Alfabet hiszpański

Patrzysz na wypowiedzi wyszukane dla frazy: Alfabet hiszpański





Temat: Wymowa
hehe Samoth, baaardzo smieszne <IMG SRC="/phpBB/images/smiles/icon_wink.gif"> Evita, tam nie jest napisane, ze to litera alfabetu hiszpanskiego, tylko, jak sie wymawia taka litere, w wypadku, gdy ona wystepuje (a wg tego podrecznika wymawia sie jako'kz'), tak samo jest objasnione, jak sie wymawia 'll' czy kazda inna litere <BR> <BR>i jest napisane, ze zarowno 'v', jak i 'w' (ktore nie wystepuje w jezyku hiszpankim a jedynie w wyrazach zapozyczonych) wymawia sie jako 'b'. nie wiem czy to prawda, ale skoro tak pisza i mowia w hiszpanskiej tv to chyba moze to byc prawda <IMG SRC="/phpBB/images/smiles/icon_wink.gif">



Temat: 1
no to powiem wam, ze dzis chlopaka chyba troche zszokowalam, ale co,wolno mi, moje imie sie pisze przez "w" niewystepujace w hiszpanskim alfabecie. mlode stworzenie przywiozlo mi zakupy, duze i ciezkie zarzucilo go na zakrecie z wozkiem jak wychodzil z windy, paskudnie sobie o sciane lokiec obtarl ( sciana to tynk z kamykami, tnie strasznie) no to ja Polka samarytanka. betadina - rodzaj jodyny i pierwsza pomoc. poczulabym sie nieswojo gdybym tego nie zrobila. ja majatku za granica nie zrobilam, jakos zyje , ale staram sie, zeby Polska ludziom kojarzyla sie z czyms wiecej niz pijaczki i awantury. nie powiem bede bronic PR typu papiez i Walesa, choc powiedzmy sobie szczerze nie moja do konca ideologia, ale bywaja bardzo pomocni jako symbole.





Temat: Języki obce
Angielski - od przedszkola, ale to w szkole, to poza nią, na różnych kursach, na różnych poziomach, piekielnie chaotycznie. Dopiero trzy lata w liceum w grupie zaawansowanej jakoś to uporządkowały (matura rozszerzona 92%). Mogę śmiało stwierdzić, że to mój drugi język, nie mam z nim większych problemów.

Niemiecki - najpierw 5 lat w podstawówce i gimnazjum kompletnie olewany. Nie mam pojęcia jak na świadectwie znalazła się czwórka. W liceum znowu od podstaw i tu mi poszło zdecydowanie lepiej (prawie same piątaki), ale szybko zapominam. Potrafiłbym się jako tako dogadać po niemiecku, ale nie oceniam zbyt wysoko swojej znajomości tego języka.

Rosyjski - sam się nauczyłem podstaw. Ze zrozumieniem prostszych tekstów nie mam problemów, gorzej z gramatyką i ortografią (inny alfabet to jednak spora trudność)

Francuski - zawsze wydawało mi się że to trudny język. Zachęcił mnie dopiero musical "Notre Dame de Paris", który obejrzałem rok temu. Obecnie wciąż słabo władam francuskim, ale zamierzam w przyszłości porządnie się za niego wziąść.

Oprcz tego znam trochę słów czy zwrotów po hiszpańsku, włosku czy łacinie oraz alfabet grecki. Marzy mi się język hebrajski (alfabet już trochę umiem)...



Temat: Angielska pisownia rosyjskich nazwisk w polskim tekście?


Też mi to do głowy przyszło jako naturalne wytłumaczenie faktu.
U mnie maja przeważnie hiszpańskie. Też dobre. Ale może bym i nawet
czasem drogi nadłożył, gdybym tylko wiedział gdzie są izraelskie.


Ostatnio takie były w delikatesach w Alejach Jerozolimskich. Nie za daleko?


| samego uczenia się alfabetów, choć w istocie kanji najlepiej z tego
| ćwiczy charakter i rękę, natomiast katakana pozwoli rozpoznać nazwę
| firmy.
Jakiejś konkretnej? Bo w niektórych trzeba kanji. Ale są teżą takie,
które pisze się alfabetem... łacińskim.


No, mój prehistoryczny discman miał tak właśnie, i kamera też. Było to
coś nowego dla mnie, a na sam fakt uwagę zwrócił mi ktoś biegły w
językach dalekowschodnich, więc utkwiło w pamięci.


| FYI: Jedyne pisma, jakie rzeczywiście uważam za warte propagowania,
| to pismo hmongów i pIQaD.
A to ja zupełnie nie mam pojęcia co to za jedne. Ma Pan więc otwarte
pole do popisu przy propagowaniu.


To dwie próbki:
http://www.omniglot.com/writing/hmong.htm,
http://en.wikipedia.org/wiki/Klingon_language.

vdb





Temat: Języki
ja się uczę od 8 lat angielskiego, od chyba 4 lat (ale z przerwami) niemieckiego i od 2 lat hiszpańskiego. na punkcie hiszpańskiego to mam totalnego świra, mogłabym tego języka uczyć się dzień i noc xD

a tak poza tym, to w zeszłym roku próbowałam się nauczyć fińskiego xD nieźle pokręcony jest to język, ale fajny niestety moje lenistwo okazało się silniejsze ode mnie i jakoś przestałam się fińskiego uczyć. zapomniałam większość tego co się nauczyłam, ale jakieś tam podstawy jeszcze pamiętam xD

no i w tym roku jeszcze rosyjskiego się uczyć zaczęłam xD ale to tylko dlatego, że moja młodsza siostra ma go w szkole, więc zatrudniłam ją jako prywatną nauczycielkę xD i wszystko byłoby fajnie, tyle że coś nie bardzo idzie mi nauka alfabetu xD od killu miesięcy próbuję się go nauczyć i jakoś bez większych efektów xD a wszystko przez moje lenistwo!

w planach mam jeszcze choćby podstawy włoskiego i szwedzkiego lub norweskiego. może w wakacje się za to wezmę xD




Temat: hiszpański :P
robiem postepy - kupilem repetytorium do hiszpanskiego "od A do Z"!! autor: maria szczepek sa nawet cwiczenia i tabele odmian ale tak czytam i czytam i huja z tego wim :/

wg spisu tresci:
alfabet
akcentowanie
rodzajnik
rzeczownik
przymiotnik
zaimki (i tu tego whuj jest)
czasowniki
(teraz czasow troche)
gerundui (imieslow czyny)
zdania warunkwe
zgodnosc czasow
przyslowek
przyimki (ich tez tu od huja i jezcze troche)
liczebniki
tabele
cwiczenia
klucz do cwiczen

Ono, Slonko moje powiedz mi co mam pominac i za co w ogole sie nie zabierac a co jest wazne i bez czego ani rusz?!




Temat: Hobby
Ja też lubię robić zdjęcia, choć nie mam doświadczenia i wychodzą kijowo
Kiedyś zbierałam minerały i skamieliny, mam 3 klasery znaczków, coś tam sobie piszę, lubię malować na szkle,lubię słuchać muzyki, lubię tworzyć muzykę i uczyć się nowych alfabetów typu alfabet rosyjski, czy runy, chciałabym nauczyć się języka hiszpańskiego, urugwajskiego i słoweńskiego, kolekcjonuję płyty i jak ktoś mi wypala np. zdjęcia z imprezy, to proszę o podpis na płycie- taka schiza, próbuję grać na fortepianie i na gitarze ()




Temat: Wymowa
Kwiatek, podaj mi tytul i autora ksiazki, w ktorej jest napisane, ze X jest litera alfabetu kastylijskiego, bo ja sie jeszcze z czyms takim nie spotkalam. Wystepuje w nim jedynie na takich samych zasadach jak i w naszym, czyli jako litera obca (wymawiana w alfabecie jako EKIS, stosowana rowniez do skrotow smsowych jako POR z uwagi na jej matematyczny odnosnik - znak mnozenia). W jezyku hiszpanskim wystepuje tylko w wyrazach zapozyczonych jak np. xenofobia czy xerosis (i w tym i tylko w tym wypadku czyta sie jak KS lecz nawet Kastylijczycy nie zblazniliby sie nazywaniem Xaviegi KSAVI). Pozdrawiam <IMG SRC="/phpBB/images/smiles/icon_smile.gif">



Temat: jak jest kodowane a z ogonkiem?


| problemu znaków narodowych w sieciach i innych zastosowaniach
komputerów.
| (...) Należy pamiętać, że znaki narodowe to nie tylko litery, ale i
| odpowiednie znaki interpunkcyjne, a także litery występujące w słowach

ROTFL. Gdy mnie alfabetu w szkole uczono, to nijak w nim cudzysłowy siakie
czy owakie się nie zawierały.


W lingwistyce mówi się o alfabetach (a więc zestawach liter występujących w
danym języku), ale także o repertuarach znaków narodowych. Te drugie
uwzględniają specyficzne znaki pisarskie używane w danym języku, np.
odwrócony pytajnik i wykrzyknik w języku hiszpańskim.





Temat: Cojones
Borys, wydaje mi się, że wiem, o co Ci chodzi i wydaje mi się, że mylisz pojęcia głoski i jej zapisu.
Głoska h jest w hiszpańskim tylko jedna (choć pewnie z regionalnymi odmianami) i moim zdaniem bliższa polskiemu dźwiękowi pisanemu przez ch niż historycznemu (bo już raczej nikt tego nie wymawia, może gdzieś na kresach) dźwiękowi zapisywanemu przez h.
A pisząc o "głosce ch" chodzi ci, jak mniemam, o głoskę zapisywaną przez "ch", która jest czymś pomiędzy polskim "cz" a "ć".

Jednak skoro mówimy o transkrypcji do polskiego alfabetu, to nas nie obchodzi, że ch Hiszpanie czytają sobie jakoś inaczej. Ch w takim wypadku to "nasze" ch.
Bo inaczej można się zaplątać. W hiszpańskim jest też przecież "samo h", którego nie czyta się wcale.

Rzeczywiście wyszedł niedowcipny offtop, ale skoro to forum żyje offtopami, to może zostanie nam to wybaczone.



Temat: ROK SZKOLNY 2007/08
kokon ta 5 z anglika to naprawde nie wiem za co dostalas
ja dzisiaj dostalam 3 z polskiego za spr. ze sredniowiecza, wczoraj pisalam zalegly z Biblii i generalnie za dobrze mi nie poszlo. Oprocz tego wczoraj oddala nam spr. z wloskiego i dostalam 4+ A no i dzisiaj jeszcze pisalam kartk. z matmy i raczej to 3 powinnam miec. A no i jeszcze 5 z hiszpanskiego dostalam za.... alfabet i pisalam kartkowke ale to juz nei bedzie tak dobrze.



Temat: Języki
Uczyłem się języka angielskiego 7 lat i rosyjskiego 8. Z języka rosyjskiego już prawie nic nie pamiętam, ledwo bukwy cyrulicą pisane potrafię odcyfrować Angielski znam znacznie lepiej, ale w zasadzie tylko pisany - z tego względu że miałem z nim o wiele dłuższą styczność - pierwsze podręczniki do RPG oraz gry komputerowe sporo mi dały. Praktycznie staram się mieć wszelkie gry w angielskiej wersji językowej i w której tylko mogę właczam opcję "subtitles" Kiedyś próbowałem się nauczyć języka arabskiego, gdzieś jeszcze mam spisany alfabet. Z lekcji pamiętam tylko przedstawianie się. Czas który temu poświęciełim uważam za zmarnowany, ale przynajmniej przekonałem się że moje struny głosowe nie są przystosowane do wymowy arabskiego

Za najpiekniejszy język uważam oczywiście swoją ojczystą mowę

Chciałbym się kiedyś nauczyć posługiwać włoskim i hiszpańskim, choć nie jest mi to w zasadzie do niczego potrzebne



Temat: Jakiego jezyka się uczysz?
Ja się ucze angielskiego od 4 klasy podstawówki, a jak poszłem do pierwszej klasy LO to dostałem jeszcze rosyjski;/......i ten rosyjski to masakra(oczywiście śmiesznie brzmi nieraz, ale masakra)czas na nauke pisania i czytania 3 miesiące, a ja po pierwszym roku nauki nie umiem dobrze alfabetu....wolałbym hiszpańskiego się uczyć albo włoski tylko, że włoski też jest trudny(przynajmniej tak mówił ksiądz:P).....niemiecki nie taki zły na jakiego wygląda, moi kumple sobie go nawet chwalą.



