Alfred Budner

Patrzysz na wypowiedzi wyszukane dla frazy: Alfred Budner





Temat: Curiosa Polonica
Lepper pytany, czy stawi się w sądzie 13 kwietnia, odpowiedział: "Jak Bóg da". Wczoraj tłumaczył: "Bóg nie pozwolił"
Wczoraj po raz czwarty nie udało się rozpocząć procesu wicepremiera Leppera oraz posłów Krzysztofa Filipka i Alfreda Budnera za wysypywanie na tory importowanego zboża w 2002 r. Nie pojawili się na rozprawie.
Poinformował sąd 20 minut przed rozprawą, że nie przyjdzie z powodu ważnych głosowań w Sejmie. Identycznie usprawiedliwili się Filipek i Budner. - Pan wicepremier Lepper, mając decydować między Temidą a sumieniem, wybrał sumienie - tłumaczyła sędziom adwokat Róża Żarska. Bo chodzi o ochronę życia od poczęcia.
- Nie chcę w tę sprawę mieszać Boga. Nie negujemy ważności zajęć posłów, jakie mają dziś do spełnienia - odpowiedział koncyliacyjnie sędzia Jankowski i usprawiedliwił nieobecność.

(GW)




Temat: Polityka
Premier - zero nieusprawiedliwionych nieobecności. Andrzej Lepper - dziewięć. O Zbigniewie Wassermannie i Romanie Giertychu trudno powiedzieć inaczej jak sejmowi wagarowicze - pisze "Życie Warszawy"

Gosiewski chce zaawansowanych technologii we Włoszczowie

Do Sejmu trafił wniosek o uchylenie immunitetu posłowi PO Tomaszowi Szczypińskiemu

Na 23 marca warszawski sąd okręgowy wyznaczył wczoraj datę rozpoczęcia procesu Andrzeja Leppera, Krzysztofa Filipka i Alfreda Budnera z Samoobrony oskarżonych o wysypywanie zboża na tory w Warszawie w 2002 r.





Temat: posłanka Renata Beger
Renata Beger, na wniosek Andrzeja Leppera, od soboty nadzoruje wielkopolskie struktury Samoobrony.
Podjął on decyzję o zawieszeniu szefa partii w Wielkopolsce, Tadeusza Debickiego, po informacjach o rzekomej łapówce, którą ten chciał wręczyć jednemu z dziennikarzy.Będzie tak do wyjaśnienia sprawy oświadczył wicepremier. Śledztwo w tej sprawie prowadzi poznańska prokuratura. Wszczęto je z urzędu na podstawie informacji w mediach. Dębicki odpiera zarzuty i złożył do prokuratury doniesienie o znieważeniu. Zawieszenie to sukces Alfreda Budnera i grupy pięciu innych parlamentarzystów Samoobrony, którzy zagrozili odejściem z partii, jeżeli na jej czele w Wielkopolsce stać będzie właśnie Dębicki. Zarzucają mu sfałszowanie wyników regionalnych wyborów.

a więc awansik dla Reni. z bocznicy na główny tor



Temat: Centralne Biuro Antykorupcyjne - Opinie...
No to pierwsza sprawa dla pisowskiej policji politycznej:
"Onet.pl"

Poznań: Poseł próbował przekupić dziennikarza?
Dziennikarze poznańskiej telewizji zarzucają posłowi Samoobrony Tadeuszowi Dębickiemu, że po nagraniu, wsunął operatorowi kamery do kieszeni sto złotych.
Sprawę ujawniono w programie publicystycznym "Opinie".

Według reportera, oburzony operator oddał banknot posłowi siedzącemu już w samochodzie, a ten przeprosił za incydent. W telewizyjnym programie poseł wszystkiemu zaprzeczył.

Radiu Merkury powiedział, że według niego poznańska telewizja się skompromitowała i "włączyła się w niszczenie struktur wielkopolskiej Samoobrony", której jest on przewodniczącym. Poseł zasugerował, że telewizja popiera Alfreda Budnera i Jana Masiela - posłów, z którymi jest on w konflikcie, i którzy uważają, że podczas sobotnich wyborów przewodniczącego wielkopolskiej Samoobrony doszło do nieprawidłowości, dzięki którym przewodniczącym pozostał Dębicki.

