze.

Też posiadam alkomat (tania zabawka, dlatego nie wsiadam za kółko dopóki mi nie pokaże 0,00). Przydaje się, bo jak wiadomo kalkulatory są dosyć zawodne. Ale samo wskazanie nie jest dla mnie wyznacznikiem tego czy mogę prowadzić. Czasami warto pospać tą godzinkę więcej i mieć pewność że się nikogo nie zabije.



Temat: odpowiedzcie powaznie
Zapewne masz jeszcze alkohol we krwi. Ale na pytanie ile, nie potrafie odpowiedziec - to w duzej mierze cecha osobnicza, choc istnieja kalkulatory jak np. ten: serwisy.gazeta.pl/zdrowie/0,51205,1833762.html




Temat: ide na wesele...
Zasada jest taka: jeżeli byłabyś na tyle trzeźwa aby prowadzić samochód, możesz
karmić. Więc wszystko zależy od tego ile wypijesz. Mocniejsze tez możesz, czemu
nie.

Dobrze skorzystać z kalkulatora zawartości alkoholu, najlepiej takiego ktory
uwzglednia plec i wagę. Tu jest dobry angielski,
www.rupissed.com/
tu polski:
www.puellanova.pl/ (w lewym dolnym rogu strony)

Aha, jeżeli dziecko ma poniżej 3m, lepiej szczególnie uważać.




Temat: dziewczyny - proszę !!
Po pierwsze nie opieraj się na kalkulatorach.
Nie wiesz jaką długą masz drugą fazę cyklu. Mając na uwadze, że masz cykle
nawet 37 dni to spokojnie możesz być przed owu.
Tym bardziej, że wczorajszy test zinterpretowałaś jako negatywny.
Dzisiejszej tempki nie brałabym pod uwagę w twoim przypadku. Nie wiesz czy
wypity alkohol lub nie przespana noc wpływją na ciebie, na twoje tempki.
Zatestuj po południu a będziesz wszystko wiedziała.



Temat: Ile wydajecie na jedzenie/miesiąc?
My (ja i mąż) wydajemy ok. 1200 zł, obiady jemy głównie w domu, może 1-2 razy w
miesiącu na mieście i to takie do 30 zł na 2 osoby max - jakieś szybkie
przekąski bardziej, gdy nie ma czasu zjeść normalnie. Kupujemy jedzenie na
średnim poziomie jakościowym, nie to najtańsze ale też nie najdroższe. Od czasu
do czasu coś ekstra, ale rzadko. Nie kupujemy alkoholu. Sama jakiś czas temu się
zdziwiłam, że tyle nas to kosztuje. Bo to niemało moim zdaniem. Na szczęście nie
muszę chodzić z kalkulatorem w ręku, ale nie wyobrażam sobie co będzie, jak
pojawi się dziecko...:/



Temat: Margarita Jakie ceny
Aktualny oficjalny kurs $=Bs. jest stały i waha się w przedziale
$1=Bs.2,15 - Bs. 2,20.
Nieoficjalny kurs, po którym można sprzedać dolara to Bs. 6,80. Jest
to jednak kurs wygórowany i trudno Wam będzie o taki. Myślę, że
jeżeli wymienicie po cenie wyższej aniżeli Bs. 5,00 to będzie dobrze.
Gdzie najlepiej wymieniać? Może zacznę od tego gdzie nie wymieniać.
Na pewno nie na lotnisku, ani u agenta agencji turystycznej, ani
bezpośrednio na ulicy, ani w centrum handlowym.
Najlepiej jeżeli jest to sklep (może być z pamiątkami, alkoholem)
położony w większym mieście np. Porlamar, Juangriego, itp. Za każdym
razem kiedy podają cenę (z reguły wklepują ją na kalkulatorze) warto
przy większej ilości negocjować cenę - nie wymieniać jednak zbyt dużo
bo z powrotem już ich nie wymienicie. Jeżeli chodzi o płatności za
wycieczki, pamiątki, najlepiej - najkorzystniej - jest płacić w
BOLIVARACH.
Do emaila ustosunkuję się już niebawem.
Pozdrawiam i życzę miłych przygotowań
Odradzam




Temat: Grochówka w cyckach
z czosnkiem to jest w ogole super ciekawa sprawa, bo on jest mlekopedny (np. w Indiach poleca sie go na pobudzenie laktacji), zmienia smak mleka - to prawda i czasem uczula - stad jest tez teoria, ze dziecko nie chce pic mleka po czosnku nie z powodu zmienionego smaku mleka, a tego, ze intuicyjnie wie, ze mu zaszkodzi.

co do alkoholu - mozna znalezc w sieci kalkulatory stezenia - niestety nie pamietam adresu - wpisuje sie ile sie wypil, czego i jak dawno temu i dostaje sie wyliczenie ile tego pozostalo jeszcze w organizmie.



Temat: ile i jakich napojów na wesele z poprawinami?
tutaj jest specjalny kalkulator i można sobie wyliczyć ile napojów wyskokowych
potrzeba na przyjęcie weselne kalkulator
alkoholi



Temat: przed łyk_endowe ćwiczenia
zastanawiam się nad jednym: czy te kalkulatory alkoholowe w necie to prawda? mi
zawsze wychodzi,że tak koło 4 promili powinnam mieć, sądzę, że 4 to bym nie
przeżyła




Temat: P. Moniko-alkohol a mleko
czytałam, ale nadal nie uważam aby nawet najmniejsza ilość alkoholu nie
zagrażała dziecku,wykorzystując nawet tzn kalkulatory do sprawdzania
kiedy alkohol wyparuje. Ale to tylko moje zdanie. Pozdrawiam



Temat: Gdzie zniknął kalkulator zawartości alkoholu? n/t
Gdzie zniknął kalkulator zawartości alkoholu? n/t




Temat: Karmienie piersią a alkohol
Czytałam ze trzeba obliczyc(pewnie w necie sa jakies kalkulatory) ile czasu
alkohol utrzymuje sie w e krwi i przez ten czas nie karmic dziecka, ja sama nie
pije chociaz czasem mam ochotę.



Temat: Może przesadzam, ale...
kalkulatorem to sobie możesz policzyć ile jest 2 razy 2, w ludzkim ciele jest
zbyt wiele zmiennych mających wpływ na stężenie alkoholu we krwi, że żaden
kalkulator nie pomoże...



Temat: jak długą przerwe w karmieniu po imprezie ?
Jesli chodzi o alkohol, to poszukaj sobie w necie kalkulatora steżenia alkoholu
we krwi w zaleznosci od iilosci wypitej i minionego czasu, w mleku jest
podobne. Moim zdaniem, na poziomie ułamków promili nie ma co sie przejmowac.




Temat: Pijany oficer, który czytał apel poległych, poż...
W IVRP kluczowe dla państwa decyzje podejmuje się pod wpływem alkoholu - przy
użyciu dostępnych w necie kalkulatorów można obliczyć ile promili mieli we krwi
Lesiu i Donek gdy radzili o wyborach.



Temat: co przedostaje się do mleka matki
Alkohol jest w mleku matki tak samo długo jak we krwi, najlepiwj
wypić kieliszek wina bezpośrednio po karmieniu a z kolejnym poczekać
co najmniej dwie godziny. Są strony ze specjalnymi kalkulatorami,
które obliczają ile godzin trzeba odczekać.