Temat: Języki obce
Dla mnie niemiecki to drugi język ojczysty, opanowałem go tak samo dobrze jak polski.
Angielski znam bardzo dobrze, ale nie czuję się jeszcze na 100% pewnie, gdy mówię w tym języku. Pisanie przychodzi mi łatwiej, w zasadzie bezproblemowo.
Następny w kolejności jest francuski - dogadam się w tym języku bez problemu, z rozumieniem tekstu pisanego też nie mam kłopotów, jedynie pisanie dłuższych wypowiedzi nie jest tu moją mocną stroną.

Poza tym znam podstawy szwedzkiego i włoskiego, rozumiem jakieś pojedyncze słówka po hiszpańsku.

Z języków starożytnych to zostało mi jeszcze w głowie co nieco z łaciny, no i mogę się pochwalić znajomością alfabetu greckiego.



Temat: Japoński


Spokojnie. Ja nie uzywam japonskiego tylko hiszpanskiego
ukladu klawiatury - moze powinienem byl to dla jasnosci
zaznaczyc na wstepie - i to dziala dobrze.
Sadzilem, ze z japonskim bedzie analogicznie,
ale zwazywszy na "nietypowosc" tego jezyka to
niekoniecznie :)


Raczej nie. Co prawda powinieneś uniknąć chińskich koszmarów, ale i tak
wprowadzanie jest zupełnie inne (dwa alfabety to tylko początek).

m.





Temat: Pseudoinim/kod wywoławczy drogą radiową etc

It is used by many national and international organizations, including the International Civil Aviation Organization (ICAO), the International Telecommunication Union (ITU), the International Maritime Organization (IMO), the North Atlantic Treaty Organisation (NATO), the Federal Aviation Administration (FAA), and the American National Standards Institute (ANSI). Polecam także bardzo stronkę http://en.wiktionary.org/wiki/ICAO_spelling_alphabet , gdzie zostały również opublikowane załączniki (Appendices) z fonetycznymi alfabetami różnych języków (francuski, niemiecki, portugalski, hiszpański, rosyjski i koreański).
----------
Dodano: ZONG! Na stronie Wictionary podają również niezwykle interesujące informacje dotyczące wymowy (m. in. za ICAO) oraz dotychczas zupełnie mi nieznane zasady podawania cyfr.




Temat: Jezyki obce
dzieki dzieki

no ja mialam bliskiego znajomego francuza i uwielbialam sluchac jak rozmawia z siostra ---maja cudowny akcent:) wiec sie Afganko rozumiem:)
Rosyjski ogolnie mnie przeraza:D zneichecila mnie do niego mama ktora uwielbia ten jezyk
A ja dzis zaczelam nauke hiszpanskiego:)

Umiem sie juz przedstawic powiedziec dzien dobry poznalalam alfabet i takie podstawy:D super jezyk:D
hasta la vista. . . . .




Temat: Polski Fan Club - ważne informacje na stronie 15!
Grecki i rosyjski też są podpisane w swoich ojczystych językach (i przy użyciu swojego alfabetu). A w przypadku argentyńskiego, kolumbijskiego i chilijskiego trudno powiedzieć bo nazwy hiszpańskie pisze się tak samo jak angielskie

EDIT: OK, już rozumiem. Myślałem, że masz na myśli bannery.

Peter dnia Wto 0:28, 24 Lut 2009, w całości zmieniany 1 raz



Temat: Języki obce
Jestem w szoku, że aż tyle tutaj osób ze skandynawistyki lub zainteresowanych tymi studiami. Niby północ taka nieprzyjazna, a jednak ludzi ciągnie...

Ja sama jestem na japonistyce, coraz bliżej magisterki... W ramach studiów musimy też uczyć się drugiego języka orientalnego - ja wybrałam chiński. Fascynujące języki!
Angielskiego uczę się od dziecka, ukończyłam dwujęzyczne liceum, więc trochę mi tez język spowszedniał.
Jestem w stanie zrozumieć niemiecki i hiszpański, ale sama raczej nie wyprodukuję się w tych językach. Marzę o arabskim lub hindi, bo oczarowały mnie te prześliczne alfabety!




Temat: Języki obce
Jakich języków obcych się uczycie? Albo chcielibyście się uczyć?

Ja uczę się angielskiego i zdecydowanie jest to mój ulubiony język. Mam dziesięć godzin lekcyjnych tygodniowo, ale z przyjemnością wzięłabym jeszcze więcej. (:
W szkole uczę się także rosyjskiego. Nauka alfabetu i czytanie nie sprawia dużej trudności, jak to się niektórym wydaje. Lubię ten język, nie jest trudny do nauki.
Od niedawna uczę się także hiszpańskiego. Podoba mi się, ze wzlędu na bardzo melodyjną wymowę. Niestety uczę się go za krótko, żeby powiedzieć, czy ma łatwą gramatykę. Chociaż z tego co usłyszałam, nie jest to trudny język.
Kiedyś uczyłam się niemieckiego, ale kiedy poszłam do liceum, klasa z poszerzonym językiem angielskim, miała jako drugi język rosyjski, więc chąc nie chcąc przestałam uczyć się niemieckiego. I wcale tego nie żałuję. Nigdy nie podobała mi się wymowa, a sama gramatyka była dla mnie koszmarem.




Temat: Języki
ja od 13 lat uczę sie angielskiego, od 3 niemieckiego, liznełam również hiszpański, a od urodzenia jestem uczona rosyjskiego (rodzina od strony mojej mamy z tamtąd pochodzi, więc jak byłam malutka dziadek opowiadał mi rosyjskie bajki i uczył alfabetu. Jednak gdy dziadek zmarł przestałam mówić w tym języku i wiele rzeczy pozapominałam )




Temat: Off-top
ja z polskiego miałam mnóstwo jakiś mitów do przeczytania, z biologii też mam coś zadane ale dopiero za kilka dni będę miała bio, więc jutro się tym zajmę
no i z hiszpańskiego trzeba było się nauczyć jakiś tam pierdół, ale ja już wszystko wcześniej umiałam (oprócz alfabetu:P), więc chill




Temat: Języki obce
Ja sobie nie wyobrażam uczyć się japońskiego. Mówić, to może jeszcze ale pisać! W ogóle ciężko mi by było się uczyć jakiegokolwiek języka, który ma alfabet inny niż nasz (chociaż wszyscy mnie przekonują, żę rosyjskiego wcale nie tak trudno), bo mi trudno sie uczyć pisac i ciągle błędy robię. Hiszpańskiego tez się raczej ze słuchu uczę, bo tak mi sie lepiej zapamiętuje.

Etain, a jeśli chodzi o twoje podejście do niemieckiego i francuskiego, to musze przyznac, że u mnie jest całkowicie odwrotnie. Francuskiego się od dawna uczę i lubie ten język, a niemieckiego nigdy nie miałam ochoty się uczyć. Nie umiem tego racjonalnie wyjaśnić, po prostu takie są moje odczucia.



Temat: Języki obce
Angielski - lektorat na studiach na poziomie C1, ale tak naprawdę to jakieś na B2 umiem - dogadam się i w miarę sprawnie posługuję się językiem pisanym.
Niemiecki - 3 lata w liceum. Niewiele pamiętam. Może po wakacjach odświeżę.
Hiszpański - Zaczęłam. Idzie powoli, ale idzie.
Hebrajski - krótka przygoda, nawet alfabetu sie porządnie nie nauczyłam. Szkoda.
Łacina - w planach.
Włoski - w marzeniach.



Temat: Na odwrót i wspak bawię się słowami
Angielka bez samogłoski + to, co zobowiązuje do wypowiedzenia pierwszej spółgłoski alfabetu + inicjały znawcy problemów teologicznych Nowego Świata i świata pająków + przepołowiona żona Witolda, który podpadł dużemu ministrowi; między Golubiem a Dobrzyniem; rodzajnik występujący w hiszpańskim, francuskim i włoski =

Chodzi o nazwę pewnego legendarnego miejsca, bliskiego sercu adeptów wszelakiego ezoteryzmu.




Temat: Porządek leksykograficzny nazwisk


Tu akurat łatwo o rozstrzygnięcie negatywne. W hiszpańskim "ll"
ma oddzielną pozycję w alfabecie, a w polskim i wielu innych
językach nie, a to już wpływa na sortowanie.


Podobnie jest w niderlandzkim, gdzie np. 'tj' [cz] jest jednym znakiem, co
dobrze widać na mapach. Gdy litery są rozstrzelone, to taki znak-dwuznak jest
zawsze "w kupie".





Temat: Singap[ó/u]r
Maciek (rzecz dotyczy ogórka):


A więc najprawdopodobniej nie "od polskiej nazwy", tylko i polska
nazwa, i rosyjska, i niemiecka, i szwedzka (i parę innych jeszcze)
pochodzą z jakiegoś wspólnego źródła.
Nie wiem, niestety, jakie ono było, ale mało prawdopodobne, aby to
właśnie polski byl tym źródłem. Może greka?
Według http://www.kypros.org/cgi-bin/lexicon ogórek = gr. agkouri.


To jest całkiem możliwe, a przyszło mi do głowy już kiedyś
(mam na myśli nowogrecki, bo jak jest w starogreckim, tego
nie wiem). Zwłaszcza że wymawia się 'anguri' ('an' jak

tam alfabetem greckim 'aggouri' (dobrze), a transkrybują
'agkouri' (zajrzałam i sprawdziłam). Nie sądzę, żeby na Cyprze
tak się wymawiało, mimo że są różnice między greckim cypryjskim
a kontynentalnym.
Ciekawe, czy to idzie od starogreckiego, czy raczej słowo
tureckie (w greckim jest ich trochę, tak jak w hiszpańskim - arabskich).
Może Darek Cichocki by wiedział (jeśli jeszcze tutaj zagląda)?

penna





Temat: Singap[ó/u]r


| A więc najprawdopodobniej nie "od polskiej nazwy", tylko i polska
| nazwa, i rosyjska, i niemiecka, i szwedzka (i parę innych jeszcze)
| pochodzą z jakiegoś wspólnego źródła.
| Nie wiem, niestety, jakie ono było, ale mało prawdopodobne, aby to
| właśnie polski byl tym źródłem. Może greka?
| Według http://www.kypros.org/cgi-bin/lexicon ogórek = gr. agkouri.

To jest całkiem możliwe, a przyszło mi do głowy już kiedyś
(mam na myśli nowogrecki, bo jak jest w starogreckim, tego
nie wiem). Zwłaszcza że wymawia się 'anguri' ('an' jak

tam alfabetem greckim 'aggouri' (dobrze), a transkrybują
'agkouri' (zajrzałam i sprawdziłam). Nie sądzę, żeby na Cyprze
tak się wymawiało, mimo że są różnice między greckim cypryjskim
a kontynentalnym.
Ciekawe, czy to idzie od starogreckiego, czy raczej słowo
tureckie (w greckim jest ich trochę, tak jak w hiszpańskim - arabskich).
Może Darek Cichocki by wiedział (jeśli jeszcze tutaj zagląda)?


ogórki myśmy już tu kiedyś na mizerię przerabiali. O ile mnie sclerosis nie
myli, to pochodzenie wyszło gdzieś z perskiego.

Waldek





Temat: Porządek leksykograficzny nazwisk

[...o sortowaniu alfabetycznym...]


ciekawe, czy takie posrtowanie jest w ogóle możliwe? To znaczy,
czy nie ma sytuacji, że w dwóch różnych językach ta sama para
znaków sortuje się w odwrotnej kolejności.


Tu akurat łatwo o rozstrzygnięcie negatywne. W hiszpańskim "ll"
ma oddzielną pozycję w alfabecie, a w polskim i wielu innych
językach nie, a to już wpływa na sortowanie.