Poseł powiedział, że rozważa skierowanie sprawy do prokuratury.
Co Pan na to, Panie Kamiński?



Temat: Lepper przed Radą Krajową: premier oszukuje społeczeństwo
Andrzej Lepper powiedział, że koalicji już nie ma. Przewodniczący Samoobrony zaznaczył, że o zerwaniu koalicji zadecydował premier Kaczyński powołując Wojciecha Mojzesowicza na stanowisko ministra rolnictwa.
- Czas żeby społeczeństwo dowiedziało się innych rzeczy o panu premierze, ale to innym razem - mówił Lepper - premier oszukuje społeczeństwo - dodawał.

Andrzej Lepper powiedział także, że z Samoobrony odchodzą pojedynczy posłowie, zatem nie jest to rozłam. Dodał także, że jest pewien, ze zdoła przekonać członków Rady do swojego punktu widzenia.

Rada Krajowa Samoobrony, która rozpoczęła obrady, zdecyduje, czy wycofać z rządu ministrów rekomendowanych przez partię. Janusz Maksymiuk zapowiada, że będzie optował za wyjściem Samoobrony z koalicji.

Decyzje mają zostać ogłoszone ok. 15.15. Jednak przed Radą Programową Andrzej Aumiller zapowiedział, że podporządkuje się każdej decyzji kierownictwa partii.

- Koalicji nie ma, premier i PiS ją zerwał. Rada Krajowa Samoobrony wyciągnie z tego wnioski na dzisiejszym posiedzeniu i zajmie odpowiednie stanowisko w tej sprawie - powiedział wcześniej w TVN24 wiceszef Samoobrony Janusz Maksymiuk.

Maksymiuk przyznał, że "osobiście jest za skróceniem kadencji Sejmu i za tym, aby Samoobrona opuściła koalicję, a potem poparła wniosek o powołanie komisji śledczej".

Na pytanie, czy chciałby zostać przewodniczącym partii, Maksymiuk odpowiedział negatywnie. - Nie chciałbym zostać przewodniczącym Samoobrony, nie mam takich uprawnień. To nie byłoby dobre dla naszej partii. Ja nie byłbym dobrym przewodniczącym. Andrzej Lepper ma charyzmę, jest konsekwentny i ma prawie 100 proc. poparcie - powiedział Maksymiuk.

Wcześniej rzecznik Samoobrony Mateusz Piskorski mówił, że decyzja - po powołaniu na funkcję ministra rolnictwa Wojciecha Mojzesowicza - "praktycznie już zapadła".

Chodzi o dwóch ministrów Samoobrony: pracy Annę Kalatę i budownictwa - Andrzeja Aumillera. Zdaniem p.o. szefa klubu Samoobrony Krzysztofa Sikory, zarówno Kalata, jak i Aumiller podporządkują się decyzji Rady o wyjściu z rządu. - Nie będzie tu żadnych problemów - ocenił.

Politycy Samoobrony podkreślają jednocześnie, że decyzja Rady Krajowej będzie konsekwencją zerwania koalicji przez PiS. - To nie Samoobrona zerwała koalicję, ale PiS. Ocena ostatnich działań PiS jest jednoznaczna - powiedział Piskorski.

Zarówno Piskorski, jak i Sikora, podkreślali na piątkowej konferencji prasowej, że będą rekomendowali Radzie Krajowej wycofanie ministrów Samoobrony z rządu.

Liderzy Samoobrony zapewniają też, że nie jest możliwe istnienie Samoobrony bez jej szefa - Andrzeja Leppera. - Lepper to Samoobrona, a Samoobrona to Lepper - oświadczył Sikora. Rzecznik rządu Jan Dziedziczak zapowiadał wcześniej, że można rozmawiać o koalicji z Samoobroną, ale z Lepperem już nie.

Według byłych działaczy Samoobrony - skonflikowanych z Lepperem - decyzja o opuszczeniu koalicji spowoduje rozłam w partii. Zdaniem b. posła Samoobrony Alfreda Budnera, rozpad klubu Samoobrony jest przesądzony, a przy Lepperze zostanie 15 posłów. W ocenie b. senatora Samoobrony Sławomira Izdebskiego z klubu Samoobrony może odejść 70 proc. posłów.