Temat: Co sądzicie o Kontrolerach ?
Teufel, żebyś nie przypłacił tej niewiedzy wpisem w akta i smrodem ciągnącym
się całe życie. Polecam kalkulatory, które po wpisaniu ilości wypitego alkoholu
i wagi powiedzą Ci czy jesteś pijany czy nie.



Temat: karmienie piersią a lampka, dwie wina> czy można
Czy któraś z Was wie gdzie można znaleźć tak internetowy kalkulator
(uwzględniający wagę płeć itd) na obecność alkoholu we krwi???
z GÓRY DZIĘKUJE!!!!!!

pozdrawiam




Temat: Karmienie piersią a alkohol
Owszem, alkohol "wyparowuje" z mleka. Jak najbardziej karmiąca może się napić - tylko rozsądnie, najlepiej z zachowaniem przerwy. Może nawet (np w Sylwestra ) ululać się w pestkę, o ile tylko później odpowiednio odczeka przed karmieniem (a dziecko ma zapewnioną opiekę)

Alkohol "wyparowuje" z mleka w takim samym tempie jak z krwi. Jeżeli alkohol na tyle już "wyparował", że można np. prowadzić samochód, to znaczy, że spokojnie możesz także karmić piersią. Jeżeli wypije się bardzo sporo, procenty mogą być we krwi (a co za tym idzie i w mleku) jeszcze na drugi dzień (o czym przekonują się niektorzy kierowcy!)

Trzeba pamiętać, że osoba cięższa szybciej metabolizuje alkohol (dlatego drobne kobiety muszą bardziej uważać, dłużej odczekać).
I trzeba mieć świadomość, ile faktycznie alkoholu się wypija. Bo lampka wina może mieć sporo więcej alkoholu niż np mała (25ml) wódka - duży kieliszek może mieć czasami prawie 250ml, a wino może mieć 12 czy 13 procent alkoholu.

Żeby się zorientować w tej kwestii, dobrze skorzystać z kalkulatora zawartości alkoholu, najlepiej takiego który uwzględnia płeć i wagę. Tu jest dobry angielski:
www.rupissed.com/
tu polski:
www.autocentrum.pl/go/235__Piles_nie_jedz_-_Wirtualny_alkomat__3.html
Oczywiście jeszcze lepszy jest prawdziwy alkomat.

Po wypiciu np. jednego piwa 4,5 do 5,5 procent, przed karmieniem należy odczekać ok. 1,5-2 godziny.
Po wypiciu 2 wódek 40ml i dwóch kieliszków szampana kobieta ważąca ok. 60kg powinna odczekać ok. 5-6 godzin.

Odciągać i wylewać NIE trzeba. (chyba że dla ulżenia piersiom)

PS. To nie jest tak, że na przykład po szklance piwa czy lampce wina trzeba rygorystycznie zawsze odczekiwać ileś tam, ale w wypadku większej ilości należy.

A tu jeszcze cytat z eksperta forum Karmienie piersią, p. Moniki Staszewskiej:




Temat: Spotkanie plażowe (sesja zimowa)
Spotkanie plażowe (sesja zimowa)
Przepraszam za przedłużającą się nieobecność, ale akurat zajęty byłem
czynieniem pokóju w Zimbabwe.

Do rzeczy. Szczegóły wyjazdu:
Data: 8-9.01.2005
Miejsce: Białka Tatrzańska, (12 km od Nowego Targu w kierunku na Jurgów)
Adres: Dom Wypoczynkowy 'Skorusa', ul. Grapa 2a, Białka Tatrzańska.
Pobyt od 08.01 od popołudnia (kolacja, a potem kulig), 09.01 śniadanie i
obiad.
Koszty: 45,00 osobę (nocleg z wyżywieniem). Koszt kuligu: 100,00 na sanie (=5
osób) + 10,00 na osobę żarło (bez alkoholu).
Jeśli mnie kalkulator nie myli - koszty bez dojazdu zamykają się w kwocie
75,00 na osobę.
Do tego dla chętnych narty: 1 wyjazd 4,00 (krzesełko). Wyciągi czynne od 9 do
22
Pożyczenie sprzętu: komplet carving 15,00/2h, 5,00 następna h, 35,00/24h
komplet tradycyjny odpowiednio: 10,00 3,00 25,00
sanki: 4,00, 2,00, 10,00.
Instruktor indywidualny (narciarski :): 50,00/os./h, - 135,00/os./3h. Przy 3
osobach ceny ok 40% niższe, przy większej ilości chętnych ceny negocjowalne.

Transport: Trzy osoby zabieram z Krakowa. Decyduje kolejność zgłoszeń
Z Krakowa mniej więcej co godzinę można dojechać do Nowego Targu (autobusy
PKS + prywatne - kierunek Zakopane, tuż sprzed dworca PKP)
Z Nowego Targu mogę Was wahadłowo transportować na miejsce docelowe.

Na chwilkę obecną zarezerwowałem dwa pokoje. Jeden czteroosobowy i jedną
trójkę (z łazienkami)
Istnieje możliwość zamiana czwórki na dwie dwójki (ale trzeba się nam szybko
organizować, bo czas ucieka cały czas).
Toteż proszę o pilne uzupełnianie listy:

Aktualnie rzecz wygląda następująco:
1. Pieranka (pewniak)
2. Piotr_C (pewniak)
3. Kfiatkoska (pewniak)
4. Oxycort (jednak pewniak)
5. Magdala (?)
6. Akwariusz (?)
7. Baloo (?)

A czy Silverowie sienie wybioro aby, aby Plażynce śnieg prawdziwy pokazać, co?
Co z resztą? (Basia, MMPM, Aniela, Emula+bapcia (hyhy), Nioszka, Misiania,
Tato, Viki+Pom, Ignatz, Chris, i inni)
Jeszcze możecie wygrać pobyt, no!

Są pytania?

Linki są tu
Ogólne:
www.bialkatatrzanska.pl

Narty tutaj (Kotelnica Bialczańska, trasy 7, 8, 9):
www.bialkatatrzanska.com

Tutaj lokum (sprawdzone, zaakceptowane, i mocno zaprzyjaźnione):
www.bialkatatrzanska.pl/noclegi/skorusa/index.html

Uff...
~~
ox



Temat: karmienie piersią i alkohol?
Na pewno nie miałaś podstaw do strasznych wyrzutów sumienia!

Wbrew mitom alkohol jako taki nie jest zakazany. (Choc niewątpliwie wiele osób
uważa, że należy się od niego powstrzymywać.) Oczywiście wszystko zależy od jego
ilości i mocy, od tego, jak szybko nakarmi się pozniej dziecko, od wieku
dziecka. Wypicie 2 piw o zawartości ok. 6 procent alkoholu i niedługo później
nakarmienie dziecka, i robienie tego regularnie, na pewno nie jest zbyt OK.