Temat: MS 2004 - narzędzia językowe


 Czy latwo sie poruszac po Microsoft Office 2004 (glownie mam na mysli
Worda) i czy bez problemu mozna pisac w wielu jezykach i mieszac w
jednym tekscie znaki z kilku alfabetow np polski, grecki, hiszpanski,
francuski itp.  I czy wiesz jakie ewentualnie problemy moga wynikac z
korzystania z wielu jezykow (tj. czy technologia Unicode jest
sprawna?).  A na koniec najtrudniejsze chyba pytanie: gdzie mozna
znalezc narzedzia jezykowe dla jezyka greckiego(language proofing
tools: speller & hyphenator)  i czy one beda wspolpracowac z polskimi
narzedziami (polski slownik ortograficzny o modul dzielenia z 2001
roku).


Rzuć okiem na ten edytor tekstu:
http://www.redlers.com/mellel.html
powinien spełnić większość twoich oczekiwań.
pozdrawiam,
W.





Temat: Witam/Żegnam
moim zdaniem kazda liczaca sie liga powinna miec osobne podforum. Minowicie chodzi mi tu o angielską hiszpanską wloska niemiecka francuska, moznaby tez dac portugalską. Oczywiscie jako ze jestemy polakami liga polska tez powinna byc no i moze II liga polska tez Lige brazylijską i argentynską moznaby polaczyc w jednym temacie a wszystkie pozostale ligi wrzucic do jednego worka. Poza ligami fajnie byloby jakby liga mistrzow puchar uefa, euro, ms copa libertadores mialy osobne podfora. No i bylbym za utworzeniem jeszcze osobnego dzialu transfery

Oprocz tego wiadomo ze nalezloby zmienic wyglad, bo styl subsilver albo delikatna modyfikacja subsilver sa bardzo popularne i jak dla mnie az za bardzo. Kolejna sprawa to alias bo obecny adres trudny do zapamietania jest. W kwestii tchnicznej bardziej a nie merytorycznej rangi - wiadomo ustalane normalnie i w zaleznosci od liczby postow, przy czym bylbym za tym aby uzytkownicy nie widzieli bezposrednio (przy pisaniu postow) ile mają ich. Mysle ze to mogloby zapobiec nielubianemu nabijaniu. Z dodatkow techniczny moznaby zainstalowac - dodatkowe pola, zostawic alfabet ten co jest po lewo (moznaby dorzucicic nowe znaki) bo przydaty do obcojezycznych moze byc. Natomiast bylbym za usunieciem dodawania zalacznikow. Sadze tez ze Download moznaby wywalic albo zamienic na inne cos np. linki. Co do albumu - jest zbedny podobnie jak download. No i w sumie chyba tyle. Jak mi cos przyjdzie jeszcze do glowy to napisze



Temat: kodowanie znakow
To prawda.

Nieco zgryzliwie, choc jak zawsze przyjaznie, odpowiem, ze cos mi mowi, ze
nie sprzedajemy za duzo oprogramowania na rynki azjatyckie :) A Kanadyjczycy
i Amerykanie, ktorzy jak wiemy mowia w wiekszosci w trzech jezykach, ktore
nie takze nie wymagaja UNICODE: angielskim, hiszpanskim i francuskim -
sprzedaja na rynki Azji duzo. I dobrze platna praca dla programistow
jest....

mp






grup dyskusyjnych

| To juz sie stalo, panowie. UNICODE jest w powszechnym uzyciu w
wiekszosci
| systemow jakie powstaja dzis. I choc Chiny to wielki rynek, nie dla
| Chinczykow firmy w USA i Kanadzie pisza w UNICODE. Pisane sa programy na
| rynki Japonii, Korei, Izraela, Zjednoczonej Europy z jej cala paleta
jezykow
| (Grecki byl powaznym problemem zanim zaczeto powszechnie uzywac
standardu).

  Zgadzam się, że tam UNICODE jest nieuniknione i automatycznie
staje się standardem, bo nie ma innego wyjścia. Ale w naszej
części świata przyjęło się iso-8859-2 (i okolice). I dlatego
nie ma naglącej potrzeby używania UNICODE. A jak nie ma pośpiechu
to kto się będzie wyrywał 8-) Zaleta iso-8859-2 jest taka, że
w systemach dysponujących tylko alfabetem łacińskim też się
da coś odczytać. UNICODE wymaga wtedy trochę więcej gimnasytki.
Nie jestem jego przeciwnikiem, ale to poważna zmiana, która
w naszej sytuacji powinna być uzasadniona trochę mocniej niż
tylko "inni używają".

    Paweł Kierski






Temat: MS 2004 - narzędzia językowe
Witam!

Bardzo mi milo, ze czytasz moja wiadomosc, bo licze na Twoja pomoc:-)))

Przegladajac oferte nootebookow zafascynowal mnie iBook G4, ktory jest
wyposazony w Mac OS X wersję 10.3 "Panther". iBook bedzie mi sluzyl przede
wszystkim do tlumaczen, prosze wiec o Twoja opinie :

Czy latwo sie poruszac po Microsoft Office 2004 (glownie mam na mysli Worda) i
czy bez problemu mozna pisac w wielu jezykach i mieszac w jednym tekscie znaki
z kilku alfabetow np polski, grecki, hiszpanski, francuski itp.

I czy wiesz jakie ewentualnie problemy moga wynikac z korzystania z wielu
jezykow (tj. czy technologia Unicode jest sprawna?).

A na koniec najtrudniejsze chyba pytanie: gdzie mozna znalezc narzedzia
jezykowe dla jezyka greckiego(language proofing tools: speller & hyphenator)  
i czy one beda wspolpracowac z polskimi narzedziami (polski slownik
ortograficzny o modul dzielenia z 2001 roku).

Bede bardzo wdzieczna za odpowiedz, bo w przeciagu najblizszych dni musze
zdecydowac czy kupic iBooka, a niestety w salonie firmowym uzyskalam 2
sprzeczne odpowiedzi na moje ostatnie pytanie.
Licze na Twoja rade,

Pozdrawiam
Angelica





Temat: Użycie indexu przez like.


A tak z ciekawości zna ktoś jakiś przykład takie skomplikowanego ustalania
kolejności wyrazów?


Swojego czasu wyczytałem (http://www.unicode.org/reports/tr10/), że na
przykład w języku hiszpańskim wyrazy zaczynające się na "ch" są w
alfabecie po "c", a w słowackim po "h" (należy więc sprawdzać kolejny
znak).  Z tego samego źródła wiem, że w języku francuskim kolejność
sortowania wyrazów zależy od dalszych znaków akcentowanych w wyrazie.
Zajrzyj do tego dokumentu, jest tam więcej takich przykładów.  Wniosek
w każdym razie jest jeden: co język to te reguły są inne, nie mówiąc o
językach w których stosuje się na raz kilka różnych reguł :)


A nie można było jakoś oddzielić języków sortowanych po literkach od
tych sortowanych po słowach (tak jak w zasadzie oddzielono "C" od reszty)?


Wiesz, mam wrażenie, że to właśnie tylko w nielicznych językach jest
wykorzystywane takie sortowanie "po literkach".


Tego LIKE potrzebuje tylko dla zapytań z ręki, przy rozwiązywaniu problemów.
Rozwiązanie z operatorami <, (na które wpadłem przy okazji tej dyskusji)
jest dla mnie w zupełności wystarczające. Musze tylko zapamietać, że
po a jest ą, a nie b. ;)


Jeżeli będziesz stosował to tylko do języka polskiego, to z pewnością
wystarczy.  Acha, zapomniałbym, ciekaw jestem jak zamierzasz postąpić
z czymś takim:

        url LIKE 'zźż%'

Pozdrawiam!





Temat: update fotek zniszczonych abramsów


| | "We stand for Israel"
| | Co grenadier, polujemy na Zydow?

| | hmmm... te 88 na koncu nickname'a sugerowalo by niezbyt sympatyczne
| | "fascynacje"... :(

| jakie jakie bo jestem zywotnie zainteresowany ?

| 88 w sensie powtorzonej dwa razy osmej litery alfabetu (czyli dwa
| razy h) uzywaja neonazisci w swoich kryptopozdrowieniach...
| a znaczy to - 'heil hitler' po prostu... (patrz np. tutaj -
| http://www.wprost.pl/ar/?O=44145 )
| odpowiedzi grenadiera nie bede komentowal, bo lepiej czuje sie w
| prozie...

| pozdro, pitec

ok dzieki , mam nadzieje ze jednak te 88 nie oznacza wlasnie tego bo nie
chcialbym byc wspoltworca strony prowadzonej przez naziste i mam nadzieje
ze
tak nie jest :-)



to, bo od dluzszego czasu
mnie to intrygowalo. mysle, ze warto wiedziec co oznacza ten "skrot", chocby
po to zeby wiedziec, ze
zespol konkwista88 to nie grupa rockowa muzykow zafascynowanych biografami
hiszpanskich
konkwistadorow... ale - tak jak i Ty - wyrazam nadzieje, ze to przypadek
:-)

pozdrawiam, pitec





Temat: JĘZYKI OBCE..
Obok tych wszystkich "typowych" języków -
angielskiego, który uważam za najpiękniejszy język świata (zwłaszcza jego wymiar literacki, bo potoczny czasem jest dla mnie zbyt... potoczny ),

francuskiego, który jest moim porzuconym wraz ze studiami i lektoratem tego języka marzeniem,

rosyjskiego, którego nauki nie kontynuowałem skończeniu podstawówki, a bardzo tego żałuję,

hiszpańskiego , bo podobno jest bardzo podobny do angielskiego i znacznie łatwiejszy,

łaciny, matki wieeelu umiłowanych przeze mnie języków

- bardzo pociąga mnie hindi - indyjski język urzędowy.
Nie należy on do najprostszych, zapewne dlatego, że ma własny alfabet i bardzo bogate słownictwo, rozmiłowany jestem jednak w jego brzmieniu i możliwości wyrażania się na tyle różnych sposobów. Samych synonimów miłości jest podobno osiem...

Ogólnie rzecz biorąc uwielbiam języki obce, gdybym mógł, nie robiłbym nic innego, jak tylko studiował te wszytkie językowe cudeńka
Ach, czeski, serbski, fiński (!), wszystkie te narzecza afrykańskie, indyjske, japoński...

Jednym z moich wciąż niespełnionych marzeń (lub jeszcze niespełnionych ) jest wpomniany przez ja - dię migowy...

Oczywiście język polski, a powinienem to chyba zaznaczyć u początku wypowiedzi, jest poza konkurencją .

Ech, trafiłeś tym tematem w mój czuły punkt ...



Temat: jak jest kodowane a z ogonkiem?


W lingwistyce mówi się o alfabetach (a więc zestawach liter występujących w
danym języku), ale także o repertuarach znaków narodowych.


Przecież to domena interpunkcji, a nie opisu języka jako takiego (pod
względem grafemów).


Te drugie
uwzględniają specyficzne znaki pisarskie używane w danym języku, np.
odwrócony pytajnik i wykrzyknik w języku hiszpańskim.


Co nie znaczy że są to takie same litery jak A i B.





Temat: Jaki znasz język?
W szkole sredniej liznąłem trochęrosyjskiego, ale ponieważ w klasie jako jedna z 3 osób nie uczyłem się go wcale, a reszta tak więc efekt mizerny, poza alfabetem niewiele mi zostało. Angielskiego się uczyłem dość długo od 2 kl podstawówki, potem szkoła, liceum, jakieś kursy, no i styudia. Skończyło się na licencjacie z literatury angielskiej, no i wylądowałem w szkole jako belfer
Co do hiszpańskiego to zawsze chciałem się go nauczyć, ale z braku czasu jakoś mi nie wyszło, może jednak jeszcze się postaram, kto wie...



Temat: EG PRODUCTIONS i NOWY SINGIEL "Lunatique"

Po angielsku brzmi znakomicie, nie mozna jej nic zarzucic.
Mozna.

Edyta brzmi bardzo dobrze, zwlaszcza jak na osobe, ktora np. spiewala po angielsku bardzo malo znajac ten jezyk. Jednakze osoby bardzo zorientowane w fonetyce angielskiej zauwaza kilka niedociagniec.