Budner i inny były działacz Samoobrony Ryszard Czarnecki nie ukrywają, że rozmawiają ze swoimi dawnymi kolegami o wsparciu dla rządu. Obaj nie wykluczają, że w Sejmie powstanie nowy klub, popierający rząd.



Temat: Curiosa Polonica


Lepper może trafić do więzienia, jeśli tylko sąd zajmie się jego sprawą

Na swoim koncie ma tyle spraw i wyroków, że sam nie potrafi ich zliczyć, ale być może w końcu "przyjdzie kryska na Matyska". Tym razem wicepremier i minister rolnictwa może trafić za kraty - jeśli tylko sąd zajmie się jego sprawą.

Wszystko zaczęło się w 2001 roku. Wtedy Andrzej Lepper z mównicy sejmowej pomówił pięciu polityków: Włodzimierza Cimoszewicza, Donalda Tuska, Andrzeja Olechowskiego, Pawła Piskorskiego i Jerzego Szmajdzińskiego.

Sprawa toczyła się dosyć długo, ale w końcu w sierpniu 2005 roku zapadł wyrok: rok i trzy miesiące więzienia z zawieszeniem na pięć lat i 20 tys. zł grzywny. Wyrok utrzymał także sąd apelacyjny, który nakazał jeszcze szefowi Samoobrony zapłacenie 50 tys. złotych na rzecz jednego z pomówionych czyli Andrzeja Olechowskiego.

To oznacza, że jeśli w ciągu 5 lat, wicepremier popełniłby podobne przestępstwo, to kolejny wyrok, automatycznie uchylałby poprzednie zawieszenie wykonania.

Ale nie musiało mijać 5 lat, bo zaraz po wyjściu z sali sądowej Andrzej Lepper stwierdził, że absolutnie podtrzymuje swoje oskarżenia: "Bo niby skąd Olechowski miał te pieniądze. Z tego, że był agentem? PRL?" - pytał retorycznie.

Przykład jest wręcz klasyczny - twierdzi mecenas Joanna Sochacka, która reprezentuje interesy Andrzeja Olechowskiego. "Według kodeksu karnego (chodzi o art. 75), jeżeli sąd uzna, że Andrzej Lepper ponownie pomówił mojego klienta, to nie ma innego wyjścia, tylko odwiesić wcześniej zasądzoną karę i jeszcze dołożyć kolejną" - wyjaśnia mec. Sochacka.

Problem polega jednak na tym, że sąd rejonowy dla Warszawy śródmieścia sprawą od ponad pół roku jeszcze się nie zajął. Nie jest nawet wyznaczony termin rozprawy. Dlaczego?

"Warszawskie sądy są zawalone różnego typu sprawami" - wyjaśnia rzecznik, sędzia Wojciech Małek. "Jest pewna hierarchia i takie sprawy - z powództwa cywilnego - są odkładane na późniejsze terminy".

- Kiedy możemy spodziewać się wyznaczenia terminu rozprawy?

- Myślę, że na wiosnę powinniśmy go poznać.

- Nie obawia się Pan oskarżeń o to, że sąd zwleka z decyzją ze względu na funkcję Andrzeja Leppera?

- Absolutnie. To wszystko zależy od tego jaką tezę chce się udowodnić. Przy okazji ostatniego procesu, Andrzej Lepper narzekał, że sądy działają za szybko.

Oczywiście to nie jedyna sprawa, która toczy się w tej chwili przeciwko Andrzejowi Lepperowi.

W czwartek sąd zdecyduje, kiedy ruszy proces Leppera, Krzysztofa Filipka i Alfreda Budnera, oskarżonych o wysypywanie zboża na tory w Warszawie w 2002 r. Najprawdopodobniej stanie się to jeszcze w lutym. Oskarżonym - w tym wicepremierowi Lepperowi i ministrowi w kancelarii premiera Filipkowi - grozi do 5 lat więzienia.

Wyroki, które do tej pory otrzymał Andrzej Lepper trudno zliczyć, ale zawsze jakoś udawało się wicepremierowi uniknąć więzienia.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3851983.html



Chyba Zdrowaśkę odmówię w tej intencji, żeby pan przewodniczący znalazł się na swoim miejscu.
Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.