Alkohol "wyparowuje" z mleka w takim samym tempie jak z krwi. Jeżeli alkohol na
tyle już "wyparował", że można np. prowadzić samochód, to znaczy, że spokojnie
możesz także karmić piersią. Po wypiciu np. jednego piwa ok. 5,5 procent przed
karmieniem należy odczekać co najmniej 2-3 godziny.
Jeżeli jest dziecko, które nigdy nie je w nocy, można spokojnie wypić cos
mocniejszego do poduszki. (Ale też np, jedna mała lampka wina czy szklanka piwa
niedługo przed karmieniem tez zaraz nie zaszkodzi, choć oczywiście nie należy
robić tego nagminnie. I nie w przypadku dziecka poniżej 3m!)
Trzeba pamiętać, że osoba cięższa szybciej metabolizuje alkohol (dlatego drobne
kobiety muszą bardziej uważać, dłużej odczekać).
Żeby się zorientować w tej kwestii, dobrze skorzystać z kalkulatora zawartości
alkoholu, najlepiej takiego ktory uwzglednia plec i wagę. Tu jest dobry angielski:
www.rupissed.com/
tu polski:
www.puellanova.pl/
PS. Brytyjskie Stowarzyszenie Banków Mleka ma takie zasady dla swoich dawczyń
mleka (czyli osób, które podlegają rygorom wiekszym niż "zwykła" matka karmiąca"):
"Dawczynie mleka mogą pic umiarkowane ilości alkoholu. Najlepiej aby jak
najwięcej czasu upłynęło pomiędzy wypiciem alkoholu a odciągnięciem mleka.
Dawczynie nie powinny pić więcej niż dwie jednostki alkoholu dziennie".
www.ukamb.org/donor.htm
(Brytyjska jednostka alkoholu to około szklanka zwykłego piwa ok 5,5 proc; mały
kieliszek wina; 25 ml wodki).

PS 2 W lecie wiele osób ciągnie do zimnego piwa! Dla smaku "normalnego" piwa
polecam zamiast popularnego bezalkolowego piwa Karmi (błe) piwa bezalkoholowe
Lech czy Zywiec. Można też połączyć bezalkoholowe z alkoholowym w proporcji 2 do
3 i zrobić sobie piwo niskoalkoholowe. W sieciach Carrefour dostępne jest także
piwo dość nisko alkoholowe o zawartości 3,5 procent.




Temat: Jedzenie a karmienie piersia=prosze o wypowiedzi!!
Pozwolę sobie wkleić info z postu na forum Karmienie piersią na temat picia
alkoholu podczas karmienia piersią:

1. Picie alkoholu przez karmiącą

Alkohol "wyparowuje" z mleka w takim samym tempie jak z krwi. Jeżeli alkohol na
tyle już "wyparował", że można np. prowadzić samochód, to znaczy, że spokojnie
możesz także karmić piersią. [Jeżeli wypije się bardzo dużo, procenty mogą być
we krwi (a co za tym idzie i w mleku) jeszcze na drugi dzień (o czym przekonują
się niektórzy kierowcy!)]

Odciągać i wylewać w międzyczasie NIE trzeba, ale można, jeśli potrzebne to dla
komfortu piersi.

Trzeba pamiętać, że osoba cięższa szybciej metabolizuje alkohol (dlatego drobne
kobiety muszą bardziej uważać, dłużej odczekać). Żeby się zorientować w tej
kwestii, dobrze skorzystać z kalkulatora zawartości alkoholu, najlepiej takiego
który uwzględnia płeć i wagę. Tu jest dobry angielski:
www.rupissed.com/
tu polski:
www.autocentrum.pl/go/235__Piles_nie_jedz_-_Wirtualny_alkomat__3.html
Np. po wypiciu 2 małych kieliszków wina, kobieta ważąca 65kg powinna odczekać
przed karmieniem ok. 3 godziny.
Z tym, że nie jest tak, że na przykład po małej ilości piwa czy lampce wina
trzeba koniecznie i zawsze rygorystycznie odczekać ileś tam. Jeśli dziecko
akurat zażąda piersi, można nakarmić, ale nie należy z tego robić regularnej
praktyki.
Ale uwaga: karmiąc dziecko poniżej 3m, chore, albo wcześniaka, lepiej
zrezygnować zupełnie z alkoholu (albo baaaardzo rygorystycznie przestrzegać przerw).

Karmiąca może spokojnie ululać się w kompletną trąbkę na np. weselu, zakładając
oczywiście, że dziecko ma w tym czasie opiekę i np. odciągnięte mleko. Trzeba
tylko dokładnie przestrzegać przerwy przed karmieniem.

Tu jeszcze cytat z wypowiedzi eksperta forum Karmienie piersią, p. Staszewskiej:
"Jeśli chodzi o alkohol to można zastosować kalkulatory, których w
Internecie jest bez liku - warto pamiętać, ze poziom alkoholu najpierw bardzo
powoli wzrasta) dochodzi do maksimum i potem wolno opada czyli najbezpieczniej
jest nakarmić dziecko albo tuż przed wypiciem lampki wina albo tuż po jej
wypiciu, a potem dobrze jest zrobić przerwę (nie pisze jaką bo to będzie
zależało od wielkości lampki i masy ciała mamy).[...]
pozdrawiam
monika staszewska "




Temat: Mozna pić piwo?
OK, mamy tu kilka kwestii. Posiłkując się swoimi (i nie tylko) dawniejszymi postami, postaram się wyczerpująco na nie odpowiedzieć. :-)

1. Picie alkoholu przez karmiącą

Alkohol "wyparowuje" z mleka w takim samym tempie jak z krwi. Jeżeli alkohol na tyle już "wyparował", że można np. prowadzić samochód, to znaczy, że spokojnie możesz także karmić piersią. [Jeżeli wypije się bardzo sporo, procenty mogą być we krwi (a co za tym idzie i w mleku) jeszcze na drugi dzień (o czym przekonują się niektórzy kierowcy!)]

Odciągać i wylewać w międzyczasie NIE trzeba, ale można, jeśli potrzebne to dla komfortu piersi.

Trzeba pamiętać, że osoba cięższa szybciej metabolizuje alkohol (dlatego drobne kobiety muszą bardziej uważać, dłużej odczekać). Żeby się zorientować w tej kwestii, dobrze skorzystać z kalkulatora zawartości alkoholu, najlepiej takiego który uwzględnia płeć i wagę. Tu jest dobry angielski:
www.rupissed.com/
tu polski:
www.autocentrum.pl/go/235__Piles_nie_jedz_-_Wirtualny_alkomat__3.html
Np. po wypiciu 2 małych (33ml) piw ok. 5,7%, kobieta ważąca ok. 60kg powinna odczekać przed karmieniem ok. 3 godziny.

To nie jest tak, że na przykład po małej szklance piwa czy pół lampki lampce wina trzeba koniecznie i zawsze rygorystycznie odczekać ileś tam. Jeśli dziecka akurat zażąda, można nakarmić, ale nie należy z tego robić regularnej praktyki.

Ale uwaga: karmiąc dziecko poniżej 3m, chore, albo wcześniaka, lepiej zrezygnować zupełnie z alkoholu (albo bardzo rygorystycznie przestrzegać przerw).

Tu jeszcze cytat z wypowiedzi eksperta:
"Jeśli chodzi o alkohol to można zastosować kalkulatory, których w
Internecie jest bez liku - warto pamiętać, ze poziom alkoholu najpierw bardzo powoli wzrasta) dochodzi do maksimum i potem wolno opada czyli najbezpieczniej jest nakarmić dziecko albo tuż przed wypiciem lampki wina albo tuż po jej wypiciu, a potem dobrze jest zrobić przerwę (nie pisze jaką bo to będzie zależało od wielkości lampki i masy ciała mamy).[...]
pozdrawiam
monika staszewska "




Temat: sylwester.idziecie?pijecie?;)
Alkohol "wyparowuje" z mleka w takim samym tempie jak z krwi. Jeżeli alkohol na tyle już "wyparował", że można np. prowadzić samochód, to znaczy, że spokojnie możesz także karmić piersią. Jeżeli wypije się bardzo sporo, procenty mogą być we krwi (a co za tym idzie i w mleku) jeszcze na drugi dzień (o czym przekonują się niektorzy kierowcy!)