Ja zawsze zwracam uwage w "Whatever it takes" na [yw] only w "if only you ask me to". Nie powinno byc tam typowo polskiego udziwecznienia spolgloski, ma byc [yf] only (oczywiscie mniej wiecej, bo nie bede sie tu bawic w zapis alfabetem fonetycznym).

To moje skrzywienie zawodowe jako anglistki, pewnie romanisci zauwaza cos w "Lunatique", ale chyba da sie z tym zyc.

[ Dodano: Sro Mar 16, 2005 3:44 pm ]

btw podobno mowie po angielsku z niemieckim akcentem <hahaha>

Hehe, no to piateczka, bo ja podobno po hiszpansku z amerykanskim.

[ Dodano: Sro Mar 16, 2005 3:47 pm ]

Z wyjątkiem mocnego akcentu i wpadki językowej.
Aduja, mozesz szerzej o wpadce jezykowej?

Ja tylko zauwazylam, ze na poczatku Edi wymawia "Lunatique" przez polskie [u], nie francuskie.



Temat: Jakich działów brakuje jeszcze na forum ?
A ze swojej strony zaproponuje działa z plakatami promującymi filmy i z okładkami różnych filmów(tych bardziej unikatowych)

Bravo!Właśnie taki dział mógłby być bardzo interesujący.Dla przykładu powiem, że ostatnio ściągałem plakaty do trylogii Evil dead i do dwójki znalazłem w wersji amerykańskiej , azjatyckiej (nie wiem jaki kraj bo nie bardzo kumam język:) ) , francuskiej , hiszpańskiej i jeszcze jakiejś z alfabetem podobnym do rosyjskiego.Tak więc temat obszerny, a i dość ciekawy.Na necie można również znaleść bardzo ciekawe tapety na pulpit z jakżesz przez nas uwielbianych filmów grozy



Temat: Kino polska (rys + testosteron)
Michal Olszewski
-------------------------


Pomijanie dużych liter nieco utrudnia odczytanie tego, co masz na myśli.


duże kulfony stawia Jaś w zeszycie, w alfabecie istnieją wielkie
i małe litery, master


| Testosteron to jarmark brakuje tylko waty cukrowej
Kropka jest na klawiaturze obok przecinka. Który z kolei jest obok litery
M.


z uwagi na higienę pisowni, nie powinno zaczynać się zdania
od zaimka względnego "który", mądie


Dubbing hiszpański dodaje nowej głębi całości:
http://youtube.com/watch?v=_sD8mQLKfyA


:)) słodkie


| przede wszystkim ten film był nudny!
Jakoś was malkontentów w realu nie można spotkać - nie znam osoby której
by się "T" nie podobał.


przed "której" przecinek, plizz przykładaj się bardziej, dobrze?

pozdra
Anna pa,pa

PS też się naczytałam o Tobie w googlach, o ile tamten to Ty :)





Temat: Ortografia

oznajmił(a) światu:


W innych alfabetach też są różne znaki: umlauty w niemieckim i taka
literka, jak B; we francuskim  jest "c" z ogonkiem i trzy rodzaje akcentów,
w hiszpańskim zmiękczający wężyk nad "n" (więcej grzechów
nie pamiętam).


Rumuński, turecki, czeski, słowacki, chorwacki, duński, szwedzki,
norweski, fiński (chyba), węgierski (chyba), albański (chyba). Może
jeszcze jakieś (litewski? łotewski? estoński? - nie wiem).


Może u nas pisownię uprościmy, ale mogą pojawić się inne
kłopoty. Przykład:
Domyślam się, że "półka" chciałbyś pisać "pulka".


Może "puuka"? Jako, że długich samogłosek w polskim nie ma, można
założyć, że jedno u jest niezgłoskotwórcze. Tylko które? :)


Sknociliśmy reformę służby zdrowia, lepiej nie ryzykować kolejnej
zanim do reform dorośniemy.


:)





Temat: Ortografia


oznajmił(a) światu:

| W innych alfabetach też są różne znaki: umlauty w niemieckim i taka
| literka, jak B; we francuskim  jest "c" z ogonkiem i trzy rodzaje
akcentów,
| w hiszpańskim zmiękczający wężyk nad "n" (więcej grzechów
| nie pamiętam).

Rumuński, turecki, czeski, słowacki, chorwacki, duński, szwedzki,
norweski, fiński (chyba), węgierski (chyba), albański (chyba). Może
jeszcze jakieś (litewski? łotewski? estoński? - nie wiem).

| Może u nas pisownię uprościmy, ale mogą pojawić się inne
Rafał "Negrin" Lisowski


Można pozazdrościć takim Brytom - oni (jako nieliczni) nie posiadają
"nibyliter"...
Przy okazji - co sądzić o słowniku, w którym jest "Brytowie", ale nie ma
"Bryt", choć jest "Bałt/Bałtowie"?
Skoro "bałtowski" jest od "Bałt", to może państwa "bałtyckie" powinny być
"bałtowskie"?
A "brytowski" będzie od "Bryt"?
Mirnal





Temat: Czas wolny
Też chciałabym nauczyć się hiszpańskiego, a jeśli chodzi o języki niestandardowe, znam alfabet runiczny i interesuję się runami, choć języka jako takiego nie znam




Temat: Pati w TV
Ja tak jak SadAngel próbowałam się nauczyć kiedyś hiszpańskiego, ale kilka dni uczenia i zapał mi minął. Nauczyłam się tylko liczyć do 10, alfabetu i kilku pojedyńczyk słówek. Chyba nie mam tego 'powołania' do języków



Temat: zajęcia II grupa
witam ,mam pytanie dotyczace kolokwiów z hiszpańskiego w pierwszym semestrze ,a mianowicie co na nch bylo ? słowka ?,gramatyka?,alfabet itp




Temat: Por orden alfabético/W porządku alfabetycznym
lluvia
(mam pytanko: czy my tu wymieniamy wyrazy zgodnie z kolejnością liter w alfabecie polskim czy hiszpańskim?)




Temat: hiszpański :P

robiem postepy - kupilem repetytorium do hiszpanskiego "od A do Z"!! autor: maria szczepek sa nawet cwiczenia i tabele odmian ale tak czytam i czytam i huja z tego wim :/

wg spisu tresci:
alfabet
akcentowanie
rodzajnik
rzeczownik
przymiotnik
zaimki (i tu tego whuj jest)
czasowniki
(teraz czasow troche)
gerundui (imieslow czyny)
zdania warunkwe
zgodnosc czasow
przyslowek
przyimki (ich tez tu od huja i jezcze troche)
liczebniki
tabele
cwiczenia
klucz do cwiczen

Ono, Slonko moje powiedz mi co mam pominac i za co w ogole sie nie zabierac a co jest wazne i bez czego ani rusz?!


a wiec
po pierwsze primo uważaj, bo w tym są błedy gramatyczne :]
po drugie primo:
alfabet - tak, ale to 5 minut i wiesz
akcentowanie - proste jak budowa cepa wiec dasz rade
rodzajnik - uuu ale generalnie trzeba pamiętać że jest, określony i nieokreślony - zasady podobne jak w ang. możesz strzelać
rzeczownik - nooo odmiana przez rodzaj (pamiętać o rodzajniku) i liczbę - banał
przymiotnik - j.w.
zaimki (i tu tego whuj jest) - one tylko groźnie wyglądają, w sumie sa do siebie podobne
czasowniki - no to podstawa gramatyki hiszp.
(teraz czasow troche) - czas teraźniejszy, jakiś przeszły, najlepiej Preterito Perfecto, konstrucja "ir a+ bezokolicznik" zamiast czasu przyszłego
gerundui (imieslow czyny) - można odpuścić
zdania warunkwe - olać
zgodnosc czasow - olać
przyslowek - proste
przyimki (ich tez tu od huja i jezcze troche) - nauczyć się najczęstszych - a, de , en, por, para i ze 2 może jeszcze
liczebniki - przynajmniej do 10

miłej zabawy




Temat: Noc Uniwersytetu
Moi drodzy, oto "szczegółowszy" plan Nocy Uniwersytetu, jakim dysponujemy na dzień dzisiejszy;) Macie i czytajcie z tego wszyscy. Większa "kampania reklamowa" dopiero przed nami, także plakatów o tym wydarzeniu spodziewajcie się już w tym tygodniu.

Inauguracja Nocy
• Aula Kolegium/ godz. 17.00
Otwarcie galerii studenckiej
• Wystawa prac najzdolniejszych studentów Kolegium/ godz. 17.00
Multimedialny pokaz zdjęć z życia uczelni
• Pokaz będzie odbywał się nieustannie przy wejściu do Kolegium/ godz. 17.00
I blok pokoi zagranicznych
• Pokój francuski/ godz. 17.30
• Pokój hiszpański/ godz. 17.30
• Pokój ukraiński/ godz. 17.30
Warsztaty – emisja głosu
• Warsztaty prowadzone przez prof. Grażynę Flicińską z Akademii Muzycznej w Poznaniu/ godz. 17.30
Prezentacja kierunków Kolegium Europejskiego
• Prezentacja oferty dydaktycznej uczelni/ godz. 17.30 – 21.00
Pokój Uniwersytetu Trzeciego Wieku
• Prezentacja oferty i działań UTW z Gniezna i Wrześni
II blok pokoi zagranicznych
• Pokój niemiecki/ godz. 18.00
• Pokój angielski/ godz. 18.00
Warsztaty – Podstawy świadomości plastycznej
• Warsztaty prowadzone przez artystę prof. Sławomira Kuszczaka z Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu/ godz. 18.00 – 19.30
Blok wykładów popularnonaukowych/ godz. 18.30 – 19.30
• prof. Leszek Mrozewicz – o intrygach dworskich Cesarstwa Rzymskiego
• prof. Zbyszko Melosik – kryzys męskości
• prof. Tadeusz Wallas
Warsztaty archeologiczne
• warsztaty prowadzone przez Muzeum Pierwszych Piastów w Lednicy/ godz. 19.00
Warsztaty z kaligrafii alfabetu chińskiego
• warsztaty z kaligrafii znaków alfabetu chińskiego prowadzone przez współpracownika Kolegium, Xiao Li/ godz. 19.30
Warsztaty – edycja i grafika komputerowa
• warsztaty prowadzone przez dr Grażynę Gajewską z podstaw edycji komputerowej i grafiki/ godz. 19.30 – 20.30
Nauka i taniec salsy
• kurs prowadzony przez gości z Ameryki Południowej/ godz. 19.45
Koncert gospel
• występ 40 chórzystów z zespołu Konin Gospel Choir wraz z muzykami/ godz. 21.00
Nocne rytmy hiszpańskie w Kolegium
• salsa po godz. 22.00



Temat: Wielki Finał EURO 2008 Niemcy vs. Hiszpania [29.06.08/20:45]
Już w niedzielę wielki finał Euro 2008.

Zmierzą się w nim reprezentacje Niemiec i Hiszpanii.

Niemcy chcą zostać Mistrzem Europy po raz 4. w historii; Hiszpanie zaś pragną zdobyć ten tytuł po raz 2.

Spotkanie zapowiada się ciekawie, na horyzoncie nie widać jednego głównego faworyta - obie ekipy mają mniej więcej wyrównane szanse.

Dla jednych faworytem mogą być Niemcy, którzy w drodze do finału rozprawili się z Polską, Austrią, Portugalią i Turcją (uznali wyższość Chorwacji), i którzy - przyznajmy szczerze - jak na razie nie zaprezentowali nic nadzwyczajnego; a dla innych faworytem mogą być Hiszpanie, którzy w drodze do niedzielnego starcia w Wiedniu pokonali Rosję, Szwecję, Grecję, Włochy i Rosję, i którzy - zwłaszcza w obu spotkaniach z Rosją - zaprezentowali bardzo ładny, otwarty futbol. Nie zapominajmy jednak, że Niemcy to Niemcy - mogą grać brzydszy futbol, mogą nie zachwycać, a mimo wszystko mogą sięgnąć po Mistrzostwo Europy.

Reprezentacja Niemiec powinna wystąpić w najsilniejszym składzie, zaś w ekipie hiszpańskiej wielkim nieobecnym może być David Villa. Jak na razie (piątek, godzina 0:21) nie posiadam dokładnych informacji nt. 'kontuzji' Villi.

Kolejne pytanie: kto zostanie wybrany najlepszym piłkarzem turnieju? Ballack, Podolski, Schweinsteiger, Casillas, Villa, czy też może ktoś zupełnie inny? (w tym momencie Gorti uspokaja fanów 'Tricolores' głośno skandujących nazwisko: 'Henry'): - Nie, nie, Henry niestety nie dostanie tej nagrody. Tak, czy siak, sprawa MVP jest otwarta.

Niemcy? Hiszpania? Ja powiem, żeby wygrał futbol. I mam nadzieję, że tytuł zdobędzie Hiszpania - miała trudniejszą drogę do finału, gra ładniejszy dla oka futbol, czeka na trofeum od 24 lat. Tak, zdecydowanie jestem za Hiszpanią.

A wy? Zapraszam do dyskusji.

PS: Nie byłem pewny, czy Niemcy, czy też Hiszpanie wystąpią w roli gospodarza, ale jako że 'N' jest w alfabecie za 'H', pomyślałem, że jednak Niemcy.




Temat: Mowa bata do lonżowania

Ailusia gdzieś wspomniała, że jej Avra cofa się od położenia ręki na górze zadu. Gdyby chciała użyć dotknięcia tego miejsca tak, jak pokazuje rysunek powyżej, to by była mała konfuzja (dla konia). Bo to czasem albo-albo, albo coś znaczy A, albo B.
Ha, właśnie mam zamiar sprawdzić... bo ona ma dobre targetowanie, wychodzi na to że każdą cześcią ciała. Targetowanie zadem dodatkowo ćwiczy na innych koniach ale, czytałam w różnych miejscach i mi też wyszło - że wcale nie jest trudno przestawić narzędzie (np. bat) z "do" na "od" i z powrotem. Przeważnie, jeżeli koń myśli że coś jest "do", a ja chcę żeby było "od", to wystarczy że poczekam na tą drugą odpowiedź; łatwo się przestawia. W praktyce palcat i bat często działają raz tak, raz tak. Mam nadzieję że z ręką na zadzie też tak będzie.
Co do rysunku - świetny jest. Miałam kiedyś ambitny plan te wszystkie punkty mieć jako sygnały. Na razie używam 1,2,3, w stępie hiszpańskim i w ukłonach. 6 w zbieraniu i różnych bocznych chodach, 8 do targetowania zadem w bok, 15 w łopatce do wewnątrz a 16 właśnie ma być sygnałem do podstawienia zadu - i z tego lewada, piaf, pasaż. Zresztą, miała kiedyś lewadę na podobny sygnał, tylko że bardziej z przodu. Ale umarłam ze strachu bo miała wtedy niecałe 3 lata i w miarę szybko oduczyłam. Więc lewada i galop tyłem to dwa zachowania które zna ale ich nie pamięta... A na razie 16 to cofanie... więc trzeba będzie dorobić "negatyw" tego punktu.
Mam jeszcze dwa punkty na szyi - jeden zbierający, drugi do zwrotu na zadzie, jeden na piersi do cofania... i jeszcze jeden w powietrzu między szyją a głową, ganaszujący albo zwiększający dystans albo regulujący tempo. Uniwersalny, czyli.
Jest tylko jeden problem z tą całą klawiaturą - łatwo się generalizuje. Człowiek słabej wiary będzie i z całego alfabetu zrobi mu się A, B, A, B, A, B...

Jestem ciekawa czy napisałam wiadomość całkowicie niezrozumiałą, czy też zrozumiałą tylko dla Teolinka, ale by było śmiesznie.



Temat: Standardy kodowania


Gdzie można o tym poczytać?
Jakie się stosuje, o ich zaletach, wadach.


Pierwsze, co mi przychodzi do głowy, to PSO
http://www.agh.edu.pl/ogonki/ i strona Adama Twardocha
http://www.font.org/ Moim zdaniem to pytanie bardziej pasuje na
news:pl.comp.ogonki, ale to tak na marginesie.


Na czym polega, czym się różni jeden od drugiego, itd.
Np. ISO-8859-2, ISO-8859-1. itd.


Te kodowania różnią się od siebie zestawami znaków w obszarze powyżej
127 (poniżej są identyczne i zgodne z ASCII). Zestaw ISO-8859-1
zawiera znaki używane we francuskim, hiszpańskim, niemieckim itp.
ISO-8859-2 zawiera znaki używane w polskim, czeskim, słowackim,
niemieckim (sic), chorwackim, węgierskim chyba też. ISO-8859-5 to
cyrylica (prawie nikt tego nie używa), ISO-8859-8 to hebrajski itd. Są
też inne standardy, jak na przykład KOI8-R (też cyrylica - starszy
standard od ISO, ma zaletę, że po obcięciu ósmego bitu robi się
transliteracja na alfabet łaciński). Są też kodowania prywatne,
systemowe: Windows, Mac. Kiedyś była Mazowia i wiele innych. Różnice
polegały na sposobie umieszczania znaków z tego zakresu 128-255, w
jednym systemie kodowania znak jakiśtam był na pozycji 200, w innym
152, a w jeszcze innym 253. Jeden standard jest konieczny, by można
było wymieniać dokumenty między komputerami drogą elektroniczną bez
konieczności dokonywania konwersji.

Osobny rozdział to unikod (unicode) - czcionka w unikodzie może
zawierać ponad 65 tys. znaków w porónaniu z 225 znakami zawartymi w
czcionkach starszej generacji. Główna zaleta unikodu to możliwość
zamieszczenia na jednej stronie znaków z kilku stron kodowych (można
pisać jednocześnie po polsku, francusku, hebrajsku, mandaryńsku i
suahili), głowna wada to to, że jego popularność wciąż jest niewielka
z uwagi na to, że w przeważającej większości przypadków nie potrzeba
mieszać na jednej stronie znaków z różnych stron kodowych, więc nie ma
potrzeby zmieniać kodowania na unikod. Nie ma też możliwości
podstawienia odpowiednio spreparowanej czcionki tak, by można było
czytać tekst pisany w unikodzie w aplikacji nie obsługującej unikodu.





Temat: Ivano-Fraknivsk
Nemo:


Wczoraj miasto "stołeczne" Opole ;-) nawiązało oficjalną współpracę z
Iwano-Fraknowskiem (Stanisławów) na Ukrainie. Lokalna telewizja pokazała
uradowanych polityków, pięknie wydrukowane dokumenty i nową tabliczkę na
Rynku wskazującą kierunek, w którym znaleźć można kolejne miasto

"Ivano-Frankivsk"; tak samo widnieje na rzeczonej tabliczce.

A ja zapytuję czemuż to tak! Wszak istnieje polskojęzyczna wersja tej nazwy
i brzmi ona Iwano-Frankowsk. No bo nie uwierzę, że w ramach formalnej
przyjaźni chciano u nas na siłę odpolszczyć tę nazwę. No i bez wątpienia nie
chodziło o złośliwość w ramach odwetu za zmianę nazwy ze Stanisłowowa...
[...]
To chyba jakaś kolejna językowa (polityczna?) schizofrenia...


A może nie? Spróbuj na to spojrzeć z takiej strony: Czy jest jakiś powód,
Ukraińcy zapisując dzisiaj alfabetem łacińskim nazwy swoich miast, w swoim
kraju, na użytek międzynarodowy stosowali akurat ich polską wersję?! Znając
historię podejrzewam, że już prędzej wybraliby hiszpańską lub islandzką...
I jak byśmy się na to nie zapatrywali z punktu widzenia polskich sentymentów,
to obiektywnie mają prawo do decydowania o tym. Iwano-Frankowsk (pomijając już
bezsensowność pisowni "w" z ich punktu widzenia) jest wersją rosyjską, a więc
tak samo obcą, jak Stanisławów. Polacy w kontaktach zagranicznych używają
przecież nazwy "Wroclaw", a nie "Breslau".
Są, oczywiście, utarte zwyczajowo nazwy geograficzne, przyjęte w poszczególnych
językach (jak np. Rzym i Włochy), chociaż w przypadku miast to się czasem
zmienia - same nazwy miast zresztą też.

międzynarodowych dokumentach o partnerstwie miast byłoby to, moim zdaniem, nie
na miejscu. Właśnie ze względu na poprawność polityczną. A drogowskaz ma służyć
nie tylko Polakom (w Grecji widywałem drogowskazy z nazwami w trzech wersjach).

AdamS





Temat: Łacina na mszy
Problem w tym, że zanik łaciny w Europie nie był intencją Soboru. Grupa biskupów misyjnych chciała, by w krajach nie będącym w naszym kręgu kulturowym móc używać języków bardziej właściwych danemu miejscu. Osobom urodzonym w Polsce na prawdę nie jest trudno - zwiedzając stare kościoły i inne budowle spotykamy się z łacińskimi inskrypcjami, uczymy się łacińskich powiedzonek, wiele słów ma podobne brzmienie, szczególnie słownictwo sakralne (jak będzie po łacinie tabernakulum ? a cingulum ? ), w końcu używamy ten sam alfabet. Problem mają na przykład Chińczycy dla których łacina jest zupełnie abstrakcyjna...pytanie czy Kościół Powszechny powinien prowadzić tranzakcję wiązaną - razem z Jezusem dostajesz Cycerona, Juliusza Cezara, Arystotelesa i Platona (może się mylę, ale chyba nie prowadzili oni bogatego życia sakramentalnego). Proponuję w ten sposób spojrzeć na ten problem.

Jak chodzi o nadużycia, to akurat dużo łatwiej na prawdę poważne popełnić w czasie Mszy Trydenckiej - odmawiając cicho Kanon można powiedzieć tam cokolwiek, pominąć cokolwiek, zmienić słowa ustanowienia i nikt nie zauważy. Długo się zastanawiałem, jak to możliwe, kiedy opisany w pewnej książce opętany kapłan zamiast imienia Trójcy wymieniał naturę i inne bzdury. W Nowym Obrządku byłoby to natychmiast wychwycone.

Myślę, że tak w ogóle problem łaciny jest trzeciorzędny, a chodzi tak na prawdę o to czy wszystkie modlitwy powinny być wypowiadane głośno. Bo jeżeli nie, to równie dobrze można mówić Kanon po hiszpańsku, chińsku, grecku lub hebrajsku i tak będzie wszystko jedno wiernym, a ksiądz i tak tekst zna na pamięć w języku własnym i liturgicznym.

Z wieloma argumentami zresztą w ogóle się nie da dyskutować, bo to są osobiste świadectwa i każdy ma swoje własne - jednych cisza i tajemnicy bolesne różańca zbliżą do rozumienia Tajemnicy Ofiary, dla innych będzie to wsłuchanie w słowa Kanonu Rzymskiego (moim zdaniem najpiękniejszej modlitwy, jaką kiedykolwiek stworzono i której słuchanie jest po prostu radością samą w sobie).



Temat: Stara Encylopedia
Mam ambiwalentny stosunek do tej encyklopedii. Odziedziczylismy ja po
wujaszku co dla komuchow "robil" w hiszpanskiej redakcji Polskie Radio w
W-wie. Znalazlem tam, jakies 40 lat temu, owe rozne dowody na meandry
polityki sowieckiej jak tez np artykul o cybernetyce=pseudonauce
burzuazyjnej. Artykul ow stanowi dzis "cliche", zbitke pojeciowa majaca
udowodnic dlaczego ow system musial upasc, zapewne slusznie.
Tym niemniej prosze pamietac, ze w latach siermieznych wczesnego Gomulki owa
potezna encyklopedia stanowila tania i latwo dostepna pomoc domowa dla
szeregowego intelektualisty polskiego. Pod warunkiem oczywiscie, ze umial on
"bukwy rozbirat' "
Ja umialem, nauczylem sie sam przy minimalnej pomocy szkoly i bedac w tym
calkiem juz biegly do encyklopedii owej czesto zagladalem, tak jak dzisiaj
do mojej Britannica na komputerowym dysku.