Odciągać i wylewać NIE trzeba.

Trzeba pamiętać, że osoba cięższa szybciej metabolizuje alkohol (dlatego drobne kobiety muszą bardziej uważać, dłużej odczekać). Żeby się zorientować w tej kwestii, dobrze skorzystać z kalkulatora zawartości alkoholu, najlepiej takiego który uwzględnia płeć i wagę. Tu jest dobry, dokładny angielski:
www.rupissed.com/
tu polski:
www.autocentrum.pl/go/235__Piles_nie_jedz_-_Wirtualny_alkomat__3.html
Np.:
- po wypiciu 2 wódek 40ml i dwóch kieliszków wina/szampana kobieta ważąca ok. 60kg powinna odczekać przed karmieniem ok. 5-6 godzin.
- po wypiciu 100ml kieliszka wina/szampana kobieta ważąca 50 kg powinna odczekać ok. 1,5-2 godziny, bo wtedy zawartość alkoholu w jej krwi sięgnie zera.
- po wypiciu 2 x 100ml szampana kobieta ważąca 75 kg po ok. 1,5 godziny może karmić.

Uwaga: mała lampka wina czy szampana to zazwyczaj ok. 120ml, duża - ok. 160ml.

Ogólnie rzecz biorąc, nie jest tak, że po szklance piwa czy lampce wina trzeba rygorystycznie zawsze odczekiwać ileś tam, no ale rozumiem, że tu mówimy o większej ilości.
Ale uwaga: przy dziecku do 3m, a tym bardziej noworodku, albo karmiąc wcześniaka czy dziecko chore, lepiej albo nie pić albo bardzo dokładnie przestrzegać przerw. Mozna też na wszelki wypadek dodać do wyliczeń godzinę czy dwie.

Dla potwierdzenia jeszcze cytat z eksperta forum Karmienie piersią, p. Moniki Staszewskiej:
"Jeśli chodzi o alkohol to można zastosować kalkulatory, których w
Internecie jest bez liku - [...] najbezpieczniej jest nakarmić dziecko albo tuż przed wypiciem lampki wina albo tuż po jej wypiciu, a potem dobrze jest zrobić przerwę (nie pisze jaką bo to będzie zależało od wielkości lampki i masy ciała mamy).[...]
pozdrawiam
monika staszewska "

PS. W ogóle to podziwiam Pierwszy nasz Sylwester był, kiedy mała miała 3m, i nawet mi do głowy nie przyszło imprezować, tak byłam cały czas wykończona. Grzecznie opiekowałam się psem mojej mamy, która poszła na bal, i zaśmiewałam się oglądając "wspaniałe" programy rozrywkowe TVP czy innego TVN. A spać poszliśmy koło 2
(Dodam, że ja akurat należę do tych "chlejących"...)




Temat: Mój sentyment do……….
uoppsss, very sorry ....
tutaj jest ciag dalszy

W tamtych czasach, dla nas Polaków, największą atrakcją i zaskoczeniem była
możliwość zaopatrywania się w Abu Dhabi w tanią i dobrą elektronikę. Tutaj się
kupowało stosunkowo tanio kasetowce i dwu-kasetowce Sharp’a, Aiwa czy Sony; do
tego mikrofony bezprzewodowe, słuchawki na uszy, kalkulatory elektroniczne i
wiele innych akcesoriów. Za 5-8 Dirhamów na Old Soukh można też było kupić
kasety magnetofonowe z najnowszymi przebojami jak Abba, Boney M, Bee Ghees,
George Baker, Demis Russos i wiele innych zespołów solistów będących na Top
Twenty w Wlk. Brytanii i Stanów Zjednoczonych. A więc nagrania, które
praktycznie w Polsce wtedy były nieosiągalne.

Tak samo „za psie pieniądze” na prezenty do kraju kupowało się materiały,
apaszki, t-shirty, kobiece ozdóbki i naszyjniki z agatów czy wyroby ze złota.
Wszak było się wtedy jeszcze kawalerem i można było poszaleć.

W przeciwieństwie do wielu innych krajów arabskich, nie było problemu dla
Europejczyków z zaopatrzeniem w napoje alkoholowe. Wystarczyła licencja z
policji. (wydawana z poparciem i na wniosek sponsora/agenta). Sprzedaż odbywała
się w składzie Grey Mc Kanzie Co.,. Obowiązywał 500 DHS limit zakupu, co w
zupełności wystarczało. I można było od czasu do czasu zabić chandrę i
polepszyć sobie samopoczucie. Oczywiście, że nie dla wszystkich był ten
przywilej, ale istniało coś takiego jak koleżeńska solidarność.

Wtedy, w roku 1977, związek 7-u emiratów wchodził dopiero w 6-y rok swojej
państwowości. Do Zjednoczonych Emiratów Arabskich ciągnęli wszyscy i wszystko.
Ówczesny i nieodżałowany prezydent Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Sheikh
Zayed Bin Nahayan otwarcie zapowiedział, że z Abu Dhabi zamierza uczynić drugi
i piękniejszy Bejrut. (Stolica Libanu leżała w gruzach po wojnie domowej i
walkach z Palestyńczykami)
Uważam, że jemu się udało. Aczkolwiek chyba nie przewidział konkurencji Dubai i
faktu, że w wyścigu po palmę pierwszeństwa Dubai może prześcignąć jego Abu
Dhabi. Zjednoczone Emiraty Arabskie wtedy uchodziły, zaraz po Brunei, za
najbezpieczniejsze miejsce na kuli ziemskiej. A serdeczność, życzliwość,
uczynność i otwartość, z jaką spotykało się, na codzień na zawsze pozostanie w
sercu i w pamięci. Dla mnie to było miejsce, gdzie można było się poczuć wolnym
i niezależnym. Dlatego do Abu Dhabi z chęcią wracam nie tylko w myślach i
wspomnieniach. Tym bardziej sobie cenię tamten czas, gdyż na kolejnych
kontraktach na Bliskim Wschodzie i Afryce bywało już zdecydowanie mniej
ciekawie a często i mniej przyjemnie.




Temat: Jak się za to zabrać, czyli sukcesywnie zaciążyć..
Jak się za to zabrać, czyli sukcesywnie zaciążyć..
Witam wszystkie kobitki i bardzo proszę o Wasze opinie, porady czy sugestie na
temat tego jak dobrze przygotować się do ciąży, a konkretnie jak najlepiej
przygotować siebie i partnera na szczęśliwe zapłodnienie.

Zarys sytuacji: mój mąż i ja chcielibyśmy mieć dziecko. Zajście w ciążę, a
raczej ta niemożność przysparza nam wielu obaw. Około 3 lat temu poroniłam
ciążę, ale powiedzmy, że ta sprawa została wyjaśniona i teoretycznie nie ma
teraz przeciwwskazań ku kolejnej ciąży.

Nasze przygotowania zaczęliśmy od przebadania nasienia mojego męża, a ja
zbadałam poziom hormonów. Wszystkie wyniki w normie. Dodam, że badania
wykonywane były w połowie listopada 2009-ego roku.

Moje cykle są w miare regularne. Piszę w miarę, bo czasami wahają się w
granicach -1/+1 dni.

Dużo naczytałam się jak obserwować swój śluz, itd. Jeśli chodzi o obserwowanie
temperatury nie podjęłam się tego zadania, gdyż brak mi konsekwencji. Może mój
błąd.