Podobne problemy byly z osiagnieciem na prowincji przyzwoitego slownika
polsko- angielskiego w 1968, moim roku Drand und Sturm. Do bydgoskiego
wiezienia dostarczono wiec potezny a tani Anglijsko-russkij slovar' i ja
przy pomocy tego dzielka zakuwalem angielski. Pamietam jak w czasie rewizji
w Lodzi, przed wywozka do wojskowego lagru, przeszedlem rewizje. Klawisz
przerzucal z wielkim szacunkiem kartki tego dziela. Mowil z powaga do swych

"Zydowski" to byl alfabet fonetyczny uczacy wymowy angielskiej.

W bibliotece domowej Ojciec mial Gutenberga, LaRousse i jeszcze jakies inne
gotykiem pisane swinstwa ale dla mnie one byly jezykowo niedostepne.
Bolshaia Encylkopedia Sowieckowo Sojuza- i owszem.

Shalom, Panie Alexandrze, my encyklopedysci powinnismy trzymac sie razem!

fatso





Temat: Angielska pisownia rosyjskich nazwisk w polskim tekście?


| Ja kiedyś już widziałam autokar jadący do Antwerpen :-(. O Akwizgranie i
| Ratyzbonie nawet nie ma co wspominać - pismaki nawet nie wiedziałby, na
| jakim kontynencie tych miast szukać. A spróbuj zwrócić im uwagę -
| zostaniesz w najlepszym razie wyśmiany i wyzwany od szowinistów i
| niedouków (bo nie posługujesz się jedynie słusznym lengłydżem).

W biurze, gdzie sprzedają bilety na autokary międzynarodowe,
jedna pani oferowała przejazd do miasta, którego nazwa w jej
ustach brzmiała [c-itomir] (przez twarde [c-i], nie zmiękczone [ći]).


Szczerze mówiąc - gdybym się wybrał na przejażdżkę po Europie, to np. w
takim Paryżu idąc na dworzec, wolałbym, aby poniżej Lądku-Zdroju była
pozycja London niż Londres. I twierdzenia miejscowych, że nazwa Londres
jest historycznie uzasadniona tym, że kiedyś pewien francuski książę
imieniem Guillaume i jego przodkowie panowali w tym mieście niosąc
kaganek oświaty ciemnym ludom anglo-sasko-juckim mało by mnie
obchodziły. Podobnie jak twierdzenia polskiej kasjerki o prapolskości
Żytomierza mogą mało obchodzić hiszpańskiego turystę, który na mapie
transliterującej cyrylicę znalazł Zhitomir, a nie Zhitomyesh. Blamażem
jest to, że kasjerka "zh" zinterpretowała jako [ts].

I owszem - w przypadku Antwerpii najsłuszniejszym lengłydżem będzie
flamandzki (Antwerpen), a w przypadku Akwizgranu - niemiecki (Aachen), a
nie np. angielski (Aix-la-Chapelle) czy polski. Akurat na polskiej
tablicy mogłaby się znaleźć w nawiasie i nazwa polska (a w przypadku
alfabetów niełacińskich - trzy zapisy), ale przy braku miejsca w takich
kontekstach ja bym pierwszeństwo dawał nazwie oryginalnej. Może nas
smucić, że Ukraińcy wolą aby ww. miasto transliterować "Zhitomir"
zamiast "Żitomir" albo wg ISO z ptaszkiem nad "z", ale mają prawo
przyjmować taką transliterację, jaką chcą.

pzdr
piotrek





Temat: Język obcy
Moje refleksje są następujące:

Jeśli chodzi o Japoński, który wybrałem to:

fajny i łatwy bo: regularna gramatyka i fonologia; raj dla dyslektyków, bo nie ma alfabetu tylko pismo; bardzo user friendly struktura TOPIC-PREDICATE zamiast struktury S-V-O; zero oboczności przy koniugacji i derywacji (bo aglutynacyjny), dodaje się partykułę, albo łączy słowa; b. dużo zabawnych zapożyczeń z angielskiego; przymiotniki mogą modyfikować zaimki (np. "Ładna ona idzie ulicą."); ciekawe egzotyczne brzmienie; nauka pozwala dostrzec głębie relatywizmu językowego w postrzeganiu świata; jak nie znamy znaku, zawsze możemy zapisać wyraz kaną.

trudny, ale tym bardziej fascynujący bo: wielosytemowość (JAPO, SINO, ANGLO), nauka 2000 podstawowych kanji, stopnie grzeczności, klasyfikatory liczebników, wysoce rozwinięta homfonia (20 różnych koncepcji może mieć to samo/podobne brzmienie), różne czytania poszczególnych znaków w zależności od kontekstu (on'yomi i kun'yomi); derywacja tonalna, choć nie tak wysoce rozwinięta jak np.: w Wietnamskim, ale stosunkowo upierdliwa (eg.: haSHI (pałeczki) HAshi (most) ); moraiczna długość samogłosek zmienia znaczenia słów (eg.: oji-san (wuj) ojii-san (dziadek) ).

Rosyjski:

łatwy bo: częściowe paralele w słownictwie
trudny bo: paralele są często zwodnicze (false friends); jest stress-timed, a Polski jest syllable-timed; wymaga nauki cyrylicy.

Niemiecki:
wg. mnie trudny, ale ciekawy.

Norweski:
Fajnie brzmi

Szwedzki:
(see above)

Islandzki:
(see above)

Fiński:
Fajnie brzmi, ale bo odmianie wyraz może mieć nawet 87 liter (siostra cioteczna z Finlandii mi pokazała w swojej lekturze szkolnej przykład takiego słowa).

Francuski:
Okropieństwo, niedorobiona galijska łacina z fonologią odruchu wymiotnego. Poza tym bardzo niewydajny w przekazie.

Włoski:
Nie lubię... po prostu nie lubię... Nie wiem dlaczego...

Łacina:
Piękna, ale na co komu...

Z tego co słyszałem tu i ówdzie, hiszpański jest stosunkowo prosty do opanowania. Mnie ten języka zawsze bawił, podobnie jak portugalski... Trudno się nie śmiać jak się widzi nazwiska w stylu Jose Maria Jesus.



Temat: VETO - (bylo: Jestem przeciw Unikodowi !)


No dobra, ale... gdzie wstawic to nieszczesne polskie o/ i jak je nazwac?
Anglicy nie zrozumieja ze to jest cos innego niz acute, ta kreska.


Knuth nawet nie rozumiał, że ogonek to nie cedilla!


Oczywiscie ze nie. Podstawowa zasada jest ksztalt znaku (glif, w
uproszczeniu). Byc moze Anglosasi sa krotkowzroczni i nie dostrzegli ze
polskie i hiszpanskie o/ jednak sie roznia, ale czy zaraz trzeba robic z
tego awanture? Dlaczego Izraelczycy nie domagaja sie form pisanych dla
liter hebrajskich, mimo ze te sa wyraznie odmienne od drukowanych?


Zła analogia. Litery pisane i drukowane to są _te same (znaczeniowo)
litery_, mimo że inaczej wyglądają. Dany tekst zawsze można zapisać
pisanymi i drukowanymi! Różnią się od siebie mniej więcej tym, czym
Times od Ariala.

Podobnie można by zamiast wprowadzać oddzielnych kodów dla dużych i
małych liter, zaznaczać je tak jak zaznacza się wielkość fontu. Ale to
by znacznie skomplikowało pisanie. Skutkiem ubocznym obecnego podejścia
jest jednak to, że potrzebne są tablice konwersji z dużych liter na małe
i różne sposoby zapisu sformatowania tekstu (CSS, MsWord) pozwalają
sformatować kawałek jako "samymi dużymi literami" (żeby dla zmiany
sposobu pisania tytułów rozdziałów wystarczyło zmienić tylko styl
nagłówka).

Tymczasem polskie i hiszpańskie ó są zupełnie inne jakościowo. Jedyna
cecha wspólna to wygląd i gdyby był on zupełnie identyczny, to nie
byłoby problemu z tym, że oba mają ten sam kod, bo z kontekstu albo
oznakowania na wyższym poziomie wynika, w jakim języku jest zapisany
dany tekst. Unikod z reguły utożsamia litery różnych języków wyglądające
tak samo, żeby nie zużywać za dużo kodów i nie rozdmuchiwać fontów. Ale
muszą wyglądać naprawdę tak samo. A litery pisane i drukowane to po
prostu inny font.


To wszystko wyglada mi na jakas megalomanie narodowa i otumanienie
cudownoscia wlasnego alfabetu. Byl juz mesjanizm polityczny, teraz
bedzie mesjanizm ogonkowy?


Takie argumenty, jako niemerytoryczne, nie trafiają do mnie :-)


#wyglądzie, to powinno się je oddzielić. Rozdzielane są czasem nawet
#znaki, które wyglądają identycznie, np. łacińskie H i rosyjskie "en"
#(cała cyrylica jest oddzielnie, greka też). Fonty mogą sobie to

Bardziej dla ciaglosci alfabetow niz czego innego. Praktyczniej byloby
oczywiscie pominac znaki istniejace juz w alfabecie lacinskim, ale
skomplikowaloby to pamietanie gdzie sa poszczegolne pozycje.


I uniemożliwiłoby konwersję między dużymi i małymi literami.
Zresztą i tak teraz to zależy od języka z powodu tureckich liter I
i gdyby chcieć, żeby nie zależało, toby trzeba było zrobić jeszcze dwa
dodatkowe znaki, wyglądające jak nasze I oraz i.


#utożsamiać wykorzystując jeden rysunek, ale w kodach znaków jest
#rozróżnienie. Tym bardziej powinno się rozróżniać litery, które
#wyglądają inaczej.

Wiec dziwie sie ze dopiero teraz ktos to zauwazyl...


Nie wiem, kiedy ktoś zauważył, nie jestem specjalistą - o samym
Unikodzie dowiedziałem się w zeszłym roku.


Powiedz Qrczak, naprawde widziales jak wygladaja oba o/ i czy sie roznia?


Ostatnio coraz więcej tekstów jest składanych kiepskimi komputerowymi
fontami, to i tracimy wrażliwość czcionkologiczną...





Temat: Ivano-Fraknivsk


Nemo:
| Wczoraj miasto "stołeczne" Opole ;-) nawiązało oficjalną współpracę z
| Iwano-Fraknowskiem (Stanisławów) na Ukrainie. Lokalna telewizja pokazała
| uradowanych polityków, pięknie wydrukowane dokumenty i nową tabliczkę na
| Rynku wskazującą kierunek, w którym znaleźć można kolejne miasto

| "Ivano-Frankivsk"; tak samo widnieje na rzeczonej tabliczce.

| A ja zapytuję czemuż to tak! Wszak istnieje polskojęzyczna wersja tej
nazwy
| i brzmi ona Iwano-Frankowsk. No bo nie uwierzę, że w ramach formalnej
| przyjaźni chciano u nas na siłę odpolszczyć tę nazwę. No i bez wątpienia
nie
| chodziło o złośliwość w ramach odwetu za zmianę nazwy ze Stanisłowowa...
[...]
| To chyba jakaś kolejna językowa (polityczna?) schizofrenia...

A może nie? Spróbuj na to spojrzeć z takiej strony: Czy jest jakiś powód,
Ukraińcy zapisując dzisiaj alfabetem łacińskim nazwy swoich miast, w swoim
kraju, na użytek międzynarodowy stosowali akurat ich polską wersję?!


Znając

Ale ja właśnie mówiłem (pisałem) o polskojęzycznej wersji dokumentów!


historię podejrzewam, że już prędzej wybraliby hiszpańską lub islandzką...


Z tą ostatnią bym nie ryzykował choćby z uwagi na ich nietypowe literki
niektóre i brak literki "c" w ichnim alfabecie! ;-)


I jak byśmy się na to nie zapatrywali z punktu widzenia polskich
sentymentów,
to obiektywnie mają prawo do decydowania o tym. Iwano-Frankowsk (pomijając
już
bezsensowność pisowni "w" z ich punktu widzenia) jest wersją rosyjską, a


więc

Może i jest TEŻ wersją rosyjską, nie mniej jednak utarło się po wojnie takie
właśnie nazewnictwo w polszczyźnie.


tak samo obcą, jak Stanisławów. Polacy w kontaktach zagranicznych używają
przecież nazwy "Wroclaw", a nie "Breslau".


Tu się też z Tobą nie zgodzę. Często w materiałach (głównie
niemieckojęzycznych) widać obie te wersje nazewnicze. A mi właśnie chodziło
o bezsens, który niosła w sobie niekonsekwencja - ani to nie było po polsku,
ani po ukraińsku, ani po rosyjsku, tylko w jednej z wersji transkrypcji.


Są, oczywiście, utarte zwyczajowo nazwy geograficzne, przyjęte w
poszczególnych
językach (jak np. Rzym i Włochy), chociaż w przypadku miast to się czasem


O właśnie. Jest "Roma", albo "Rzym". Tak jak jest "Warszawa", "Warschau",
"Varsovie", "Varsovia", "Warsaw", "Varso", "???????" (tu wstawiłem cyrylicą,
ale nie mam pewności jak zakoduje), ale nie nikt nie zapisuje polskiego
brzmienia z zapisie fonetycznym! Bo uzyskalibyśmy w dokumentach "Var?ava"...
;-)


zmienia - same nazwy miast zresztą też.

międzynarodowych dokumentach o partnerstwie miast byłoby to, moim zdaniem,
nie
na miejscu. Właśnie ze względu na poprawność polityczną. A drogowskaz ma
służyć
nie tylko Polakom (w Grecji widywałem drogowskazy z nazwami w trzech


wersjach).

Ten najwidoczniej akurat ma. Bo albo używa się konsekwentnie nazw
oryginalnych, albo nie! I tyle. A swoją drogą z Atenami też byłby niezły
cyrk - trzebaby też wybrać jakiś system transkrypcji dla zapisu w "naszym"
alfabecie.

Nemo





Temat: Śląska ortografia

... które wciąż działają :)

Haha. Cóż, oba wyrazy są do siebie cholernie podobne, a samo- i spół- nie apelują do mojej intuicji Terminy angielskie (czy łacińskie, jak ktoś tam chce) nie mylą mi się nigdy. Zresztą, w polskim mam tak samo z równoległy/prostopadły...


To w teorii raczej, a nie w praktyce. Arabski jest dużo mniej przewidywalny i regularny niż wynikałoby z pobieżnego opisu. Np. od K-T-B (pisać) jest katiba "szwadron, batalion, eskadra".

Niech będzie: wyrzuć semantykę, wstaw ewentualną etymologię... w polskim mamy kombajn i kombinować.


Prawda, przykład jest tendencyjny, ale chyba widać co sensowniej jest zapisywać spółgłoskowo?

Niech Ci będzie - optymalny system etymologiczno-fonetyczny wykorzystywałby pewnie diakrytyki dla samogłosek, ale jak powszechnie wiadomo, w abdżadach takie rzeczy funkcjonują tylko w teorii. :)


Arabski może być zapisywany tak jak jest, bo skrótowa charakterystyka "rdzenie spółgłoskowe i wymiana samogłosek" jest grubym uogólnieniem. Są "spółgłoskowe" prefiksy, sufiksy, infiksy i cyrkumfiksy i to dzięki nim można odróżniać od siebie formy gramatyczne; rodzajnik pozwala odróżnić formy rzeczownikowe od czasownikowych itd.

Owszem.

A teraz mam pytanie: czy w arabskim nie istnieje ograniczona liczba wzorców wymiany samogłosek? Bo jeśli tak to - oczywiście znowu upraszczam - zapamiętanie wzorca dla konkretnej formy pozwoliłoby z kontekstu i afiksów wskazujących na cechy gramatyczne przewidzieć zestaw niepisanych samogłosek dla wyrazu... co nie działałoby np. w perskim (gdzie zestaw samogłosek dla każdego rdzenia byłby kompletnie inny).


Pewnie, że inne mogłoby być lepsze, samo pismo arabskie możnaby zmodyfikować tak, by dawało więcej informacji (jak np. jego wersja używana do zapisu sorani), tylko po co? Jest dobrze jak jest.

Eh, to samo pewnie można byłoby rzec o starojapońskim zapisywanym po chińsku


Jeśli język ma inną fonologię, to będzie to interferencja fonologiczna, a nie ortograficzna, o której tutaj mówimy i której można uniknąć (np. stosując odmienną diakrytykę).

Zapisywanie sz, cz, ż jako č, ą, ź to chyba też interferencja ortograficzna do uniknięcia? Polacy piszący po polsku i angielsku jakoś nie mylą "sh" i "sz/ś" (w zwyłączeniem chatroomów). Alfabet nie ma być dla Polaków czytających kaszubski czy śląski, tylko dla samej grupy użytkowników tych języków.

Chodzi mi o to, że w "naiwnym" zapisie języków za pomocą pisma innego języka, zapis wykazuje duże wariancje w miejscach, gdzie przestaje być odpowiedni. Nahuatl w ortografii hiszpańskiej zapisuje zwarcie kratniowe albo jako <h>, albo nie zapisuje go wcale, podobnie zapis Keczuy nie rozróżniała /k q/, a w niektórych ortografiach nawet aspiracji. Nie mówię już o np. Rosjanach, próbujących zapisać swój język w alfabecie łacińskim.

Pewnie, można po prostu naprawić elementy, gdzie występują zwarcia, ale przyzwyczajenie ludzi do zapisywania ich w taki a nie inny sposób nie jest znacznie łatwiejsze od stworzenie nowej ortografii od podstaw i zmienienia też innych kwestii.



Temat: Street Party 26 sierpnia
Zapraszam na Wielokulturowe Street Party - Cały świat w Warszawie, 26 sierpnia
kontynent.waw.pl/streetparty/
Będą także INDIE W WARSZAWIE:)

To projekt prezentujący różnorodność i złożoność społeczności Warszawy. Latem ulicami miasta pod hasłem "Cały Świat w Warszawie" przejdzie parada, w której uczestniczyć będą reprezentanci różnych kultur mieszkający w stolicy.

Impreza inspirowana jest Karnawałem w Rio de Janeiro, Notting Hill Carnival, hiszpańskimi fiestami ulicznymi. Paradę poprowadzą profesjonalni tancerze, a w rytmie muzyki uczestnicy parady zaprezentują swoje kultury. Do wzięcia udziału w zabawie będą zapraszani wszyscy przechodnie.

Oprócz parady na uczestników imprezy czekają także inne atrakcje: warsztaty tańca, nauki gry na bębnach, występy zespołów etnicznych, konkursy i zabawa taneczna na otwartej przestrzeni. Dla tych, którzy zapragną skosztować kuchni etnicznych, przygotowane zostaną stoiska z egzotycznymi przysmakami.

Parada
Start: godz. 14.00 Pasaż Wiecha, okolice kina Atlantic
Trasa: ulice Chmielna - Nowy Świat - Krakowskie Przedmieście
Prezentacja szkół tańca - profesjonalni tancerze w strojach estradowych, m.in.:
Szkoła Tańców Karaibskich SalsHall Ortodox, Salsa Libre, Salsa Factory, Latin Groove, Fundacao Internacional Capoeira Artes das Gerais
Różnorodne style taneczne: Samba,Salsa,Taniec smoka,Capoeira,
Maculele, taniec brzucha
Finał Parady - scena główna

Start: godz. 17.00, przestrzeń Krakowskiego Przedmieścia pomiędzy ASP a UW
Impreza na otwartej przestrzeni jako muzyczno-artystyczna podróż pomiędzy kontynentami
Występy sceniczne profesjonalnych grup tanecznych oraz zespołów muzycznych, m.in.: Senegalski zespół Djolof Men, Zespół muzyki afrokubańskiej Odo Irawo, Danca Brasil,Szkoła Tańców Karaibskich SalsHall Ortodox, Szkoła flamenco - Triana Salsa Libre,Zespół Tańca Izraelskiego Snunit,Salsa Factory, Taniec brzucha - zespół Zahra,Latin Groove, Capoeira i Maculele - prezentowane przez Fundacao Internacional Capoeira Artes das Gerais
Pokaz tańca hinduskiego w wykonaniu zespołu tanecznego SAATHI

Miasteczko Wielokulturowe
Warsztaty taneczne m.in.:
Warsztaty bębniarskie - djembe, poprowadzi meksykański perkusjonista David Saucedo Valle, później wielkie bębniarskie jam session
Kuchnie świata, m.in.: Arabska,Bałkańska - "Mała Serbia",Etiopska,
Śródziemnomorska,Rosyjska - "Babooshka",Wietnamska,Indyjska - "Namaste India"
Sklepy egzotyczne, m.in.:Sklep rzemiosła etiopskiego "Sztuka Etiopii", Przyprawy bliskowschodnie i fajki wodne - "Habibi"
Szczypta Świata

Stoiska, m.in.:
Muzeum Azji i Pacyfiku - pokazy slajdów z różnych części Azji oraz autorskie prezentacje multimedialne, prezentacja sztuki origami, wystawa "Buddyjskie szlaki Azji. Fotografie Andrzeja Kotnowskiego", „Twarze Indii. Fotografie Katarzyny Sikory”, publikacje o tematyce azjatyckiej (również wydawnictwa kolekcjonerskie)

Kaukaz.pl - wystawa rękodzieła z Kaukazu (biżuteria, stroje kaukaskie), materiały na temat kultury i przyrody Kaukazu, warsztaty języka gruzińskiego (w tym zapis imion i nazwisk po gruzińsku), spotkania z podróżnikami, wystawa prac gruzińskiej malarki Nanuli Burduli

Indyjsko-Polskie Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Kultury (IPCC) www.ipcc.pl oraz Indian Association of Poland (IAP)
- prezentacja alfabetu sanskryckiego i pisowni hindi oraz alfabetu arabskiego i pisowni urdu, spotkanie z indyjskim poetą tworzącym w urdu - Surendrem Bhutani
- pokaz upinania sari
- wystawa fotograficzna "Indie w fotografii Andrzeja Kotnowskiego"
- wystawa fotograficzna "Twarze Indii. Fotografie Katarzyny Sikory" - prezentacja literatury o tematyce indyjskiej
- parzenie i degustacja herbaty indyjskiej

Stowarzyszenie Nil-Wisła - prezentacja sztuki sudańskiej

Stowarzyszenie Shamiana - ekspozycje ambasad Indii, Pakistanu, Sri Lanki, Afganistanu, pokaz mebli Indyjskich, slajdy z Indii oraz teledyski bollywoodzkie, muzyka bollywoodzka - DJ DIL, stoisko z biżuterią i modą hinduską

Stowarzyszenie Kultury Brazylijskiej
Arabia.pl - malowanie henną, warsztaty pisma arabskiego
Teatr Lalek Wodnych przygotowany przez Centrum Kultury Wietnamskiej Thang Long
Pokaz mody arabskiej przygotowany przez Stowarzyszenie Arabia.pl
Pokaz Bollywood Fashion przygotowany przez Stowarzyszenie Shamiana
Konkurs pl.Bebo.com na najlepsze zdjęcie paradyKarolina Krzywicka edytował(a) ten post dnia 04.08.07 o godzinie 15:56
w temacie: "Cały świat w Warszawie- Wielokulturowe Street Party",..., na grupie: INDIE



Temat: Japonistyka 2005/2006
Japonistyka 2005/2006.
Kto zamierza zdawać? Gdzie? Spróbujmy sobie może jakoś pomóc .

Jako, że zamierzam próbować na UJ (choć w tym roku nawet jeśli się dostanę, to i tak pójść nie mogę z racji tego, że tylko ostatni rok moich obecnych mogę zrobić indywidualnym trybem... ale zawsze to jedna próba przed realniejszym terminem ), zamieszczę tutaj info o ich wydziale.