Współżyliśmy z mężem używając różnych kalkulatorów dni płodnych, dodając sobie
nawet margines kilkudniowego przesunięcia.

Naczytałam się tak wiele na temat zajścia w ciążę, że nawet wyczytaliśmy, że
pozycja "na pieska" najbardziej sprzyja zapłodnieniu a po stosunku kobieta
mogłaby robić świecę przez około 10 minut po stosunku. Pozycję wypróbowaliśmy,
świecę uznałam trochę za szaleństwo.

Próbowałam doczytać jak powinniśmy się odżywiać. Wszędzie pisze się to samo:
sport, ruch, zero alkoholu, zero nikotyny, dużo węglowodanów, owoców, ryb,
pieczywo pełnoziarniste, itd.

Nie ma szans, żebym namówiła męża do rzucenia palenia, więc niestety nie
wszystko uda nam się zastosować, zresztą nie chcemy popadać w szaleństwo.

Zastanawiałam się czy aby nie pójść do ginekologa i poprosić o monitorowanie
cyklu... Jeszcze nie zdecydowałam.

Piszę się też o różnych rodzajach suplementów jak wiesiołek, itd.

Inni twierdzą, że nie należy o tym myśleć i na nic się nie nastawiać, z tym że
u nas jest to bardzo trudne.

Czuję się trochę przytłoczona tymi wszystkimi informacjami i wskazówkami co
kiedy robić, czego nie, itd.

Każda z nas jest inna i dla każdej może zadziałać inny sposób, inna kombinacja
sposobów, ale czy możecie mi coś poradzić?

Co byście zrobiły po wielu nieudanych próbach, kiedy Wasze wyniki są okej a
inne sposoby zawodzą???

Dzięki za odpowiedzi




Temat: Watroba, waga ciala i takie tam
Watroba, waga ciala i takie tam
Watroba to wazny narzad w boreliozie i w jej leczeniu - wymaga wiec troski i uwagi. O tym niby wszyscy wiedza, ale ta dbalosc nie zawsze jest wlasciwie rozumiana.
Na forum wielkrotnie wspomniano o suplementach poprawiajacych funkcje watroby (fosfatydylocholina, lecytyna, ostropest), i takie sa, owszem, wazne, ale w tym watku napisze o rzeczach bardziej podstawowych i jeszcze wazniejszych.
Funkcje watroby zaleza od tzw przeszlosci, ktorej sie nie da zmienic. Jezeli ktos kiedys naduzywal alkoholu przez dluzszy okres czasu albo przebyl wirusowe zapalenie watroby to dzisiaj watroba juz bedzie tym troche uszkodzona i tolerancja na leki moze okazac sie gorsza. Podawanie lekow dozylnie i domiesniowo nieco odciaza watrobe, bo ta nie musi juz przerabiac lekow podanych w formie doustnej kiedy te sa wchlaniane z jelit poprzez uklad wrotny. Czyli ‘nadwrazliwosc’ watroby na leki doustne dodaje nowego argumentu na rzecz leczenia dozylnego/domiesniowego. Decyzja jezeli chodzi o wprowadzenie lekow dozylnych/domiesniowych jest wspolna decyzja koniecznie podjeta po rozmowie z lekarzem i uwzglednieniu innych czynnikow ryzyka takiego leczenia. Nalezy tez ustalic z lekarzem, czy nie warto w leczeniu bardziej koncentrowac sie na preparatach nie metabolizowanych w watrobie, ale raczej na tych metabolizowanych i wydalanych przez nerki.
W przypadku watroby, jej funkcjeczesto bywaja powaznie nadszarpniete poprzez jej stluszczenie, ktore na szczescie jest w pewnym stopniu modyfikowalne. Stluszczenie tego organu mozna troche ocenic badaniem USG (nalezy specyficznie spytac osoby robiacej badanie czy sa znaki stluszczenia watroby, aby ta obserwacja nie zostala pozniej w opisie wyniku badania pominieta). Hepatocyty (komorki watroby), ktore sa wypelnione ogromnymi zlogami tluszczu nie dzialaja prawidlowo, czyli nie sa w stanie zachowac w prawidlowych proporcjach albumin we krwi, proces wychywytywania toksyn moze byc gorszy oraz moze dojsc do zmiany metabolizmu hormonow.
W wiekszym stopniu przy stluszczeniu groza tez choroby serca oraz kamica i zapalenie drog zolciowych.
Malo kto wie, ze stluszczona watroba jest twarda niczym drewno i mozna w nia podobnie jak w deske wbijac mlotkiem gwozdzie ( mozna tak zrobic dopiero po jej wyjeciu z delikwenta, ktoremu juz nie jest potrzebna) a twardosc watroby lekarz moze ustalic na wizycie jezeli go o to poprosic. Zdrowa watroba jest mieciutka i wzglednie mala.
W boreliozie czesto niesposob uniknac pewnego przytycia lub nadwagi, powoduje to choroba sama z siebie, ale tez bezruch, ktory czesto towarzyszy chorobie.
Nalezy obliczyc swoj wynik BMI ktory wyraza sie wzorem
BMI =Waga w kg/wysokosc wyrazona metrach i podniesiona do kwadratu
Na internecie jest sporo stron gdzie kalkulator automatycznie wykona za nas obliczenia po wpisaniu wagi i wzrostu. Np tu bmi.pasiasty.pl/ Dobra waga lazienkowa sie bardzo przyda dla okreslenia wagi. Niektore z nich mozna nabyc za bardzo male pieniadze a dzialaja calkiem niezle.
Za norme najczesciej przyjmuje sie BMI zawarty miedzy 18 a 25. Jezeli otrzymany wynik zawiera sie miedzy 26 a 30 to mowimy o nadwadze, a wszystko powyzej to otylosc. Wynik mniejszy niz 18 tez nie jest dobry bo swiadczy o nadmiernym wychudzeniu, ktore uposledza odpornosc na choroby zakazne, a takimi sa odkleszczowki. (cwiczenia z ciezkami czesto pomagaja osobom zbyt szczuplym zdobyc troche masy ciala poprzez rozwoj miesni)
Drugim pomiarem, ktory ma znaczenie to stosunek miedzy obwodem w talii a obwodem w biodrach tzw WHR. Tu przyda sie centymetr krawiecki.
Powtarzam za strona internetowa
www.e-manus.pl/calc,id,3,type,0,kalkulator_whr.html
Jak dokonywac tych pomiarow?
Pomiar obwodu talii:
• panie - pomiaru dokonuje się w połowie odległości pomiędzy dolnym brzegiem łuku żebrowego a górnym brzegiem talerza kości biodrowej,
• panowie - pomiaru dokonuje się na poziomie pępka (aby uniknac pomiaru talii POD ZWISAJACYM BRZUCHEM)
Pomiar obwodu bioder:
• panie - pomiaru dokonuje się w miejscu największego obwodu bioder,
• panowie - pomiaru dokonuje się na poziomie górnego końca kości udowej
WHR: Dla kobiet norma wynosi poniżej 0,8, dla mężczyzn poniżej 1,0
Zarowno BMI jak i WHR nalezy regularnie monitorowac aby zareagowac zanim dojdzie do katastrofy. Liczby te sa nieslychanie przydatne jezeli ktos chce swiadomie przytyc lub schudnac.
Schudniecie poprawia nie tylko funkcje watroby, ale takze poprawia jakosc snu (zmniejsza problem bezdechu nocnego tak czestego w boreliozie), redukuje cisnienie krwi oraz zmniejsza poziom zlego cholesterolu we krwi; moze tez zmniejszyc poczucie ciaglego zmeczenia.




Temat: Uczniowie z "chorobą na matematykę"
Powtarzałem siódmą klasę!
Warunkowo do niej zdałem ale z liczeniem zawsze miałem kiepsko. Zadania logiczne
to ani jednego nie udało mi się rozwiązać nigdy (prace domowe to przepisywałem,
bo sam nie umiałem nic zrobić). Ściągałem tylko na lekcjach (nauczyciele potem
pozwalali mi ściągać z tego co widziałem i koledzy z ławki pomagali zadania
rozwiązywać - o niczym pojęcia nie miałem). Jakieś zajęcia pozalekcyjne
korekcyjne miałem (tabliczka na pamięć ale nie rozumiałem jej logicznie tylko
pamięciowo wykute - teraz używam kalkulatora na stare lata). W 5 i 6 klasie
bałem się chodzić na lekcje matematyki i miałem koszmary, bo nic nie rozumiałem
i stres straszny). Źle podstawiałem do wzorów. Poszedłem do szkoły policealnej i
miałem do rozwiązywania z macierzami i inne zadania, których nie rozumiałem
wcale. Trzy kartkówki oddawałem puste (ostatnią rozwiązywałem "po psychozie" na
neuroleptyku [dawka podtrzymująca]). Zawsze miałem stres na koniec roku i
zagrożenia by wyciągać na mierną. Świadectwa z podstawówki porwałem i nie chcę
do tego wracać. O %, pierwiastkach i potęgach nie mam pojęcia (nie mogę na
klawiaturze znaleźć "cyfry nieskończoności". Mam problemy z wyliczaniem dawek
leków. Z podatków sam nie potrafię i nie będę umiał się rozliczyć nigdy. W
sklepie daję za mało albo za dużo pieniędzy. 27 lat żyłem bez portfela i
zegarka. Często, żeby nie oddawać pustych kartek to pisałem "własne neoliczbowe
wyliczenia" otrzymując jedynki z wykrzyknikiem.
Żadnej lektury w szkole nie przeczytałem, ani książki nigdy (ale powiadomienia z
biblioteki szły, bo coś przetrzymałem do czytania). Z wielu kawałów się śmiałem
nie rozumiejąc ich. Fizyka i chemia też tragedia. Tylko eutanazja i do piachu
lub w krematorium iść!
Po jakichś poradniach mnie głupich wysyłano, klocki dawano, a potem za kilka
miechów matka płakała, że nie otrzymałem promocji do klasy 7. Nauczycielka
pytała mnie co robią "zawsze dzieci na przerwie" - stwierdziłem wtedy, że chcą u
mnie coś wywęszyć i czułem, że ma mnie za głupca albo wysłać do szkoły
specjalnej lub przenieść do innej szkoły czy wykryć jakąś dysfunkcję umysłową.
Dużo miałem uwagi i byłem posądzany o kradzieże (ale nie zawsze kradłem). Na
kółkach komputerowych miejsce ostatnie, bo pierwszy raz na klawierce pisałem na
czas. Książkę dali na pocieszenie z informatyki to nawet nie czytałem, bo nic
nie rozumiałem. Testy z krzyżykami, trójkątami i kółeczkami czy innym badziewiem
to na chybił trafił zaznaczałem by nie zostawiać zadań bez odpowiedzi. tekstu ze
zrozumieniem do dziś nie umiem czytać oraz podpisuję umowy bez ich czytania i
zrozumienia. Sugerowali mi szkołę do jakiej iść nie chciałem (a nie interesowało
mnie nic i nie wiem co mam robić do dziś). Nie wiem czy miała na mózg zbyt
wczesna inicjacja substancji psychoaktywnych, napady padaczki, urazy głowy czy
niedotlenienia mózgu z wymiotami. Testy z plamami to też jakaś lipa, bo
nietoperze i wazony były oraz kartki białe. Patologie społeczną widziałem to
matka dla dziecka dawała tabletki od bólu głowy do popicia winem, żeby nie
płakało i mogło zasnąć by w libacji alkoholowej nie przeszkodzić. Meliorantka
spożywająca alkohol z wybitym/"wypłyniętym" okiem nastraszyła mnie za młodu to
traumy dostałem, a łapałem tylko traszki durszlakiem i piskorze z ciernikami.
Nic nie mogę obliczyć/wyliczyć/podzielić/pomnożyć pisemnie - a nawet jak umiałem
to tylko kilka dni. Co robić? Pomocy!



Temat: PKP Intercity musi zatrzymać pasażerów na ziemi
Co do tej alternatywy, sam obejrzyj swój post z 09.01.08, godz. 22:05. Dokładnie takie słowa tam napisałeś. Plączesz się. Także na ten argument anwet nie odpowiem.

2. Orłem z matmy może nie jestem, ale z kalkulatora skorzystać umiem i wg dzisiejszego kursu Euro (3,58 zł), 109 EUR to 390 zł. I mam w tym momencie na myśli to, że Niemcy swój standard na kolejach i na torowiskach osiągnęli w dużej mierze dzięki takim cenom. Tylko sam powiedz, jak myślisz: ilu Polaków byłoby stać na to, żeby jeździć za takie pieniądze, nawet w komforcie?

Aha, i przypominam moje pytanie: masz jakiś pomysł, jak w niecałe 10 lat odnowić cały tabor? Skoro nawet stosunkowo małe (a do tego całkiem dochodowe) IC tego nie dało rady zrobić, to ciekawe, jak Ty widzisz dokonanie tego przez PR? Chyba żyjesz w lekkim oderwaniu od realiów ekonomicznych. Poza tym jak widzisz IC jest obecnie w fazie planowania inwestycji, więc daj im czas. Zebrali trochę kapitału, teraz wejdą na giełdę i będą mieli więcej funduszy na zakupy.

Potem długo nic, bo Twoje słowa wydają się zaprzeczać same sobie z tą alternatywą, więc nawet ciężko tu odpowiedzieć, bo nie wiem jakie ostatecznie masz stanowisko.

4. Co do rezerwacji przez Internet, prawdę mówiąc nie mam obecnie (!) większych zastrzeżeń. A jeśli jesteś taki czepialski, to przypominam, że gdy koleje francuskie wprowadzały nowy system e-rezerwacji, przz pierwszych parę miesięcy zdarzało im się puszczać np. TGV z czterema (!) pasażerami na pokładzie. Także argument jest bardzo chybiony. MUSIELI zainwestować w e-rezerwację, bo to oczywistość w dzisiejszych czasach. A że nie wyszło od razu idealnie - cóż, to się po prostu czasem zdarza, jak przy każdej tak dużej inwestycji - i jak widzisz awet Francuzi ze swoją hiperkoleją się nie uchronili.

> Poza tym, zastanów się, czy terminale do obsługi kart płatniczych
> są w takim miejscu potrzebne? Klient woli kupić w kasie bilet, i
> mieć pewność, że pojedzie
Ale w czym jest problem? Mam kartę = mam czym zapłacić. Reszta procesu jest po stronie konduktora/przewoźnika i jeśli coś nawali, to ja swoją część umowy wypełniłem. Tak to funkcjonuje na całym Zachodzie i nie wiem, dlaczego Ty nagle robisz z tego problem. Może masz awersję do plastików, tego nie wiem - ale co chwilę spotykam się z opiniami, że fajnie byłoby płacić kartą w pociągu, więc w moim odczuciu nie jest to pusty argument. Ułatwiłby choćby życie tym, którzy spóźnili się na pociąg, a (tak jak np. ja) nie noszą przy sobie w gotówce na czarną godzinę stówy, a np. 5 zł. Taki już jestem, może to - z całym szacunkiem dla Ciebie - wyznacznik młodszego pokolenia? Tego nie wiem, ale zdecydowanie uważam płacenie plastikami, które na zachodzie jest normą, za rzecz potrzebną, choć może rzeczywiście nie w pierwszym rzędzie i z tym się zgadzam.