Zasady i tryb przyjęć na I rok studiów w roku akademickim 2005/2006

Filologia, spec. filologia orientalna - japonistyka (studia zawodowe)
Stara matura: Egzamin pisemny z języka angielskiego; rozmowa kwalifikacyjna z elementami gramatyki języka polskiego.
Nowa matura: Punkty za przedmioty na świadectwie maturalnym:
- język polski (część pisemna na poziomie podstawowym)
- język angielski (część pisemna na poziomie rozszerzonym i ustna na poziomie rozszerzonym

Teraz wymagania (których w tym roku już na stronie UJ nie znalazłam, ale mam sprzed dwóch lat skopiowane):

Rozmowa kwalifikacyjna na temat motywacji kandydata do studiów na wybranym kierunku; oceniana jest ogólna, encyklopedyczna wiedza obejmująca: historię z uwzględnieniem kontaktów z Polską, geografię fizyczną i polityczną, religię (religie) kraju czy regionu, ogólne wiadomości o kulturze i sztuce, znajomość polskich przekładów literatury wybranego kraju (regionu) oraz znajomość najważniejszych dzieł i twórców (nobliści!), elementy gramatyki języka polskiego.

Kandydaci na studia orientalistyczne powinni odznaczać się:
zdolnościami językowymi,
znajomością gramatyki języka polskiego,
znajomością (przynajmniej bierną) co najmniej dwóch-trzech języków obcych, przede wszystkim języka angielskiego, języka francuskiego, języka niemieckiego, języka rosyjskiego; ewentualnie języka włoskiego, języka hiszpańskiego i języka portugalskiego,
umiejętnością koncentracji i dobrą pamięcią wzrokową (nauka kilku systemów językowych i alfabetów),
dla osób planujących pracę w terenie (badania dialektologiczne, wyprawy geograficzno-etnograficzne) nie bez znaczenia jest dobre zdrowie,
zainteresowanie innymi niż europejskie modelami kulturowymi.

Instytut Filologii Orientalnej UJ prowadzi studia w zakresie następujących specjalności: arabistyka, indianistyka, iranistyka, japonistyka i turkologia. Mają one za zadanie przygotowanie specjalistów z danych kierunków do pracy praktycznej (jak np. tłumaczenie tych języków) i naukowo-badawczej. Studia trwają 5 lat. Ostatnie 2 lata studiów mają charakter specjalizacyjny (językoznawstwo i literaturoznawstwo, a na japonistyce jeszcze specjalizacja historyczna).
Studia orientalistyczne kończą się otrzymaniem tytułu magistra filologii w zakresie danego języka.

Podstawowe przedmioty na I roku studiów:
Praktyczna nauka języka japońskiego - egz. po I roku
Nauka pisma japońskiego - egz. po I sem.
Gramatyka języka japońskiego
Geografia Japonii - egz. po I roku
Wprowadzenie do studiów japonistycznych - egz. po I roku
Wstęp do językoznawstwa ogólnego - egz. po I roku
Historia filozofii - egz. po I roku

Statystyki z rekrutacji na rok akademicki 2004/2005:
limit miejsc - 12
liczba złożonych podań - 102
liczba kandydatów na jedno miejsce - 8,50

Egzaminy, dane zeszłoroczne:

Termin i miejsce składania dokumentów:
04.05. – 16.06.2004 – maturzyści z lat ubiegłych oraz tegoroczni maturzyści;
Instytut Filologii Orientalnej, al. Mickiewicza 9,VIIIp.,pok.802

Termin egzaminu: 28 czerwca 2004 r.;
Materiały dostępne w sekretariacie: testy z języka angielskiego, przykładowe zagadnienia, informatory.

Byłam u nich 2 lata temu i dostałam jeszcze bibliografię, ale wybaczcie, za późno już, żeby ją przepisywać .




Temat: PIJ GRUZINSKIE WINA NIE BOJ SIE PUTINA
Artykuł w "Przekroju":
"Król rozdzaje wszystko" Marek Bieńczyk

Na czym polega Gruzja w dziedzinie wina? Odpowiadam, by tak rzec, na własnej skórze. Gruzja w dziedzinie wina polega na rachunku dodatnim. To znaczy na tym, że wynosisz więcej, niż przynosisz. Ja z towarzyszką przynieśliśmy na przykład sztuk zero, wynieśliśmy sztuk trzy.
Oczywiście, są też słynne gruzińskie toasty długie jak dzieje gruzińskiego winiarstwa, ponoć najstarszego na świecie. Są tradycyjne, niekiedy archaiczne metody produkcji wina; do jego starzenia używa się jeszcze, co prawda już rzadko, amfor zakopywanych w ziemi. Jest odwieczny zwyczaj wytwarzania niewzmacnianych spirytusem czerwonych win słodkich i półsłodkich, które praktycznie nie mają w świecie odpowiedników i wydają się kaszalotami czy innymi żółwiami z Galapagos, przywołującymi swym wyglądem prahistoryczne czasy. Są dziesiątki lokalnych szczepów o trudnych do zapamiętania nazwach, zapisywanych w prastarym gruzińskim alfabecie i tylko niekiedy transkrybowanych na cyrylicę lub łacinę. Jest też morze nazw własnych wzgórz, dolin, siedlisk, które wyciekają z głowy jak z dziurawego bukłaka; dotąd udało mi się zapamiętać jedną, Tsinandali, a to tylko dzięki skojarzeniu z cyjankali, za które bardzo Króla przepraszam.
Król to jedyny znany mi Gruzin; przydomek otrzymał od polskich przyjaciół. Oj, wiedzieli, co czynią. Zaprosił nas na kolację do swego skromnego podwarszawskiego domu. Zakazał cokolwiek przynosić. Było kilkanaście osób, Król wystawił stół, jakiego w moim rodzinnym mieście dawno nie widziałem, i otworzył parę win gruzińskich. świeże, pełne, lecz delikatne białe pochodziły przede wszystkim z odmiany Rkatsiteli, czerwone, jeszcze bardziej delikatne, z najlepszej gruzińskiej odmiany Saperavi. Z tej odmiany również wina półsłodkie, tym razem bardzo przyjemne, w swej klasie wręcz znakomite. Tym razem, gdyż przez długie lata rosyjskiej okupacji Gruzja była głównym dostarczycielem landrynkowych świństw na stoły całego imperium; jakość win była równie ważna co design w kabinach sputników. Dopiero od niedawna winiarstwo gruzińskie zaczęło się modernizować, troszczyć o jakość, zerkać w portfele zachodnie, więc i nasze, robić wina pod smak wymoczków (więc i nas), którzy nie potrafią nawet opróżnić jednym haustem półtoralitrowego rogu, z jakiego pije się tradycyjnie wino w apogeum uczty.
Król tradycyjnie potrafi, ale dopiero po tym, jak otworzy wszystkie butelki ze swej piwnicy. Kiedy skończyły się wina gruzińskie, wychynęły z czeluści wina argentyńskie, chilijskie, hiszpańskie; po gruzińskich smakowały nieco za ciężko i ospale. Wydawało się, że ten potok nigdy nie wyschnie, że w piwnicy Króla bije źródło, z którego wino wydostaje się na powierzchnię świata. Wreszcie i ono jednak zaczęło się wyczerpywać; ostatnie zachowane butelki Król rozdał gościom, a gdy wina zabrakło, ofiarował inne, whisky, koniaki. Towarzyszka, człowiek drobny, dostała litrowego single malta. Wyglądała z butlą w drobnych dłoniach jak Piszczyk (ten z filmu Munka) z pociskiem w dłoni, uginając się pod ciężarem, ledwo wsiadła do samochodu. Samochód ledwo dowiózł nas do domu, ledwo weszliśmy na górę i ledwo się obudziliśmy. Nazajutrz uzmysłowiliśmy sobie, że właściwie ledwo do tej pory żyliśmy. I że przy Gruzinach to ledwo lubimy wino. Za słabo, za cicho, przy Królu ledwie Dama i Walet...




Temat: Śląska gwara


Śląsko godka to tylko gwara czy już język?

- Nieuznawanie śląskiego za język to decyzja polityczna. Ta konferencja jednak pokazuje, że wola 60 tys. osób, które zadeklarowały, że w domu posługują się śląskim, nie może być zignorowana - mówił dr Tomasz Kamusella z Uniwersytetu Opolskiego. Na poniedziałkowej sesji o języku śląskim debatowali w Katowicach językoznawcy, parlamentarzyści i samorządowcy
Konferencja w sali Sejmu Śląskiego "Śląsko godka - jeszcze gwara czy jednak już język?" zaczęło się od złożenia rezolucji na ręce Krystyny Bochenek, wicemarszałek Senatu oraz Zygmunta Łukaszczyka, wojewody śląskiego, pod których patronatem impreza się odbyła. Towarzystwo Kultywowania i Promowania Śląskiej Mowy "Pro Loquela Silesiana" zaapelowało o uznanie śląskiego za język regionalny. - Dysponujemy sześcioma ekspertyzami naukowymi, które o tym świadczą - przekonywał Rafał Adamus, prezes towarzystwa.

Wśród zebranych ekspertyz znajdowała się także przygotowana przez dr Jolantę Tambor z Uniwersytetu Śląskiego: - Śląszczyzna jeszcze językiem nie jest, ale może się nim stać. Najważniejsze jest zebranie, skodyfikowanie godki. Sprawa jest trudna ze względu na jej różnorodność w terenie. Bo co będzie ważniejsze? Opolska gniotka czy szopienicka zmora? Jaki wybrać alfabet? Pisać poszczególne litery, całe wyrazy? Strzimać przez rz? Ajtopf czy antopf? - pytała w trakcie wczorajszego wystąpienia dr Tambor.

- Jak zapisać Bochenek w transkrypcji śląskiej? - dopytywała z kolei prowadząca konferencję wicemarszałek Senatu. - Mam nadzieję, że dzisiejsze spotkanie to początek wielkiej śląskiej dyskusji. Ważne, że zaczynamy mówić o tym głośno. Tym bardziej że na najbliższym posiedzeniu Senatu będzie prezentowane stanowisko w sprawie ustawy o ratyfikacji europejskiej karty języków regionalnych lub mniejszościowych - mówiła Bochenek.

Największe brawa otrzymał dr Kamusella, który stwierdził, że nieuznawanie śląskiego za język to decyzja polityczna. - Ustawodawca uznał za odrębny np. język romski, choć nie zawiera on jakiejkolwiek standaryzacji. Uznał też tatarski, choć na terytorium RP język ten nie był używany od 300 lat. Dlaczego więc nie śląski? - pytał Kamusella.

Dr Artur Czesak z Uniwersytetu Jagiellońskiego z kolei podkreślał, że nadszedł czas obalenia śląskich mitów. - Tych straszących separatyzmem i tych, które mówią, że literatura po śląsku to "opowieści spod hasioka"! Już teraz widać półki zapełnione śląskimi dziełami: liryki ks. Kałuży, eseje Zbigniewa Kadłubka czy proza Alojzego Lyski to tylko niektóre przykłady. Koniec mitu, że śląski to niemiecki z polskimi końcówkami! I wszystko przy udziale tych, no, jak im tam, g... goroli - zażartował Czesak.

Wystąpieniom przysłuchiwał się prof. Walery Pisarek z Rady Języka Polskiego. - Często zwolennicy śląskiego jako języka powołują się na przykład kaszubski. Tam jednak było inaczej: u Kaszubów doszło do polonizacji języka połabskiego. Tu, na Śląsku, język jest jak korzeń, nierozerwalnie związany z drzewem jakim są ludzie nim się posługujący. Wiem na pewno, że godkę trzeba zapisać. A właściwie godki, bo jest ich wiele. Osobiście uważam, że wtopienie wszystkich gwar śląskich w jedną, byłoby błędem - mówi profesor. Jego zdaniem, samo spisanie godek to proces długotrwały. - To już nie czasy Gierka, który dałby pieniądze i zarządził: ma być gotowe za pięć lat. Warunki są inne - podkreślał prof. Pisarek.

Przedstawiciele Pro Loquela Silesiana uważają z kolei, że gdyby śląski został uznany za język, ze spisaniem go i kodyfikacją nie byłoby problemu. - Płacono by z budżetu. Tak działo się w hiszpańskiej Asturii z językiem asturyjskim. Prace nad jego kodyfikacją trwają już od 30 lat. U nas mogłoby być podobnie - uważa Adamus.

Anna Malinowska



Strona 1 z 2 • Wyszukano 67 wypowiedzi • 1, 2
Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.