6. Jeśli Twoim zdaniem fakt, że konduktor - będący najważniejszą osobą mającą kontakt z pasażerem - nie jest istotny, to chyba jeszcze nie jechałeś pociągiem z pijanym, chamskim gnojem w PR, tak jak mnie się zdarzało (tylko w PR, dodam). Może zrozumiałbyś, o czym mówię.

> Odnośnie tej "realnej pracy" - zawiść Cię chwyta? Jak ktoś nie
> fedruje, to znaczy, że nie pracuje?
Nie. To znaczy, że konduktor (i sam to zauważasz) przez większość czasu pracy zamyka się w swoim przedziale i nie robi nic, a często nawet popija alkohol (ciekawe, co zrobi w momencie zagrożenia? Przecież to on jako pierwszy odpowiada za bezpieczeństwo). To nawet nie jest "nie fedruje" (bo sekretarka w biurze też nie nosi cegieł), tylko zwyczajnie przez większość czasu się opieprza. A to spora różnica.

7. Gdzie logika w tym, co mówisz? Piszę o złym zarządzaniu w PLK (sam to zauważasz i zgadzasz się z tym), a potem niby wg Ciebie napisałem, że JEDYNĄ przyczyną złego stanu torowisk jest brak pieniędzy od PR? Kolego, sam się zastanów, jak mam wierzyć w Twoją dobrą wolę interpretowania moich słów?



Temat: Medi Sea Solo Fun Club
opis hotelu medi sea z maja 2009
My bylismy 8-15 maj 2009 w hotelu medi sea. Lat 24 i 26. Wiekszosc osób w tym hotelu, w tym okresie, czyli maj, to srednia wieku 40. Mlodych ludzi b. mało. Ale zaczne od poczatku. Odebralismy bilety na lotnisku we wrocławiu, samolot "Karthago" czy jakos tak, w pierwszą stronę lot był idealny, w drugą turbulencję !!!! Piekny widok na Alpy, przy ladnej pogodzie. Na pokladzie mała kanapka i napoj do wyboru. Na lotnisku w Monastirze osoba z biura Oasis kieruje do poszczególnych autobusów. Podroz do hotelu trwa 2,5 godziny. Na miejscu bylismy o 23:00, 3 dolary do paszportu i dostalismy hotel z widokiem na morze, oraz z tarasem, ale w tej gorszej czesci hotelu (czyli numery od 1-300). Od 300-550 są pokoje o lepszym standardzie, lecz bez widoku na morze. Pokoje schludne, czyste, codziennie sprzątaczki, wymieniane reczniki, zamiatane, i zmieniane posciele raz na 2-3 dni. (zawsze ładne wzorki na łózku). Raz to nam nawet sprzataczka do pokoju weszla,ale jak zobaczyla nasz klucz w drzwiach to uciekła. Pierwszego wieczoru ludzie zrobili borutę w hotelu, bo nie bylo dla nas kolacji - wiec rezydentka Iza - zabrała nas do pobliskiej restauracji i zamowilismy wszystko na koszt biura Oasis. Czyli "dyskoteka", taniec brzucha, pizza, obiadki i mnóstwo wina na początek. Rezydentka o imieniu "IZA" - (Kasi juz nie ma), była bardzo przyjaznie nastawiona, i w kazdym problemie pomagała. Własciwa osoba na wlasciwym miejscu.
Wycieczki fakultatywne : wycieczka na Sahare - 190 dinarów ( 1 dinar - 2,50 zł) plus jazda jeepami i wielbłądami i cos tam jeszcze, w sumie za całośc 225 dinarów za osobę. My wypozyczylismy samochod i z mapą objechaliśmy to wszystko za jedyne 180 dinarów na 4 osoby !!! O wypozyczenie samochodu trzeba pytac w recepcji, oni wszystko zalatwiają. Koszt wypozyczenia to 80 dinarów na dzień (drugi dzien 60!), a 100 dinarów poszło na benzynę (licząc 1200km!!!), beznzyna niewiele tansza niz w polsce. Wystarczy brac przewodnik i jechac samemu - policja na kazdym kroku,ale wszyscy bardzo przyjazni nastawieni do turystów - bo przeciez z tego zyją. (jesli kogos interesują szczegoły i zasady jazdy po autostradach i w ogole to chetnie odpowiem na pytanie w mailu).
Druga wycieczka to Karthagina, Tunis, Sibi bou said (czy coś tam) (koszt u rezydentki 65 dinarów/os). Ogolnie warto jechac, ale tez nie wiem, czy nie lepiej wypozyczyc samochod lub taxi. (z taxi trzeba sie targowac !!!!)
Jazda wielbłądami po plazy kosztuje 25dinarów / os./ 2 godz. jazdy na wyleniałych wielbłądach, nie polecam :)
Na rejsie statkiem podobniez mozna zobaczyc delfiny - ale nie byłam.
Jedzenia mnóstwo, chodz po tyg. juz zaczelo brakowac schaboszczakow i rosołku. Ale wybor duzy, choc codziennie to samo. Mozna jesc i pic do woli. Alkohole tez darmowe, piwo ma 1% !!! A wodke (nazywa sie "BUHA") wyciągają dla miłych turystów.
Animacje ciekawe, zabawne, animatorzy równiez urozmaicali czas na holu i przy basenie.
Woda w morzu miała 16-17stopni, w basenie tez. Jest jeszcze kryty basen, bardzo ciepły ale mały. Zjezdzalni nie ma.
Jest kantor w hotelu, ale nalezy uwzac, bo w nim oszukują (najlepiej miec swoj kalkulator i liczyc przy niej), albo wymieniac pieniazdze w Tunisie, i po trochu, bo tunezyjskich pieniedzy nie wolno wywozic z kraju. (ewentualnie na lotnisku mozna wymienic,ale tez gorszy kurs).
Medina w Tunisie - hmm.. MASAKRA:) trza sie targowac i targowac - dla przykladu trampki, które chciałam kupic - na początku kosztowaly 75 dinarów, pozniej jedynie 10dinarów.
Sprzedwcy zdarzają sie niemili, szarpią, nie chcą puscic, mówią po polsku, "taniej niz w biedronce" :)) jesli nie rozumieją angielskiego, to wyciągają notesy i tam pisze sie cene jaka cie interesuje - jednak jesli nie chcesz niczego kupic - nie bierz tego do ręki bo cie zjedzą :))
Jesli chodzi o kieszonkowe - to zalezy. Jedzenie i picie w zupełnosci nam wystarczało. Jednak trzeba miec drobne na wstępy gdzieniegdzie, taxówki, wode w sklepie, pamiątki na medinie, opłaty za robienie zdjec, pociągi. Sklep koło hotelu znajduje sie jakies 500m, ale ilosc produktów w nim mozna policzyc na palcach :) Fajki Marlboro w sklepie hotelowym 6dinarów, w sklepie za hotelem 4 dinary ( razy 2,5 złoty)
Pociągi są bardzo tanie - 1,8 dinara w dwie strony do tunisu od osoby. ( 40min w jedną strone). Nie nalezy ubierac pod zadnym porozorem bluzek z dekoltem i krótkich spodenek do miasta :)
Plaza przy hotelu miała moze 2 metry, w porywach do 4. Ale w hotelu obok była wieksza i bez problemu mozna bylo za darmo polezec na lezakach. Byly tam rowniez sporty wodne, wypozyczenie skutera na 15min to kwota 60dinarow / 1 os, 80dinarów/ 2 osoby.
Na k0oniec - pogoda w Tunisie w od 8-15maja była piekna. 25-30stopni. Czyste niebo bez opadów.
Podsumowując - POLECAM ten hotel. Nie mam zadnych zastrzenien, niczego nie moge im zarzucic.
W razie pytan: ajvone@o2.pl chetnie odpowiem :)



Temat: Medi Sea Solo Fun Club
Medi Sea Solo Fun Club maj 2009
My bylismy 8-15 maj 2009 w hotelu medi sea. Lat 24 i 26. Wiekszosc osób w tym
hotelu, w tym okresie, czyli maj, to srednia wieku 40. Mlodych ludzi b. mało.
Ale zaczne od poczatku. Odebralismy bilety na lotnisku we wrocławiu, samolot
"Karthago" czy jakos tak, w pierwszą stronę lot był idealny, w drugą turbulencję
!!!! Piekny widok na Alpy, przy ladnej pogodzie. Na pokladzie mała kanapka i
napoj do wyboru. Na lotnisku w Monastirze osoba z biura Oasis kieruje do
poszczególnych autobusów. Podroz do hotelu trwa 2,5 godziny. Na miejscu bylismy
o 23:00, 3 dolary do paszportu i dostalismy hotel z widokiem na morze, oraz z
tarasem, ale w tej gorszej czesci hotelu (czyli numery od 1-300). Od 300-550 są
pokoje o lepszym standardzie, lecz bez widoku na morze. Pokoje schludne, czyste,
codziennie sprzątaczki, wymieniane reczniki, zamiatane, i zmieniane posciele raz
na 2-3 dni. (zawsze ładne wzorki na łózku). Raz to nam nawet sprzataczka do
pokoju weszla,ale jak zobaczyla nasz klucz w drzwiach to uciekła. Pierwszego
wieczoru ludzie zrobili borutę w hotelu, bo nie bylo dla nas kolacji - wiec
rezydentka Iza - zabrała nas do pobliskiej restauracji i zamowilismy wszystko na
koszt biura Oasis. Czyli "dyskoteka", taniec brzucha, pizza, obiadki i mnóstwo
wina na początek. Rezydentka o imieniu "IZA" - (Kasi juz nie ma), była bardzo
przyjaznie nastawiona, i w kazdym problemie pomagała. Własciwa osoba na
wlasciwym miejscu.
Wycieczki fakultatywne : wycieczka na Sahare - 190 dinarów ( 1 dinar - 2,50
zł) plus jazda jeepami i wielbłądami i cos tam jeszcze, w sumie za całośc 225
dinarów za osobę. My wypozyczylismy samochod i z mapą objechaliśmy to wszystko
za jedyne 180 dinarów na 4 osoby !!! O wypozyczenie samochodu trzeba pytac w
recepcji, oni wszystko zalatwiają. Koszt wypozyczenia to 80 dinarów na dzień
(drugi dzien 60!), a 100 dinarów poszło na benzynę (licząc 1200km!!!), beznzyna
niewiele tansza niz w polsce. Wystarczy brac przewodnik i jechac samemu -
policja na kazdym kroku,ale wszyscy bardzo przyjazni nastawieni do turystów - bo
przeciez z tego zyją. (jesli kogos interesują szczegoły i zasady jazdy po
autostradach i w ogole to chetnie odpowiem na pytanie w mailu).
Druga wycieczka to Karthagina, Tunis, Sibi bou said (czy coś tam) (koszt u
rezydentki 65 dinarów/os). Ogolnie warto jechac, ale tez nie wiem, czy nie
lepiej wypozyczyc samochod lub taxi. (z taxi trzeba sie targowac !!!!)
Jazda wielbłądami po plazy kosztuje 25dinarów / os./ 2 godz. jazdy na
wyleniałych wielbłądach, nie polecam :)
Na rejsie statkiem podobniez mozna zobaczyc delfiny - ale nie byłam.
Jedzenia mnóstwo, chodz po tyg. juz zaczelo brakowac schaboszczakow i rosołku.
Ale wybor duzy, choc codziennie to samo. Mozna jesc i pic do woli. Alkohole tez
darmowe, piwo ma 1% !!! A wodke (nazywa sie "BUHA") wyciągają dla miłych turystów.
Animacje ciekawe, zabawne, animatorzy równiez urozmaicali czas na holu i przy
basenie.
Woda w morzu miała 16-17stopni, w basenie tez. Jest jeszcze kryty basen, bardzo
ciepły ale mały. Zjezdzalni nie ma.
Jest kantor w hotelu, ale nalezy uwzac, bo w nim oszukują (najlepiej miec swoj
kalkulator i liczyc przy niej), albo wymieniac pieniazdze w Tunisie, i po
trochu, bo tunezyjskich pieniedzy nie wolno wywozic z kraju. (ewentualnie na
lotnisku mozna wymienic,ale tez gorszy kurs).
Medina w Tunisie - hmm.. MASAKRA:) trza sie targowac i targowac - dla przykladu
trampki, które chciałam kupic - na początku kosztowaly 75 dinarów, pozniej
jedynie 10dinarów.
Sprzedwcy zdarzają sie niemili, szarpią, nie chcą puscic, mówią po polsku,
"taniej niz w biedronce" :)) jesli nie rozumieją angielskiego, to wyciągają
notesy i tam pisze sie cene jaka cie interesuje - jednak jesli nie chcesz
niczego kupic - nie bierz tego do ręki bo cie zjedzą :))
Jesli chodzi o kieszonkowe - to zalezy. Jedzenie i picie w zupełnosci nam
wystarczało. Jednak trzeba miec drobne na wstępy gdzieniegdzie, taxówki, wode w
sklepie, pamiątki na medinie, opłaty za robienie zdjec, pociągi. Sklep koło
hotelu znajduje sie jakies 500m, ale ilosc produktów w nim mozna policzyc na
palcach :) Fajki Marlboro w sklepie hotelowym 6dinarów, w sklepie za hotelem 4
dinary ( razy 2,5 złoty)
Pociągi są bardzo tanie - 1,8 dinara w dwie strony do tunisu od osoby. ( 40min
w jedną strone). Nie nalezy ubierac pod zadnym porozorem bluzek z dekoltem i
krótkich spodenek do miasta :)
Plaza przy hotelu miała moze 2 metry, w porywach do 4. Ale w hotelu obok była
wieksza i bez problemu mozna bylo za darmo polezec na lezakach. Byly tam rowniez
sporty wodne, wypozyczenie skutera na 15min to kwota 60dinarow / 1 os,
80dinarów/ 2 osoby.
Na k0oniec - pogoda w Tunisie w od 8-15maja była piekna. 25-30stopni. Czyste
niebo bez opadów.
Podsumowując - POLECAM ten hotel. Nie mam zadnych zastrzenien, niczego nie moge
im zarzucic.
W razie pytan: ajvone@o2.pl chetnie odpowiem :)



Strona 1 z 2 • Wyszukano 86 wypowiedzi • 1, 2
Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.